
Postępy w badaniach stomatologicznych i interwencjach klinicznych, rozwój innowacyjnych metod leczenia i wykorzystanie estetycznych materiałów odtwórczych poszerzyły horyzonty współczesnej stomatologii, która dziś koncentruje się nie tylko na leczeniu, profilaktyce, odtwarzaniu utraconych tkanek twardych i uzupełnianiu braków zębowych, ale też na przywracaniu i korekcji estetyki tkanek jamy ustnej. Ostatnie dekady to dynamiczny rozwój stomatologii estetycznej – interdyscyplinarnej, kompleksowej gałęzi medycyny, która korzysta z osiągnięć wszystkich dziedzin stomatologii.
Stomatologia estetyczna obejmuje zarówno mikroestetykę skupiającą się na pojedynczym zębie (jego kształcie, kolorze i wielkości), jak i makroestetykę obejmującą cały układ zębów i jego relacje z dziąsłem, wargą i twarzą, budowę dziąsła, przebieg girlandy dziąsłowej oraz zależność pośrodkowej linii twarzy i międzyzębowej linii pośrodkowej. Z punktu widzenia makroestetyki istotne są parametry warg i stopień odsłaniania zębów, położenie brzegów siecznych w stosunku do źrenic, a także wielkość, kształt i wzajemne proporcje zębów.
Stomatologia estetyczna wykorzystuje materiały, które najlepiej naśladują właściwości fizyczne i optyczne tkanek twardych zębów.
Do najpopularniejszych materiałów adhezyjnych należą kompozyty zawierające wypełniacz, matrycę i substancje pomocnicze. Różnicowanie proporcji składników umożliwia uzyskanie konkretnych właściwości materiałów. Wypełniacz zwiększa twardość i odporność, poprawia właściwości optyczne i lepkość, a redukuje skurcz polimeryzacyjny. Dostępne są kompozyty z makrowypełniaczami i mikrowypełniaczami, coraz szerzej stosuje się kompozyty hybrydowe i mikrohybrydowe uważane za materiały uniwersalne. Nową generację tworzą kompozyty nanofilowe do wypełnień wszystkich klas ubytków, cechujące się dużymi walorami estetycznymi. Więcej
Kiedy przy szczotkowaniu zębów krwawią całe dziąsła, diagnoza jest prosta – zapalenie dziąseł spowodowane kamieniem nazębnym. Jednak gdy dziąsło krwawi tylko w jednym miejscu, zwykle pomiędzy zębami, może to wskazywać na zapalenie brodawki dziąsłowej. Poznajmy jego przyczyny oraz sposoby leczenia i zapobiegania.
Brodawki międzyzębowe to tkanki, które wypełniając przestrzeń pomiędzy zębami, zabezpieczają korzenie zębowe przed szkodliwym działaniem różnego rodzaju czynników zewnętrznych, a także zapobiegają nadmiernemu gromadzeniu się w tych miejscach resztek pokarmowych. Niekiedy jednak brodawki dziąsłowe mogą zostać objęte zapaleniem. Charakterystyczna jest wówczas ich bolesność, zmiana koloru z różowego na ciemnoczerwony oraz krwawienie podczas szczotkowania. To wyraźne sygnały, które powinny skłonić nas do wyszukania i usunięcia przyczyny tego stanu.
Przyczyny natomiast mogą być różne. Jeśli w okolicy brodawki dziąsłowej obecna jest plomba lub korona, która nie przylega idealnie do zęba, lecz tworzy tzw. nawis, to właśnie on może być przyczyną gromadzenia się osadu i bakterii, które prowadzą do miejscowego zapalenia dziąsła. Równie dobrze jednak opisywanym schorzeniem mogą być dotknięte osoby, które nie przykładają uwagi do starannej higieny wszystkich przestrzeni międzyzębowych. Więcej
Do problemów klinicznych wymagających procedur z zakresu stomatologii estetycznej należą nie tylko ubytki tkanek twardych zęba pochodzenia próchnicowego, ale też ubytki pochodzenia niepróchnicowego (erozja, abrazja, atrycja, abfrakcja).
