0
Fizjoterapia w stomatologii
23 lipca 2016 --- Drukuj

Fizjoterapia w stomatologii to szybko rozwijająca się dziedzina medycyny, w której metody stosowane w gabinetach terapeutów, wykorzystywane powszechnie w leczeniu niedomagań układu ruchu, znajdują zastosowanie również w łagodzeniu lub likwidowaniu objawów dysfunkcji związanych z układem stomatognatycznym.

Organizm ludzki to złożona struktura, w której wszystkie elementy oddziałują ze sobą. Dlatego nie zawsze szum w uszach świadczy o kłopotach ze słuchem, a ból głowy o problemie, którego źródło tkwi w samej głowie. W obu przytoczonych przykładach przyczyna bólu może znajdować się w jamie ustnej, w stawach skroniowo-żuchwowych, w kręgosłupie szyjnym, a nawet mieć podłoże psychiczne. I odwrotnie: problemy z otwieraniem ust czy kłopoty z prawidłowym zwarciem szczęki górnej i dolnej mogą wynikać z napięć i naprężeń w układzie szkieletowo-mięśniowym – niekoniecznie zlokalizowanych w odcinku głowy lub szyjnym. Spostrzegawczy stomatolog, konsultując pacjenta, który zgłasza się na wizytę z powodu problemów z gryzieniem czy bólu i trzasków w stawach skroniowo-żuchwowych, które pojawiają się podczas ziewania, może (a wręcz powinien) – poza przeprowadzeniem leczenia dentystycznego lub równolegle do niego – wskazać pacjentowi potencjalne korzyści, jakie przynosi fizjoterapia.

Stomatologia coraz częściej wspomaga leczenie nieinwazyjnymi metodami fizycznymi, dzięki którym w naturalny sposób poprawia się funkcjonalność układu stomatognatycznego i aktywują procesy naprawcze w tkankach. Zastosowanie fizjoterapii w stomatologii przynosi szczególnie dużo korzyści, gdy terapia wymaga współdziałania specjalistów z wielu dziedzin medycyny.

Kiedy do fizjoterapeuty?

Z profitów uzyskiwanych dzięki metodom fizjoterapeutycznym mogą korzystać nie tylko pacjenci, ale także sami dentyści. Oni również, z racji wykonywanego zawodu, dość często borykają się z przesileniem czy nadwyrężeniem pewnych struktur stawowo-mięśniowo-kostnych np. w obrębie kręgosłupa czy z powodu nadmiernie silnego zaciskania szczęk z powodu stresu w pracy. Wskazaniami do wizyty u specjalisty zajmującego się fizjoterapią stomatologiczną są: Więcej

0
Jama ustna a uprawianie seksu oralnego
1 lipca 2016 --- Drukuj

Seks oralny, zwany miłością francuską, polega na pieszczeniu i pobudzaniu okolic intymnych partnera ustami. Z badań przeprowadzonych przez prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że tylko w Polsce 50% ankietowanych przyznaje się do tej formy fizycznego zbliżenia, przy czym pieszczoty oralne preferują dwukrotnie częściej mężczyźni niż kobiety. Z raportu przedstawionego przez Centers for Disease Control and Prevention – amerykańską instytucję zajmującą się monitorowaniem i kontrolą zjawisk związanych ze zdrowiem wynika natomiast, że za oceanem uprawianie seksu oralnego jest dużo bardziej popularne: przyznaje się do niego 90% mężczyzn i 89% kobiet. Uprawianie sztuki miłości poprzez pieszczenie okolic intymnych partnera ustami od pewnego czasu staje się coraz częstsze szczególnie wśród młodego pokolenia i nastolatków. Zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych młodzi ludzie traktują miłość francuską jako przyjemną, bezpieczną alternatywę dla tradycyjnego zbliżenia fizycznego. Ilu z uprawiających tę formę seksu wie o potencjalnych zagrożeniach dla zdrowia, nie wiadomo. Nie prowadzono w tej materii badań. A szkoda, bo pieszczoty oralne w pełni bezpieczne jednak nie są.

