
Hemisekcja jest to najprościej mówiąc, separacja i usunięcie części korony i korzenia zęba w obrębie, którego występuje stan zapalny z nieodwracalnymi zmianami patologicznymi.
Czynność ta pozwala na zachowanie zdrowej części zęba, który w późniejszej kolejności zostanie poddany odbudowie protetycznej. Hemisekcja jest zabiegiem stosunkowo rzadkim, aczkolwiek niezbędnym w chorobach przyzębia, w których uszkodzony jest jeden z korzeni zębów wielokorzeniowych – trzonowych. Z kolei uszkodzenia pojedynczych korzeni następują w wyniku m.in. złamań, głębokiej próchnicy czy też niewłaściwego leczenia, tym samym powstają zmiany okołowierzchołkowe, kolejno ubytki kostne w obrębie furkacji. W przypadku pozytywnego przebiegu hemisekcji, która (UWAGA!) nie zawsze się udaje, stomatolog uniemożliwia powiększanie się istniejących w obrębie korzenia zębowego zmian.
Hemisekcja jest czasochłonnym zabiegiem wykonywanym wówczas, kiedy leczenie zachowawcze nie jest już możliwe. Pierwszym wskazaniem do przeprowadzenia zabiegu hemisekcji są zmiany okołowierzchołkowe przy korzeniach, kiedy leczenie endodontyczne nie jest już możliwe. Kolejno są wskazania periodontologiczne, jak ubytek kości czy też inny proces chorobowy, oraz złamanie pionowe zęba i/lub korzenia.
Profilaktykę antybiotykowę (osłonę antybiotykowę) stosujemy celem maksymalnego zredukowania potencjalnych powikłań pozabiegowych, u osób z tzw,grup podwyższonego ryzyka.
Są to osoby obciążone chorobami ogólnymi, u których z powodu bakteriemii pozabiegowych schorzenia podstawowe mogą ulec zaostrzeniu. Wśród osób,które wymagają osłony antybiotykowej przed wykonaniem zabiegu chirurgicznego w obrebie jamy ustnej największą grupę stanowią pacjenci ze schorzeniami ukladu sercowo-naczyniowego. Wśród nich wyróżniamy trzy grupy: niskiego, średniego i wysokiego ryzyka-u osób z dwóch ostatnich grup Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zaleca stosowani profilaktyki. Najczęstszą chorobąwywołaną bakteriemią pozabiegową jest bakteryjne zapalenie wsierdzia (endocarditis)
-przewlekłe infekcyjne zapalenia wsierdzia ( w wywiadzie)
-wrodzone niesinicze wady serca
-stan po przeskórnym zamknięciu ubytku przegrody międzyprzedsionkowej typu II/przetrwałym otworze owalnym (do 12 miesięcy)
-protezy zastawkowe serca
-pacjenci oczekujący na zabieg implantacji protez zastawkowych
-złożone,sinicze wady serca oraz chirurgiczne połączenia systemowo-płuce
-zwężenie i niewydolność aorty
-koarkacja aorty
-kardiomiopatia przerostowa
-wypadanie płatka zastawki mitralnej z jej niedomykalnością
Pomimo, iż w dzisiejszych czasach leczenie i usuwanie zębów jest całkowicie bezbolesne, to jednak istnieje ogromna ilość ludzi borykających się z dentofobią, czyli panicznym strachem przed jakimikolwiek zabiegami stomatologicznymi.
Dlatego też w głównej mierze dla nich nowoczesne gabinety dentystyczne oferują sedację wziewną, głęboką lub narkozę, czyli znieczulenie ogólne. Sedacja wziewna nazywana jest również sedacją podtlenkiem azotu, który jest niczym innym jak gazem rozweselającym. Metoda ta wprowadza pacjenta w stan przyjemnego odprężenia, euforii, a nawet oszołomienia i zupełnego oddzielenia się od rzeczywistości. Podczas sedacji wziewnej pacjent nie śpi i jest świadomy pomimo, że jest wprowadzony w stan głębokiego rozluźnienia. Należy tu obalić mity odnośnie efektów znieczulających – otóż dzięki zastosowaniu sedacji wziewnej można opracowywać jedynie niewielkie ubytki. Z kolei do tych większych, oraz innych zabiegów stomatologicznych konieczne jest zastosowanie znieczulenia nasiękowego.
Dzieci podczas stosowania tej metody bardzo często odczuwają silne halucynacje, z kolei stan dorosłych można przyrównać do upojenia alkoholowego. UWAGA! Zdarza się, że kobiety poddawane sedacji wziewnej doznają odczucia zbliżonego do orgazmu – nie jest to zjawisko częste, aczkolwiek występuje.