W estetycznej rekonstrukcji zębów przednich powszechnie wykorzystywane są kompozyty umożliwiające oszczędną adhezyjną preparację ubytków, uzyskanie dobrych efektów estetycznych oraz zapewniające akceptowalną trwałość. Adhezyjne odbudowy estetyczne w odcinku przednim stosowane są do odbudowy utraconych tkanek zęba, korekty kształtu i licowania powierzchni zęba.
Rekomendowanym postępowaniem w przypadku estetycznej rekonstrukcji utraconych tkanek twardych zęba są bezpośrednie rekonstrukcje adhezyjne z zastosowaniem materiałów kompozytowych, które umożliwiają niewielką utratę tkanek i wykorzystanie małoinwazyjnej metody preparacji ubytków.
Technika adhezyjnego łączenia materiałów kompozytowych z tkankami zęba obejmuje (wcześniejsze) wytrawienie szkliwa i wykorzystanie specjalnego systemu łączącego. Jej zastosowanie nie wymaga rozległego opracowywania tkanek zęba i tworzenia dodatkowych przestrzeni retencyjnych dla materiału wypełniającego.
Bezpośrednie odbudowy kompozytowe można wykorzystywać również w innych celach, takich jak:
Przy bezpośredniej odbudowie kompozytowej rekomenduje się wykonywanie „mock-up”– wstępnej odbudowy diagnostycznej i zastosowanie techniki warstwowej (zakładającej warstwowe stosowanie materiałów), która umożliwia odtworzenie naturalnego koloru zęba.
Bezpośrednią odbudowę kompozytową w technice warstwowej rozpoczyna dobór koloru, stworzenie mapy koloru zęba i ustalenie odcienia szkliwa i zębiny. Kolejnym krokiem jest określenie (w odcinku przednim) prawidłowego zwarcia centralnego i dyskluzji oraz kształtowanie obramowania pod odbudowę. Wykonuje się matrycę silikonową (indeks silikonowy) odtwarzającą powierzchnię językową do brzegu siecznego. Ostatnie etapy wykonywania wypełnienia obejmują kształtowanie powierzchni, opracowanie i polerowanie.
Wstępna wizualizacja wypełnienia ma szczególne znaczenie w przypadku bezpośredniej odbudowy kompozytowej; np. na podstawie odbudowy próbnej z kompozytu wykonanej przed leczeniem (mock-up) można zweryfikować przyszłe wypełnienie – jego rozmiar, barwę, kształt, wychwycić ewentualne problemy natury technicznej i in.
W bezpośrednim wypełnieniu ubytków w odcinku przednim zastosowanie znajduje też woskowy model estetyczny (wax-up) i indeks silikonowy. Na początku leczenia pobierany jest anatomiczny wycisk łuków odwzorowujący opracowany ubytek tkanek. W oparciu o wyciski wykonuje się modele gipsowe, a na nich model woskowy – wax-up, który ułatwia precyzyjne zaprojektowanie odpowiednich konturów, wymiarów zęba, okluzji. Wax-up, czyli diagnostyczny model woskowy, wykorzystywany jest do wykonania matrycy silikonowej, która umożliwia dokładne wykonanie estetycznego wypełnienia w technice warstwowej. Więcej
Autyzm to zaburzenie neurorozwojowe, a zatem towarzyszące mu zaburzenia zachowania i funkcjonowania zmieniają się z wiekiem. Obraz kliniczny zależny jest także od zdolności intelektualnych pacjenta, stopnia rozwoju mowy i werbalnych umiejętności komunikacyjnych, a także od otrzymanego poziomu wsparcia terapeutycznego i edukacyjnego.
Wyniki badań wskazują, że autyzm może wpływać na stan zdrowia jamy ustnej, być źródłem trudności podczas leczenia stomatologicznego oraz wymagać podjęcia szczególnych środków i metod terapeutycznych.
Najczęściej objawy autyzmu ujawniają się jeszcze przed 3. rokiem życia. Obraz autyzmu dziecięcego tworzą zmiany w interakcjach społecznych i zaburzenia komunikacji oraz ograniczone, powtarzające się i stereotypowe wzorce zachowań.
Historia badań naukowych nad zaburzeniami ze spektrum autyzmu liczy kilkadziesiąt lat i – mimo że ich wyniki znacznie poszerzyły naszą wiedzę – wiele kwestii wciąż pozostaje niewyjaśnionych. Można powiedzieć, że autyzm jest zaburzeniem wciąż poznawanym, o czym świadczą kolejne zmiany w klasyfikacjach diagnostycznych.