Skutkami seksu oralnego mogą być:

  • uszkodzenia mechaniczne jamy ustnej i okolic intymnych;
  • przeniesienie zakażenia drobnoustrojami chorobotwórczymi;
  • nowotwory jamy ustnej;
  • zablokowanie żuchwy wynikające z podwichnięcia stawu skroniowo-żuchwowego.

 

Seks oralny – uszkodzenia mechaniczne

Uszkodzeniu może ulec jama ustna lub okolice intymne. Urazy mogą być spowodowane przez biżuterię noszoną przez mężczyzn na penisie lub przez kobiety w okolicach łechtaczki czy warg sromowych. Twarde, metalowe części powodują, że w trakcie seksu oralnego ociera się śluzówka jamy ustnej lub okolica dziąseł, natomiast uderzanie biżuterią o zęby może doprowadzić do pęknięcia lub ukruszenia szkliwa. Uszkodzenie śluzówki powoduje przerwanie ciągłości tkankowej, a to otwiera drogę drobnoustrojom chorobotwórczym do zakażenia organizmu. Jeśli biżuteria umieszczona jest w jamie ustnej, pieszczoty oralne należy wykonywać bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić delikatnych okolic intymnych partnera.

Jama ustna może stać się przyczyną uszkodzeń okolic intymnych nawet wtedy, gdy w nie nosi się biżuterii na języku czy na zębach, np. kiedy w ferworze miłości zęby zacisną się zbyt mocno na bardzo wrażliwych okolicach intymnych partnera seksualnego.

Podczas uprawiania seksu oralnego u partnera pieszczącego penis ustami może dojść do zablokowania żuchwy. Ma to związek z nadmiernym lub długotrwałym otwarciem ust. Sytuacje te obciążają staw skroniowo-żuchwowy i mięśnie układu stomatognatycznego. Bardziej na tego typu wpadki podczas uprawiania miłości francuskiej narażone są osoby, u których stawy skroniowo-żuchwowe nie są w najlepszej kondycji, lub osoby z wadą zgryzu.

Więcej

0
Zaburzenia smaku – z czego wynikają, kiedy się pojawiają i jak sobie z nimi radzić
9 maja 2016 --- Drukuj

Smak to jeden z podstawowych zmysłów. Jego odczuwanie i odróżnianie poszczególnych wariantów (słodki, słony, kwaśny, gorzki, pikantny) jest możliwe dzięki skomplikowanemu mechanizmowi przetwarzania bodźców chemicznych w elektryczne i odbywa się na kilkuetapowej ścieżce przewodnictwa nerwowego, której początek i koniec znajdują się w jamie ustnej. Zaburzenia smaku mogą być skutkiem nieprawidłowości na jednym z odcinków przekazywania bodźców i mogą mieć różne przyczyny i charakter. Odczuwanie smaku związane jest też z działaniem zmysłu węchu. Jeśli powonienie niedomaga, smak również nie jest odczuwany prawidłowo, choć sam zmysł smaku i droga smakowa działają dobrze. Dzieje się tak, ponieważ aby pokarm dobrze smakował, musimy odczuwać, jak pachnie. Same sprawnie działające kubki smakowe na języku nie wystarczą, aby rozkoszować się smakiem – dlatego powiedzenie, że „jemy” również oczami i nosem jest jak najbardziej słuszne.

Zaburzenia smaku mogą mieć charakter:

  • Ilościowy, czyli z jaką intensywnością odczuwamy smak:
    • ageusia – brak odczuwania wszystkich smaków;
    • hipogeusia – osłabione odczuwanie smaku;
    • hypergeusia – zbyt silne odczuwanie smaku, nadwrażliwość smakowa (wyraźna u kobiet w ciąży czy w czasie miesiączki).
  • Jakościowy, czyli w jaki sposób odczuwamy smak:
    • parageusia – nieprawidłowe odczuwanie smaku;
    • cacogeusia – smak odczuwany jako nieprzyjemny;
    • phantogeusia – omamy smakowe, czyli odczuwanie smaku pomimo braku bodźca uruchamiającego ścieżkę smakową.