• dentofobia/strach przed zabiegami stomatologicznymi
• odruchy wymiotne
• usuwanie złogów nazębnych
• opracowywanie niewielkich ubytków
• nadpobudliwość nerwowa
Rak jamy ustnej jest nowotworem (złośliwym lub nie) występującym w obrębie języka, błon śluzowych, dna jamy ustnej, policzka, dziąsła i podniebienia.
Postać złośliwa najczęściej występuje pod postacią raka płaskonabłonkowego i rozwija się aż 4 razy częściej u mężczyzn aniżeli u kobiet. Spośród wielu możliwych czynników przyczyniających się do rozwoju nowotworu można wyróżnić sześć wiążących się z prowadzonym trybem życia – człowiek swoimi nieprawidłowymi nawykami zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej.
Tytoń, niezależnie pod jaką występuje postacią (fajka, tabaka, papierosy, cygara czy cygaretki) jest największym sprzymierzeńcem nowotworów. Setki przeprowadzonych badań dowiodły, iż palacze zapadają na raka pięć razy częściej, niż osoby niepalące – warto podkreślić, że tą grupę ryzyka stanowią również bierni palacze.
Wiele osób zapewne nie przypuszcza, że picie alkoholu jest również jednym z czynników, które mają wpływ na rozwój nowotworu w obrębie jamy ustnej. Ciekawostką jest fakt, iż osoby, u których rozwinął się rak w ponad 50% cierpiały na marskość wątroby. Niemniej jednak częste i regularne spożywanie alkoholu przyczynia się do rozwoju tego niebezpiecznego schorzenia.
Przodożuchwie morfologiczne – progenia, jest wrodzoną wadą kostną zgryzu. Charakterystyczny dla niej jest doprzedni przerost żuchwy i wydłużenie trzonu, co możemy zaobserwować, jako nadmierne wysunięcie brody do przodu – patrząc na osobę z profilu.
Przy dużej progenii pojawia się szpara pomiędzy szczęką górną, a nadmiernie wysuniętą do przodu żuchwą, co z kolei prowadzi do deformacji twarzy, gdyż w takim przypadku jej rysy są zaburzone, trudności z gryzieniem pokarmów, a nawet z wady wymowy.
Progenia jest wadą uwarunkowaną genetycznie, aczkolwiek wcześnie wykryta jest możliwa do wyleczenia tzw. bezinwazyjnego. Niemniej jednak problem ten jest zauważany dopiero wtedy, gdy wada jest już widoczna, a proces rozrostu kości zakończony. Wówczas zachowawcze leczenie ortodontyczne nie jest skuteczne, a osoba borykająca się z progenią kwalifikuje się już tylko do zabiegu operacyjnego.
Operacje progenii poprzedza leczenie ortodontyczne, które maksymalnie może trwać nawet przez okres dwóch lat, w którym lekarz ortodonta ustawia zęby w taki sposób, aby było możliwe prawidłowe złożenie zgryzu podczas wykonywanego zabiegu.
Choroby dziąseł i przyzębia to oprócz próchnicy najpowszechniejsze schodzenia występujące w jamie ustnej.
Bardzo często prowadzą one do wczesnej utraty uzębienia, aczkolwiek oprócz przyczyn, na które osoba borykająca się z tą dolegliwością nie ma żadnego wpływu istnieją takie, które można całkowicie wyeliminować.
Miejscowe i ogólne, na które człowiek nie ma bezpośredniego wpływu:
• wadliwe wypełnienia ubytków tworzące, tzw. nawisy
• nieszczelne korony i mosty
• cukrzyca
• niedobory witamin
• zaburzenia hormonalne
• bruksizm
• uciskające, źle wykonane protezy zębowe
Miejscowe i ogólne do występowania, których przyczynia się człowiek :
• płytka i kamień nazębny powstający w wyniku nieprawidłowej higieny jamy ustnej, a także m.in. picia kawy i palenia papierosów
• nawyk zaciskania zębów
• nadmierny stres
• źle zbilansowana dieta tudzież nieprawidłowe odżywianie
Do najczęstszych objawów występowania chorób dziąseł i przyzębia można zaliczyć krwawienie z dziąseł (np. przy szczotkowaniu zębów), obrzęki, ból i wrażliwość dziąseł, odsłanianie szyjek zębowych w wyniku, czego bardzo często dochodzi do rozchwiania zębów.