Autyzm sklasyfikowano jako zaburzenia ze spektrum autyzmu (autistic spectrum disorder; ASD). Termin „zaburzenia ze spektrum autyzmu” w piątym wydaniu Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-5) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego objął także zespół Aspergera i zaburzenie dezintegracyjne w dzieciństwie.
Wciąż poszukuje się metod leczenia i przyczyn ASD; aktualnie duże znaczenie przypisuje się czynnikom genetycznym i środowiskowym. Więcej
W jednym z ostatnich artykułów mowa była o tym, że spożywanie jogurtu, za sprawą zawartych w nim licznych szczepów probiotycznych, chroni przed paradontozą. Dziś pod lupę bierzemy sok z buraka. Najnowsze badania dowodzą, że zawarte w nim azotany również pozytywnie wpływają na zdrowie jamy ustnej. Poznajmy szczegóły eksperymentu brytyjskich naukowców.
Do doświadczenia badającego wpływ soku z buraka na mikrobiom jamy ustnej zaproszono 26 osób. Wśród nich byli seniorzy w wieku 70-80 lat – aktywni fizycznie i o dobrym zdrowiu ogólnym. W ramach eksperymentu uczestnikom podawano do picia sok z buraków – dwa razy dziennie, przez łącznie 10 dni. Jednocześnie obserwowano zmiany w mikrobiomie ich jamy ustnej. Z obserwacji wynikło, że zmniejszeniu uległ poziom bakterii odpowiadających za stany zapalne, choroby przyzębia oraz nowotwory jamy ustnej. Mowa tutaj m.in. o bakteriach z rodzaju Veillonella, Prevotella oraz o gram-dodatnich beztlenowych bakteriach Clostridium difficile. Te ostatnie są także częstymi winowajcami zakażeń jelit.
Profesor fizjologii człowieka na University of Exeter Medical School i jedna z osób odpowiedzialnych za opisany eksperyment – dr Anni Vanhatalo – przyznaje, że badania w tym obszarze powinny zostać rozszerzone na inne grupy wiekowe oraz na osoby z różnego rodzaju schorzeniami zdrowotnymi. Niemniej jednak, dotychczasowe wyniki wyraźnie wskazują na prozdrowotny wpływ soku z buraka na zdrowie jamy ustnej. Więcej
Pacjent o szczegóły leczenia dentystycznego pyta bezpośrednio stomatologa podczas wizyty lub też zagaduje o interesujące go kwestie pośrednio – na przykład zadając pytanie poprzez formularz/czat internetowy. Warto tu podkreślić, że nie wszyscy pacjenci w gabinecie u dentysty zadają pytania. Szkoda, ponieważ kto pyta, nie błądzi. Są osoby, które nawet zachęcone przez stomatologa słynnym zwrotem „Czy jest coś, o co Pan/Pani chciałby/chciałaby zapytać?”, reagują milczeniem lub udzielają lakonicznej odpowiedzi, że o nic – co nie zawsze jest prawdą.
Pacjenci potrafią być bardzo precyzyjni i dociekliwi podczas wyszukiwania informacji w internecie. Wrzucają do wyszukiwarki słowa klucze będące kwintesencją zainteresowań z danej chwili. Kombinacje tagów bywają różne, ale najczęstsze dotyczą kwalifikacji dentysty oraz kosztów leczenia.
O co pacjenci pytają w gabinecie dentysty?
Zapewne każdy stomatolog mógłby przygotować indywidualny spis zapytań, które kierują do niego pacjenci leczący zęby bądź przychodzący jedynie na wizyty kontrolne. Prawdopodobnie jednak na każdej z takich list znalazłyby się co najmniej dwa te same pytania – nieomal kultowe w gabinecie stomatologa. Pierwsze z nich brzmi: „Czy to będzie boleć?”; drugie – „Ile zapłacę za usługę?”.