Zaburzenia smaku mogą być:

  • Wrodzone – to efekt nieprawidłowości genetycznych, których skutkiem jest niewykształcenie kubków smakowych.
  • Nabyte – tu przyczyn może być wiele:
    • Stany zapalne w jamie ustnej, np. po radioterapii.
    • Choroby ogólnoustrojowe infekcyjne i pasożytnicze (np. grypa, katar, ameboza) lub metaboliczne (np. cukrzyca, schorzenia nerek).
    • Zabiegi chirurgiczne na języku, śliniankach lub polegające na przecięciu struny bębenkowej (przewodzi ona m.in. impulsy z brodawek grzybowatych z 2/3 powierzchni języka).
    • Kserostomia i stomatodynia.
    • Zaburzenia witaminowo-mineralne – niedobór cynku, miedzi, witamin z grupy B oraz witaminy A.
    • Zaburzenia i huśtawki hormonalne, np. w niedoczynności tarczycy czy podczas ciąży lub miesiączkowania.
    • Urazy i podrażnienia w obrębie mózgoczaszki (w tym udar mózgu) oraz neuroinfekcje mózgu.
    • Przewlekłe przyjmowanie niektórych leków, np. inhibitorów pompy protonowej, środków przeciwzapalnych, cefalosporyn, chemioterapeutyków, tabletek hormonalnych.
    • Stosowanie używek: alkoholu, nikotyny.
    • Wiek – zaburzenia smaku dotykają osoby po 60-tym roku życia.
    • Użytkowanie protez zębowych z mocno zabudowaną częścią podniebienną.

Więcej

0
O związkach tkanek jamy ustnej z nerkami
6 maja 2016 --- Drukuj

Nerki to filtry organizmu, oczyszczające krew z produktów przemiany materii i obumarłych komórek, a także wytwórnie moczu, regulatory gospodarki wodnej, elektrolitowej i kwasowo-zasadowej ustroju. Każdego dnia wykonują ciężką pracę: filtrują ponad 180 litrów krwi na dobę. Jeśli niedomagają, odbija się to na zdrowiu całego organizmu, w tym tkanek jamy ustnej.

Wskutek przewlekłej choroby nerek w jamie ustnej pojawiają się:

  • zmiany patologiczne w obrazie śluzówki
  • zaburzenia w pracy ślinianek
  • zaburzenia w działaniu węchu i smaku
  • kserostomia
  • halitoza
  • zaburzenia w budowie tkanki kostnej i tkanek mineralnych zębów.

Istnieje też zależność odwrotna: chore zęby lub przyzębie, jako pierwotne źródła zakażenia, mogą stać się przyczyną poważnych odogniskowych schorzeń, takich jak np. ostre i przewlekłe zapalenie nerek. Bardzo istotne jest, że choroby nerek mogą latami przebiegać bezobjawowo. Czasem chory dowiaduje się o ich istnieniu, kiedy są w stadium zaawansowanym na tyle, że konieczne staje się dializowanie, a w perspektywie jest przeszczep. Bywa, że przewlekłą chorobę nerek może jako pierwszy zacząć podejrzewać dentysta a nie nefrolog czy lekarz rodzinny – ponieważ objawy schorzenia w jamie ustnej mogą być bardzo wyraźne i charakterystyczne.

Warto zatem pamiętać, że kontrolne wizyty u stomatologa i podjęte szybko leczenie chorób zębów, przyzębia i innych struktur znajdujących się w obrębie jamy ustnej mogą przynosić więcej korzyści niż tylko uśmiech jak malowany: a mianowicie mniejsze prawdopodobieństwo problemów z nerkami w przyszłości.