Należy wziąć pod uwagę, że zdrowe dziąsła nigdy nie krwawią, nie powodują bólu, nie są nadwrażliwe, oraz absolutnie nie cofają się – nie odsłaniają korzeni zębowych. Zauważone pierwsze, niepokojące objawy z reguły są całkowicie do wyleczenia, aczkolwiek, jeżeli zorientujemy się zbyt późno np. gdy zęby zaczną się chwiać, może to oznaczać paradontozę, a co za tym idzie długotrwałe, kosztowne i inwazyjne leczenie.
Suchy zębodół, zwany również pustym, jest to poekstrakcyjne powikłanie po usunięciu zęba.
W pustym zębodole nie może wytworzyć się skrzep lub też zostaje on nieumyślnie wypłukany – wtedy też z dostatecznego braku ochrony miejsce po wyrwaniu zęba pozostaje puste i jest narażone na zakażenie bakteryjne objawiające się silnym, rwącym bólem, który nierzadko promieniuje aż do skroni, wysoką gorączką, oraz ogólnym osłabieniem organizmu. Suchy zębodół rozwija się zwykle w 2-3ej dobie od wykonanego zabiegu – mniej więcej tyle właśnie potrzeba, aby bakterie zaatakowały miejsce po usuniętym zębie, które nie jest przecież w żaden sposób chronione.
Oprócz nieumyślnego wypłukania „świeżego” skrzepu istnieje jeszcze kilka innych przyczyn powstania tego jakże bolesnego problemu. Pierwszą z nich może być stan chorobowy tudzież zapalny, który istniał jeszcze przed wykonaną ekstrakcją. Inną przyczynami są błędy diagnostyczne lub, co gorsza nieprawidłowa technika usuwania zęba, która pomimo tego, iż zdarza się niezwykle rzadko, to jednak występuje. Diabetycy częściej niż inni ludzie borykają się z problemem suchego zębodołu – do grupy osób cierpiących na inne choroby, które przyczyniają się do powstania zapalenia zębodołu należą jeszcze ludzie z chorobą nowotworową oraz z problemami krzepliwości krwi (hemofilia).
W dniu dzisiejszym przedstawiamy przegląd wybranych wydarzeń z ubiegłego miesiąca.
• Dolny Śląsk: bez zębów, bo bez profilaktyki
Wyniki raportu PTS porażają – niemal, co szósty mieszkaniec Dolnego Śląska w przedziale wiekowym 35-45 lat ma od kilku do kilkunastu braków w uzębieniu, z kolei między 65-75 rokiem życia nie posiada już w ogóle uzębienia.
Według prof. Marka Ziętka taki stan rzeczy wynika z braku profilaktyki. W latach 90-tych ubiegłego wieku uczące się dzieci i młodzież przechodziły regularne kontrole uzębienia w szkołach. Niestety stomatolodzy zniknęli ze szkół, co spowodowało stale pogarszającą się sytuację. W chwili obecnej wyniku raportu głoszą, że próchnica dotyczy aż 85% sześcio i dwunastolatków – wynika to najczęściej z zaniedbań rodziców – dodaje prof. Ziętek. Dzieci i dorastająca młodzież korzysta z pomocy stomatologów najczęściej, kiedy występuje ból i towarzyszący mu stan zapalny.
Źródło: Gazeta Wrocławska
• Kawa zwalcza przykry zapach z ust?
Jak dowodzą przeprowadzone przez naukowców z Tel Aviv University badania – ekstrakt kawy może hamować rozwój bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach wydobywający się z jamy ustnej.
Co ciekawe, jeszcze całkiem niedawno aromatyczna używka, jaką jest kawa była zaliczana do jednych z wielu produktów nasilających halitozę. Naukowcy przetestowali trzy gatunki kaw w celu weryfikacji panującej obiegowej opinii. Wyniki były zaskakujące – okazało się, że ten czarny napój zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za powstawanie brzydkiego zapachu wydobywającego się z ust.
Naukowcy uważają, iż to rewolucyjne odkrycie może doprowadzić do powstania produktów do higieny jamy ustnej w skład, których wchodzić będzie oczyszczony ekstrakt z kawy.
Źródło: http://dentonet.pl
• Sprzątaczka stomatologiem
33-letnia mieszkanka Sandomierza została zatrzymana przez policję. Powodem tego stanu rzeczy było wykonywanie zabiegów stomatologicznych bez posiadanych uprawnień.
Kobieta swoją dochodową działalność prowadziła od około roku. W gabinecie, w którym wykonywała zabiegi pracowała, jako sprzątaczka, nie mniej jednak umiejętnie wygospodarowała sobie czas, aby na własną rękę przyjmować swoich pacjentów. Co ciekawe mieszkanka Sandomierza z zawodu jest przetwórcą owocowo-warzywnym i posiada wykształcenie zawodowe.
