
Wyjazd na urlop: walizka spakowana, dom ubezpieczony, dokumenty i legitymacje ubezpieczeniowe uaktualnione. W zasadzie wszystko powinno być pod kontrolą, nawet zaufana osoba do podlewania kwiatków jest już umówiona. Telefony do biura podróży, do ubezpieczyciela oraz lekarza domowego pieczołowicie wpisane do notatnika i w komórkę (tak na wszelki wypadek). Teraz wystarczy staropolskim zwyczajem usiąść na chwilę przed podróżą i w zasadzie można jechać. Czy rzeczywiście?
Planowanie urlopu zaczynamy często zaraz po powrocie z poprzedniego. W końcu to najbardziej wyczekiwany czas w roku, siła napędowa do tego, by znaleźć w sobie dość energii do pracy przez następne miesiące. Myślimy o wielu rzeczach – organizujemy wyjazd w najdrobniejszych szczegółach, przygotowujemy się, np. u kosmetyczki, fryzjera, uzupełniamy braki w apteczce. Niestety w grafiku przygotowań urlopowych bardzo rzadko umieszczamy wizytę u stomatologa. A dotkliwy ból zęba może zmienić wymarzone wakacje w prawdziwy koszmar.
„Rzeczywiście, ból zęba w czasie wakacji, zwłaszcza za granicą, może być prawdziwą udręką. Nie jest jednak tak, że pojawia się niespodziewanie. Jeśli zaniedbamy kontrole stomatologiczne, taka niespodzianka może się zdarzyć. A czasem znajdujemy się przecież w miejscu, w którym trudno liczyć na znalezienie odpowiedniego stomatologa. Do naszego centrum dzwoniła kiedyś pacjentka z bólem, przebywająca na urlopie w Tybecie. Próbowaliśmy jej pomóc w znalezieniu odpowiedniego gabinetu, jednak warunki sanitarne w tych, które udało się zlokalizować, pozostawiały wiele do życzenia. Ostatecznie skonsultowaliśmy z nią zawartość apteczki i jakoś udało jej się przetrwać przez kolejny tydzień. Jednak – kiedy prosto z lotniska – przyjechała do naszego centrum, nie opowiadała o egzotycznym urlopie w dalekim kraju, tylko o przyziemnym bólu, który zniweczył większość jej planów turystycznych.” – opowiada Agnieszka Szygenda, właścicielka poznańskiego centrum stomatologii Orident.
Aby uniknąć takich przygód, wystarczy regularnie kontrolować stan jamy ustnej u stomatologa. Bo nawet leczenie poważnych problemów stomatologicznych można zaplanować tak, by podczas wakacji nie spotkały nas żadne niemiłe niespodzianki. „Tak naprawdę na zdrowie jamy ustnej mają wpływ takie elementy, jak: dieta, codzienna higiena, regularne kontrole u lekarza oraz higienizacja zębów, czyli usuwanie kamienia i osadu. Jeśli zadbamy o wszystkie, ryzyko wystąpienia wakacyjnych, przykrych niespodzianek spada niemal do zera.” – tłumaczy właścicielka Orident. Co ważne zabezpieczenie się przed niespodziewanym bólem zębów nie oznacza od razu konieczności wyleczenia wszystkich dolegliwości, choć oczywiście taka sytuacja byłaby najlepszym rozwiązaniem. Czasem wystarczy po prostu przezorność.
W klasycznej medycynie, która korzystającej z aparatury diagnostycznej, zmiany w wyglądzie języka są często bagatelizowane. Pozornie wydaje się to usprawiedliwione, skoro tomograf komputerowy czy ultrasonograf pozwalają zajrzeć nawet w najbardziej niedostępne zakamarki ludzkiego ciała i dokładnie określić miejsce, w którym czai się choroba. Tymczasem właśnie na języku można dostrzec pierwsze symptomy wielu dolegliwości. O czym zatem mogą świadczyć zmiany na języku?
Aby to stwierdzić najpierw przybliżymy sobie prawidłową anatomię tego narządu.
W budowie języka można wyróżnić nasadę, trzon i koniec. Na trzonie języka wyróżnia się grzbiet oraz powierzchnię dolną. Trzon języka oddzielony jest od nasady bruzdą graniczną w kształcie litery V. Na jej środku znajduje się wpuklenie tzw.otwór ślepy. Bruzda pośrodkowa dzieli grzbiet na symetryczne połowy. Język zbudowany jest z mięśniówki poprzecznie prążkowanej oraz zrębu łącznotkankowego. Włókna mięśniowe ułożone są w trzech kierunkach: osi długiej języka, w poprzek do niej i w pionie. Przyczepy mięśni zewnętrznych języka stanowią łącznotkankowe rozcięgno języka i kości czaszki. Język w całości pokryty jest błoną śluzową pokrytą nabłonkiem wielowarstwowym płaskim. Na stronie grzbietowej tworzy ona uwypuklenia-brodawki.