Poznajmy zależności łączące nerki z jamą ustną.

  • Śluzówka jamy ustnej

Choroba nerek zakłóca gospodarkę wodno-elektrolitową ustroju. Ma to wpływ na zmianę jakości i ilości wydzielanej śliny, co nie pozostaje obojętne dla kondycji tkanek jamy ustnej. Ponadto na stan śluzówki mają też duży wpływ leki przyjmowane podczas terapii przewlekłej choroby nerek i środki immunosupresyjne aplikowane osobom po przeszczepie nerek.

Wyściółka jamy ustnej w chorobach nerek może ulegać wysuszeniu, a to z kolei czyni ją bardziej podatną na podrażnienie, uszkodzenia i ataki drobnoustrojów chorobotwórczych. Kserostomia sprzyja powstawaniu stanów zapalnych i utrudnia ich gojenie się. Sprzyja też halitozie, czyli powstaniu przykrego zapach z ust. Z badań wynika, że zmiany w błonie śluzowej jamy ustnej w przebiegu przewlekłej choroby nerek są częste – dotyczą prawie 1/3 dializowanych pacjentów. Poza wymienionymi objawami w śluzówce osób z przewlekłym schorzeniem nerek stwierdzane są:

  • zmiany mocznicowe
  • leukoplakie
  • owrzodzenia
  • zmiany na języku (język włochaty, geograficzny)
  • liszaj i zmiany lichenoidalne (czyli takie, które powstają pod wpływem znanych czynników chemicznych lub fizycznych).

Wszystkie zmiany powodujące uszkodzenie śluzówki sprzyjają przedzieraniu się drobnoustrojów chorobotwórczych do ustroju. Kiedy bakterie znajdą się w krwiobiegu, mogą docierać do nerek i tworzyć tam wtórne ogniska zakażenia. Więcej

1
Wypełniacze – pełny, naturalny efekt piękna
18 marca 2016 --- Drukuj

Wypełniacze to nowoczesne, bezpieczne i bardzo skuteczne preparaty stosowane w medycynie estetycznej i anty-aging do poprawy stanu skóry oraz do uzyskania znakomitych efektów poprawiających wygląd i kształt twarzy oraz ust. Świetnie sprawdzają się zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn, którzy coraz liczniej i chętniej wykorzystują zabiegi medycyny estetycznej do poprawy własnego wyglądu i zachowania młodości na dłużej.

Uwaga Panowie! Medycyna estetyczna jest również dla Was! Dlatego zachęcamy do skorzystania z naszej oferty zabiegów. Tym, którzy jeszcze się wahają, zdradzamy, że odwiedza nas już wielu mężczyzn. Satysfakcja z lepszego wyglądu – gwarantowana!

Gabinet Dentysta.eu oferuje Państwu zabiegi rewitalizacyjne i estetyczne z wykorzystaniem wypełniaczy na bazie ustabilizowanego kwasu hialuronowego. Podstawową rolą tego składnika jest zatrzymywanie wody w organizmie – co czyni wyjątkowo skutecznie, ponieważ każda jego cząsteczka może związać aż 250 molekuł życiodajnej cieczy. Wartość ta robi wrażenie; podobnie, jak efekt kosmetyczny lub leczniczy, jaki uzyskuje się, stosując wypełniacze oparte na tym związku.