Pacjenci raczej bez oporów (choć w przypadku osób rzadko odwiedzających gabinet stomatologiczny nieco lękliwie) pytają o bolesność zabiegów. Inaczej jest w odniesieniu do pytań o koszt usług. Część pacjentów woli samodzielnie studiować cennik usług stomatologicznych w wybranym gabinecie – korzystając z przeglądarki internetowej przed wizytą bądź studiując cennik papierowy na miejscu. Są jednak i tacy pacjenci, którzy o koszt leczenia nie pytają – z różnych powodów. To jednak nie do końca rozważne, ponieważ prywatne leczenie zębów nie jest tanie, a wysokość opłat w gabinecie dentysty najczęściej rośnie wprost proporcjonalnie do zaniedbań, jakich pacjent dopuścił się w zdrowiu jamy ustnej. Więcej
Natura potrafi nas zaskakiwać. Zaskakujące, a jednocześnie inspirujące, są między innymi skrzydła takich owadów jak ważki czy cykady. W ostatnim czasie pogłębiła się wiedza o specyficznych właściwościach ich powierzchni i wszystko wskazuje na to, że inteligentnie wykorzystana może zrewolucjonizować współczesną implantologię.
Powierzchnia skrzydeł ważki, podobnie jak powierzchnia skrzydeł cykady czy też powierzchnia liści lotosu, jest całkowicie wolna od bakterii. Naukowcy zaobserwowali to już dawno, ale wciąż nie było możliwości technicznych, które pozwalałyby na dokładne przebadanie tego zjawiska. Dopiero niedawno zagadka wspomnianej antybakteryjności została rozwikłana. Dowiedziono, że stoi za nią specyficzna struktura skrzydeł tychże owadów. Skrzydła ważki zbudowane są z nanosłupków, podobnych do kolców na ciele jeża. Tworzą one swoiste obwarowanie i w sytuacji, gdy bakteria próbuje się do nich zbliżyć, rozrywają jej błonę komórkową, co jednoznaczne jest ze zniszczeniem drobnoustroju. Więcej
Omdlenie to przemijająca utrata przytomności, która występuje nagle, trwa krótko i zwykle ustępuje samoistnie i całkowicie. Przyczyną jest krótkotrwałe ograniczenie przepływu mózgowego krwi lub zmniejszenie dostarczania tlenu do tkanki mózgowej. Szczególnie często występuje u osób młodych (przed 30. rokiem życia) i u pacjentów w podeszłym wieku. To również jeden z najczęstszych przypadków nagłych, do jakich dochodzi w gabinecie stomatologicznym.
Wśród czynników wyzwalających omdlenia w warunkach gabinetu stomatologicznego wymienia się bodźce przykre dla pacjenta, jak lęk, stres, niepokój, ból, widok krwi, zabieg chirurgiczny, a także psychiczne i fizyczne wyczerpanie, wysoką temperaturę otoczenia.
Układ autonomiczny nerwowy dzieli się na układ współczulny (pobudzający) i przywspółczulny (hamujący) – dwie części, które działają względem siebie antagonistyczne. W warunkach prawidłowych odpowiedzią organizmu na bodźce wywołujące stres jest czynna reakcja emocjonalno-obronna. Dochodzi do pobudzenia układu współczulnego, przyspieszenia akcji serca i zwiększenia pojemności minutowej. Jednocześnie następuje alokacja przepływu krwi przez poszczególne narządy i zwiększenie zaopatrzenia narządów kluczowych, jak mózg i serce, kosztem innych. Pobudzenie układu współczulnego stymuluje wydzielenie adrenaliny i noradrenaliny – hormonów, które wspierają krążenie i prowadzą do zmian metabolicznych ułatwiających mobilizację organizmu.
Jednak w przypadku omdlenia nie dochodzi do wzrostu aktywności układu współczulnego, ale do pobudzenia układu przywspółczulnego i włókien cholinergicznych, rozszerzających naczynia krwionośne. Nadmierne uwalnianie acetylocholiny działa hamująco na uwalnianie noradrenaliny, redukując wpływ układu współczulnego (zwężającego naczynia). W konsekwencji dochodzi do obniżenia ciśnienia tętniczego, zwolnienia czynności serca i zmniejszenia pojemności minutowej, a następnie do redukcji przepływu krwi przez naczynia mózgowe i zaburzeń świadomości. Taki mechanizm prowadzi do omdleń wazowagalnych lub wywołanych bólem. Omdlenie wazowagalne (odruch naczyniowo-błędny) może nastąpić w warunkach napięcia emocjonalnego (strach, ból), a utratę przytomności mogą poprzedzać mdłości, wymioty, uczucie gorąca i zawroty głowy. Omdlenie wazowagalne często występuje u osób młodych. Więcej
Zewsząd jesteśmy bombardowani informacjami, że soki owocowe to doskonały, „wygodny” zamiennik naturalnych owoców. Wielu rodziców jest przekonanych, że podając je swoim dzieciom, dbają o ich zdrowie. Tymczasem okazuje się, że ich zdrowie może na tym ucierpieć, a zwłaszcza zdrowie zębów. Dlaczego lepiej sięgać po naturalne owoce?