Na chwile obecną biegli na podstawie zabezpieczonej dokumentacji medycznej ustalają przeprowadzone przez oszustkę zabiegi, oraz ich ilość. Trwa również dochodzenie w sprawie, czy przeprowadzone zabiegi zagrażały życiu i zdrowiu pacjentów.
Kobiecie zostały postawione zarzuty z Ustawy o zawodzie lekarza. Prokurator zastosował wobec podejrzanej dozór i poręczenie majątkowe. Na chwilę obecną trwają przesłuchania świadków.
Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach
• Izba lekarska tropi nielegalne praktyki
Lubelska Izba Lekarska zlikwidowała trzy gabinety stomatologiczne, które nie miały prawa istnieć.
W jednym z gabinetów działał lekarz nieposiadający prawa do wykonywaniu zawodu. Co ciekawe mężczyzna jest doktorem nauk medycznych, który przez kilka lat leczył lublinian. Zapewne dobra passa lekarza trwałaby nadal, ale jedna z niezadowolonych pacjentek złożyła skargę do LIL, gdzie okazało się, że mężczyzna nie posiada prawa do wykonywania zawodu, które utracił w 2004 roku. Trwa postępowanie w tej sprawie.
Dwa pozostałe „gabinety stomatologiczne” prowadzone były w przydomowych garażach działając „na czarno” – nie były zarejestrowane w Miejskim Inspektoracie Ewidencji Gospodarczej, a także nie figurowały w rejestrze praktyk lekarskich lubelskiej izby.
Źródło: Kurier Lubelski
Halitosis, czyli nieświeży oddech jest wstydliwym problemem blisko 50% światowej populacji, utrudniającym swobodny kontakt tudzież bliższe obcowanie z ludźmi.
Za przykry zapach wydostający się z jamy ustnej odpowiadają związki siarki będące w stanie lotnym.
Przyczyny powstawania nieświeżego oddechu to:
Ozon jest to trójatomowa alotropowa odmiana tlenu o niezwykle silnych i udowodnionych naukowo właściwościach aseptycznych, dlatego też od ponad wieku wykorzystywany jest w medycynie.
W stomatologii wykorzystywany jest od niedawna. Przeprowadzone liczne badania wykazały, że ozon wchodzi w reakcje z bakteriami próchnico twórczymi (oraz ich metabolitami). Ozonoterapia skutecznie eliminuje większość drobnoustrojów chorobotwórczych, zwalcza wirusy, podnosi skuteczność enzymów antyutleniających oraz poziom Interferonu, przyspiesza regeneracje uszkodzonych tkanek, niweluje stany zapalne, a także znacznie przyspiesza eliminacje szkodliwych toksyn. Ozonoterapia wykorzystywana jest przede wszystkim w stomatologii zachowawczej i obejmuje leczenie pierwotnych zmian próchnicowych zębów (powierzchnie gładkie, jak również gryzowe), próchnicy korzeni – w tym także próchnicy głębokiej, jako uzupełnienie tradycyjnego tudzież mechanicznego opracowania ubytków. Metoda ta ponadto skraca czas leczenia, a jej zastosowanie w przypadku niewielkich ubytków pozwala na uniknięcie leczenia farmakologicznego.
Ozonoterapia jest całkowicie bezbolesną i bezstresową metodą zapobiegania i leczenia próchnicy, która szczególnie dobre wyniki osiąga m.in. w leczeniu próchnicy korzenia, oraz na powierzchniach żujących zębów. W endodoncji ozon wykorzystywany jest do dezynfekcji kanałów korzeniowych, a w periodontologii do leczenia aft czy występujących procesów zapalnych w okolicy przyzębia.
Metoda ta gwarantuje skuteczną eliminację aż 99% bakterii odpowiedzialnych za powstawanie próchnicy, przy czym – co jest niezwykle ważne, nie niszczy tkanek zęba. Cały zabieg trwa maksymalnie kilkadziesiąt sekund i może być stosowany u wszystkich osób bez względu na wiek.
Wysoka odwiedzalność serwisu sprawia że bez problemu dotrzesz do swoich nowych klientów!
Wystarczy że dodasz swój gabinet w ogłoszeniach portalu - szybko i zupełnie za darmo!
Dzięki promowaniu zyskają również Twoi klienci którzy łatwo Cię odnajdą!
Nadal się wahasz? Kliknij:
Dowiedz się więcej
Rozwiń