Kwas hialuronowy – gwarant młodego wyglądu

Kwas hialuronowy jest biopolimerem z grupy polisacharydów. To składnik powszechnie występujący w tworach żywych: od bakterii po człowieka. Niezależnie od tego, czy wchodzi w skład komórek mikroorganizmów, stanowi element macierzy międzykomórkowej w ludzkiej skórze czy też jest budulcem mazi stawowej kręgowców, identyczne są jego budowa i podstawowa rola, polegająca na wiązaniu wody w organizmie. Dzięki temu ulokowane w skórze włókna białkowe (kolagenowe i elastynowe) zachowują właściwe ułożenie i tworzą mocne rusztowanie dla skóry i naskórka. Skutkiem jest gładka, jędrna, sprężysta i dobrze nawilżona skóra bez zmarszczek. Taki wygląd tkanka w sposób naturalny zachowuje przez pierwsze dekady życia, ale z wiekiem ilość kwasu hialuronowego w ustroju spada. Dzieje się tak, ponieważ ludzki organizm nie wytwarza tego związku sam. Spadki ilości kwasu hialuronowego związane są m.in. ze zmianami hormonalnymi, a szczególnie z obniżeniem się ilości estrogenów. Z tego powodu u kobiet po menopauzie często dochodzi do gwałtownego pojawienia się dużej ilości zmarszczek. Kiedy w skórze spada ilość naturalnego wypełniacza, jakim jest kwas hialuronowy, tkanka ta ulega wysuszeniu, a włókna kolagenowe i elastynowe kurczą się. W rezultacie skóra wiotczeje.

Wypełniacze – korzyści dla ciebie

Kwas hialuronowy jest powszechnie wykorzystywany w zabiegach medycyny estetycznej. Daje znakomite efekty zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Specjalna technologia pozyskiwania kwasu sprawia, że jest on wolny od zanieczyszczeń białkowych, które mogłyby powodować uczulenia – dlatego jest antyalergiczny. Zaaplikowany w skórę wiąże wodę oraz stymuluje fibroblasty, czyli komórki odpowiedzialne za syntezę kolagenu i elastyny. Rezultatem jest poprawa jakości skóry: wzrost ilości białek, zwiększone nawilżenie, gęstość i sprężystość tej tkanki oraz młodszy wygląd. Więcej

0
Ból w leczeniu ortodontycznym
17 marca 2016 --- Drukuj

Leczenie ortodontyczne polega na wykorzystaniu sił wytwarzanych przez aparat ortodontyczny przy likwidacji wady zgryzu. Przez ich działanie wymusza się określone położenie i osadzenie zębów w kościach szczęk oraz właściwe ustawienie szczęk względem siebie i kształtuje wygląd łuków zębowych. Siłowy charakter leczenia ortodontycznego powoduje, że w tkankach pojawiają się naprężenia, napięcia i uciski, które bardzo często określane są jako ból zębów czy ból szczęk. Jest to zjawisko normalne i mija po kilku dniach od wizyty. Niepokój powinien wzbudzić ból spowodowany mechanicznym drażnieniem tkanek jamy ustnej elementami aparatu – w takim przypadku konieczna jest niezwłoczna konsultacja u ortodonty.

Bóle o charakterze naprężeniowym, napięciowym, uciskowym podczas leczenia ortodontycznego najczęściej wynikają z:

  • czynności przeprowadzanych w jamie ustnej podczas osadzania lub regulowania aparatu na zębach: zakładania separacji czy zakładania i aktywacji łuku;
  • zastosowania instrumentów wspomagających leczenie wady zgryzu, np. konstrukcji zakładanych na podniebienie i umożliwiających poszerzenie szczęki górnej;
  • rozprężeń powstających po zdjęciu aparatu;
  • sił powstających podczas używania dodatkowych akcesoriów, dzięki którym uzyskuje się prawidłowe ustawienie szczęk względem siebie, np. maski twarzowe czy czepce bródkowe.

Więcej

0
Psychologiczne podejście współczesnej stomatologii do pacjenta
7 marca 2016 --- Drukuj

Dentysta jak psycholog? Ba, żeby tylko! W szczególnych przypadkach współczesny stomatolog wkracza również w obszar działania psychiatry. Czy to dobre dla pacjentów? W określonych sytuacjach – zdecydowanie tak.