Sokom owocowym postanowiło przyjrzeć się Stowarzyszenie Dentystów prof. Matthew Hopcraft w Australii. Prezydent Stowarzyszenia stwierdza, że pozornie zdrowe i powszechnie rekomendowane soki to główny winowajca próchnicy u dzieci. Według statystyk, tylko w samej Australii około 30% dzieci w wieku 2-5 lat i 60% dzieci w wieku 12-14 lat ma zęby zaatakowane przez próchnicę. Wszystko przez to, że rodzice zamiast naturalnych owoców, podają im właśnie soki owocowe. Jak podkreśla prof. Hopcraft, w jednej szklance soku owocowego może znajdować się nawet 4 łyżeczki cukru. To niewiele mniej niż w nektarach owocowych.
Nie można także zapominać o szkodliwości soków owocowych na zdrowie ogólne. Dieta bogata w cukry to pierwszy krok do otyłości i cukrzycy. Pamiętajmy, że cukier zawarty w sokach owocowych dużo szybciej przyswajany jest przez organizm niż cukier pochodzący z naturalnego owocu. Dzieje się tak za sprawą błonnika, który spowalnia proces przyswajania, ale obecny jest jedynie w całym owocu. Ponadto, błonnik zaliczany jest do wartościowych składników odżywczych, co stanowi dodatkowy argument przemawiający za tym, że lepiej wybierać owoce zamiast soków. Więcej
Próchnica wczesnego dzieciństwa (ECC) należy do najpowszechniejszych chorób przewlekłych u najmłodszych dzieci. W Polsce ponad 50% 3-latków ma ubytki próchnicowe i tylko niecałe 20% 5-latków jest wolne od próchnicy.[1]
Postępowanie stomatologiczne u najmłodszych pacjentów i, co najistotniejsze, utrzymanie efektów leczenia, bywa problematyczne. Praca z małym dzieckiem wiąże się m.in. z trudnościami natury technicznej i komunikacyjnej, które wymagają doświadczenia i gruntownego przygotowania – zarówno merytorycznego, jak i psychologicznego.
Według wytycznych ADA (American Dental Association) i AAPD (American Academy of Pediatric Dentistry), próchnicę wczesnego dzieciństwa (early childhood caries; ECC)[2] można rozpoznać u dziecka do 71. miesiąca życia, u którego stwierdza się przynajmniej jeden ząb mleczny z próchnicą lub co najmniej jeden ząb wypełniony/usunięty z powodu próchnicy. Natomiast ciężką postać ECC (severe early childhood caries; S-ECC) rozpoznaje się w przypadku każdej zmiany na powierzchniach gładkich zębów u dzieci przed 3. rokiem życia oraz w przypadku:
Rozwój próchnicy u najmłodszych pacjentów najczęściej związany jest z tzw. transmisją wertykalną paciorkowców próchnicotwórczych od rodziców, do której z reguły dochodzi między 19. a 31. miesiącem życia. Możliwa jest również transmisja horyzontalna od innych dzieci, np. w żłobku lub przedszkolu. Kolejny czynnik rozwoju choroby próchnicowej stanowi spożycie węglowodanów (rozkładających się do kwasów) których czas oddziaływania na tkanki zęba zależy od poziomu higieny jamy ustnej. Duży wpływ na rozwój ECC u małych dzieci wywiera także indywidualna podatność zębów na próchnicę. Więcej
Wysoka odwiedzalność serwisu sprawia że bez problemu dotrzesz do swoich nowych klientów!
Wystarczy że dodasz swój gabinet w ogłoszeniach portalu - szybko i zupełnie za darmo!
Dzięki promowaniu zyskają również Twoi klienci którzy łatwo Cię odnajdą!
Nadal się wahasz? Kliknij:
Dowiedz się więcej
Rozwiń