Psycholog to specjalista od rozpoznawania, wyjaśniania i przewidywania ludzkich zachowań. Wysłucha, wspomoże radą, zasugeruje, naświetli drogę, zmusi do zastanowienia się i określenia własnych uczuć i emocji. Ale nie przepisze farmaceutyków pomocnych w leczeniu zaburzeń psychicznych. Podobnie jak psychoterapeuta skupiający się na długoterminowej pracy z pacjentem borykającym się z problemami psychicznymi/osobistymi, której celem jest zmiana postawy i zachowań pacjenta. Psychiatra to z kolei lekarz: ma możliwość stosowania środków farmakologicznych, które uśmierzają lub likwidują lęki, fobie i przywracają równowagę emocjonalną.

A dentysta?…

Zawód wielu kompetencji

Dentysta to też lekarz. I tylko w podstawowym założeniu zajmuje się leczeniem chorób jamy ustnej. Bo czasem musi subtelnie pokierować zbyt wybujałymi marzeniami pacjenta o hollywoodzkim uśmiechu, a czasem – odwrotnie: natchnąć przekonaniem, że piękny uśmiech rzeczywiście jest receptą na sukces w życiu i warto poświęcić wiele dla jego zdobycia.

Niektórzy pacjenci oczekują jedynie podstaw: że dobry stomatolog nie tylko ukoi ból fizyczny i wyleczy chore zęby, ale także zmniejszy lub zlikwiduje strach przed leczeniem chorób jamy ustnej. To wszystko. Jest jednak spora grupa pacjentów bardziej wymagających i świadomych: oni silnie wierzą w potężny wpływ olśniewającego uśmiechu na życie[i] – część z nich kwadranse spędzane na fotelu stomatologicznym traktuje niczym seanse psychoterapeutyczne, które mają zaowocować nową jakością życia osoby dotychczas zakompleksionej, zagubionej czy borykającej się z nastrojami depresyjnymi. Nic bowiem nie leczy kompleksów lepiej i nie podnosi skuteczniej poziomu samooceny, jak świadomość własnego atrakcyjnego wyglądu. Więcej

0
Botoks, czyli bakteryjna toksyna w służbie urody
28 lutego 2016 --- Drukuj

Słynny medyk Parcelsus powiedział, że każda trucizna jest lekiem, a każdy lek może być trucizną. To zastosowana dawka ma decydujący wpływ na to, czy dana substancja będzie szkodzić, czy poprawiać zdrowie. Tak jest w przypadku botoksu, który może truć, ale może też wspaniale leczyć i upiększać.

Botoks to potoczna nazwa dla toksyny butulinowej, substancji wytwarzanej przez bakterie Clostridium botulinum, czyli laseczki jadu kiełbasianego, i jednej z najsilniej działających toksyn, która – jak wiadomo od lat 70. XX wieku – wykazuje również działanie terapeutyczne, niezwykle zresztą skuteczne. Początkowo botoks stosowano w okulistyce do leczenia zeza. W kolejnych latach lista wskazań medycznych do zastosowania toksyny stopniowo ulegała rozszerzeniu. W 2002 roku toksyna botulinowa weszła do rejestru środków stosowanych w medycynie estetycznej – początkowo jako preparat do usuwania zmarszczek z czoła, a następnie do leczenia nadpotliwości i usuwania kurzych łapek wokół oczu. Niedawno botoks wdrożono również do leczenia bruksizmu, czyli nawykowego, mimowolnego i bardzo silnego zaciskania szczęk i zgrzytania zębami oraz do terapii przewlekłych migren.

Botoksem w zmarszczki

Mechanizm działania toksyny botulinowej polega na przejściowym, okresowym zablokowaniu przekaźnictwa nerwowego w mięśniu, co prowadzi do przemijającego rozluźnienia tkanki. Efekt terapii, w zależności od zastosowanej dawki, miejsca aplikacji oraz głębokości zmarszczek utrzymuje się 4-6 miesięcy. Na pierwsze widoczne efekty można liczyć po 2-4 dniach od zaaplikowania botuliny, a na pełnoobjawowy rezultat – po 10-14 dniach od zabiegu.

- Botoks, a dokładniej toksyna botulinowa, przeznaczona jest dla osób, które chcą pozbyć się zmarszczek mimicznych – głównie z górnej części twarzy. Zmarszczki te występują często już u bardzo młodych osób, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Zabiegi z zastosowaniem botoksu są praktycznie bezbolesne. Efekty utrzymują się nawet do pół roku. Polecane są szczególnie pacjentom z bogatą mimiką twarzy i mającym nie więcej niż 60 lat. To u nich najczęściej tworzą się kurze łapki, zmarszczki pionowe (lwia zmarszczka) jak i poziome czoła – mówi dr Aleksandra Cygon, lekarz dentysta i specjalista medycyny estetycznej, która ukończyła studia w tym zakresie, i która w naszym gabinecie Dentysta.eu w Gliwicach zajmuje się przywracaniem urody twarzy i ciała. Więcej

0
Zdecydowane NIE dla bisfenolu A w gabinecie Dentysta.eu!
22 lutego 2016 --- Drukuj

Podstawowe pytanie, jakie coraz częściej zadają świadomi pacjenci, wchodząc do gabinetu dentystycznego, brzmi: „Czy stosujecie Państwo wypełnienia stomatologiczne wolne od bisfenolu A?”.

Materiały kompozytowe stosowane w gabinecie Dentysta.eu do prac z zakresu stomatologii odtwórczej są wolne od bisfenolu A . Potwierdzają to międzynarodowe certyfikaty dla tych produktów.

Bisfenol A (BPA) należący do związków chemicznych z grupy fenoli obecnie jest jedną najpowszechniej wykorzystywanych organicznych substancji w produkcji rozmaitych dóbr konsumpcyjnych. Znaleźć go można m.in. w plastikowych pojemnikach na żywność, farbie wykorzystywanej do drukowania paragonów, a nawet w niektórych kompozytach dentystycznych. Jest praktycznie wszędzie, a jego produkcja sukcesywnie wzrasta. Do niedawna sądzono, że bisfenol A i jego związki są nieszkodliwe dla organizmów żywych. Okazuje się jednak, że jest inaczej, ponieważ:

  • BPA kumuluje się w glebie i w tkance tłuszczowej;
  • z uwagi na szerokie spektrum działań niepożądanych, jakie może wywołać już w niewielkich stężeniach, ma znaczący wpływ na przebieg procesów toczących się na poziomie komórkowym (metabolizm), jak i tkankowym (pośredni wpływ na tworzenie nowotworów) oraz ustrojowym (procesy hormonalne i rozrodcze).

BPA a warunki panujące w jamie ustnej

Związki bisfenolu A znalazły zastosowanie w stomatologii jako monomery wchodzące w skład materiałów kompozytowych wykorzystywanych do odtwarzania uszkodzonych elementów koron zębów, zastępując dotychczas stosowane amalgamaty rtęciowe i stanowiąc nowocześniejszą alternatywę dla cementów krzemowych czy wypełnień sporządzonych z metali szlachetnych. W kompozytach stomatologicznych bisfenol A występuje w formie monomeru podstawowego pod postacią metakrylanów bisfenolu A, określanych skrótami Bis – DMA, Bis – GMA i Bis – EMA. Monomery podstawowe w procesie polimeryzacji i w obecności pozostałych mineralnych i organicznych składników kompozytu tworzą strukturę długołańcuchową, o dużej wytrzymałości mechanicznej. Okazuje się jednak, że nie wszystkie monomery pochodnych BPA zostaną włączone w łańcuch wielkocząsteczkowy podczas polimeryzacji. W zależności od warunków, w jakich przebiega proces łączenia się monomerów w łańcuch polimerowy, w środowisku jamy ustnej może pozostać ok. 1-30% wolnych monomerów. Monomery uwalniane są też z utwardzonego już kompozytu – w odpowiednich warunkach fizykochemicznych. To, ile monomerów nie zostanie włączonych do łańcucha polimerowego lub uwolni się z kompozytu, zależy m.in. od: Więcej

1
Jak patogeny z jamy ustnej przyczyniają się do miażdżycy, zawału i udaru
22 lutego 2016 --- Drukuj

O związkach chorób jamy ustnej z miażdżycą i jej konsekwencjami: zawałem lub udarem zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy coraz więcej badań wskazywało na fakt, że bakterie z chorych zębów i przyzębia wybitnie przyczyniają się do powstania blaszki miażdżycowej i zwężania światła naczyń tętniczych. Utrudniają w ten sposób lub uniemożliwiają krwi swobodny przepływ i sprzyjają powstawaniu skrzepów. Konsekwencją ostateczną ograniczenia przepływu krwi lub zablokowania przez skrzep naczynia krwionośnego jest zgon. Brzmi to poważnie, ale też bakterie, które wywołują próchnicę lub zapalenia przyzębia, kiedy przedostaną się do krwiobiegu, potrafią być bardzo niebezpieczne dla zdrowia ogólnego.

Przyjrzyjmy się bliżej procesowi powstawania blaszki miażdżycowej i mechanizmom prowadzącym do zamknięcia światła naczynia krwionośnego – zakładamy, że zrozumienie tych zależności u niejednej osoby zmieni zapatrywanie na tak prozaiczną czynność, jaką jest codzienne szczotkowanie zębów, i na konieczność okresowego kontrolowania zdrowia jamy ustnej.

  • Zakażenie bakteriami

Powstawanie zmian miażdżycowych jest ściśle związane z infekcją i związanym z tym    pobudzeniem układu odpornościowego oraz powstaniem procesu zapalnego. Bakterie, które      mogą przedostać się do krwiobiegu z chorych zębów lub przyzębia, należą do szczepów,   które skutecznie aktywują procesy immunologiczno-zapalne. To beztlenowe paciorkowce,       gronkowce oraz wróg numer 1 zdrowia tkanek przyzębia – Porphyromonas gingivalis.        Groźny jest też szczep Fusarium. Więcej

Czy
wiesz, że...
  • Dzieci śmieją się około 400 razy dziennie. Dorośli ... tylko 15.
  • Włosie szczoteczki były pierwotnie wykonane z krowiej sierści.
  • Pacjenci z woj. dolnośląskiego najczęściej ze wszystkich województw łykają leki na uspokojenie przed wizytą u dentysty aż 8%, wyprzedzają ich tylko obcokrajowcy gdzie po takie środki sięga 12% pacjentów. (Inne woj. ok 4%)

lipiec 2016

Sortuj Dodaj

Brak wydarzeń

FAQ
Lek. dent. Marcin Krufczyk
stomatolog
O naszym gabinecie
Marcin Krufczyk (lekarz dentysta) Założyciel i twórca projektu Dentysta.eu, który od roku 2008 pomaga pacjentom zdobyć najpotrzebniejsze informacje z dziedziny stomatologii. W roku 2010 ukończył studia na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Staże podyplomowe odbył w Akademickim Centrum Stomatologii i Medycyny Specjalistycznej w Bytomiu. Od roku 2012 prowadzi praktykę stomatologiczną "Dentysta.eu" w Gliwicach. W placówce "Dentysta.eu" specjalizuje się w głównej mierze protetyką, leczeniem endodontycznym, chirurgią a zwłaszcza bezstresowym i bezbolesnym podejściem do pacjenta. Opracowane techniki w tym neurofeedback oraz przeprowadzone badania pozwoliły na zindywidualizowanie wizyt oraz minimalizację stresu w gabinecie stomatologicznym.
Umów się
na wizytę!
Wybierz datę wizyty:
Wybierz godzinę wizyty:
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>