Wyróżnia się następujące rodzaje brodawek:
• brodawki nitkowate – najdłuższe (do 3 mm długości) pokryte nabłonkiem rogowaciejącym, tworzą one nalot, znajdują się w nich receptory dotyku;
• grzybiaste – znajdujące się na górno-tylnej części trzonu, pokryte nabłonkiem nierogowaciejącym, zawierają receptory smaku;
• brodawki liściaste – znajdują się na górno-bocznej powierzchni języka, zawierają receptory smakowe;
• brodawki okolone – położone są w jednym szeregu przed bruzdą graniczną, otoczone rowkiem i pokryte nabłonkiem nierogowaciejącym, zawierają receptory smaku i gruczoły surowicze.
Język unerwiony jest w trojaki sposób ruchowo, czuciowo oraz smakowo.
• ruchowo przez nerw podjęzykowy n. XII,
• czuciowo przez nerw językowy (gałąź nerwu trójdzielnego V3), językowo-gardłowy n. IX oraz krtaniowy górny (gałąź nerwu błędnego n. X),
• włókna smakowe struny bębenkowej (gałęzi nerwu twarzowego n. VII), przewodzą wrażenia smakowe z brodawek grzybiastych drogą nerwu językowego z brodawek liściastych i okolonych włókna nerwu językowo-gardłowego.
Diagnoza z języka plasuje się na równej pozycji z innymi technikami diagnostycznymi. Można stwierdzić, że obraz języka przedstawia faktyczny i długo trwający stan organizmu, mniej wrażliwy na krótkotrwałe wpływy zewnętrznych czynników patologicznych. Jest on w związku z tym bardzo użyteczny w ocenie dynamiki choroby oraz duże znaczenie w rokowaniu. Jej wadą jest stosunkowo mała precyzja, co do lokalizacji narządowej określonej patologii. Często nie język „nie pokazuje” całości złożonego obrazu chorobowego, lecz jego część lub też pewien etap rozwoju choroby. Ważne jest, zatem zintegrowanie wyników badania uzyskanych różnymi technikami.
W celu zbadania języka warto zastosować się do kilku ogólnych zasad przydatnych w diagnozowaniu tego narządu. Pacjenta prosi się, aby wysunął język najdalej jak potrafi, ale bez nadmiernego użycia siły, ponieważ zbytnie napięcie mięśni może zafałszować obraz. Język powinno się wysuwać na krótko (kilkanaście sekund) i w razie potrzeby powtórzyć czynność kilka razy w krótkich odstępach czasu. Wcześniej warto zalecić pacjentowi, aby nie spożywał pokarmów, które mogą zabarwić grzbiet języka. Należy pamiętać, że faktyczny wygląd języka mogą fałszować przyjmowane przez pacjenta leki, w związku, z czym istotne jest dokładne zebranie wywiadu z pacjentem.
Analiza przedzabiegowa, czyli czynności, jakie należy wykonać przed przystąpieniem do ekstrakcji zęba. Ekstrakcja, czyli usuwanie zębów to zabieg chirurgiczny stosunkowo prosty i najczęściej wykonywany w gabinetach stomatologicznych.
Jego istotą jest przerwanie ciągłości włókien ozębnej łączącej ząb z kością i wyjęcie go z zębodołu. Z pozoru prosta procedura medyczna potrafi jednak stwarzać wiele problemów, których źródłem może być zarówno budowa anatomiczna zęba jak też niewłaściwa technika zabiegu. Przystępując do usunięcia zęba należy ustalić wskazania i ewentualne przeciwwskazania do wykonania tego zabiegu.
Trzeba pamiętać, że każda ekstrakcja jest postępowaniem chirurgicznym, w trakcie, którego lub po którym mogą wystąpić powikłania ogólne i miejscowe, dlatego tak ważna jest ocena przedzabiegowa szczegółów dotyczących nie tylko samego zęba, ale całego pola operacyjnego.
W przypadku, kiedy jest ograniczony nawet prosta ekstrakcja kleszczami może wymagać zabiegu chirurgicznego. Powody utrudnionego dostępu mogą być różne, ale głównie wynikają z
• Trudności z rozwieraniem szczęk, co jest szczególnie ważne w przypadku ekstrakcji zębów tylnych. Problemy te mogą być spowodowane zakażeniami zębopochodnymi mięśni żwaczowych, zaburzeniami ze strony stawów skroniowo-żuchwowych, przykurczami wynikającymi ze zwłóknienia mięśni.
• Położenie zęba w łuku, nawet, gdy jest on anatomicznie na swoim miejscu w przypadku zębów trzonowych trzecich również stwarza nie lada problemy. Głównie polegają one na fakcie, iż podczas szerokiego rozwarcia ust u pacjenta wyrostek dziobiasty umiejscawia się w okolicy drugiego i trzeciego zęba trzonowego szczęki, co utrudnia instrumentację.
• Znaczne stłoczenie zębów w łuku zębowym powoduje ograniczenia w dostępności do korony zęba mającemu podlegać ekstrakcji oraz często w efekcie daje uszkodzenie zębów sąsiadujących z tym usuwanym.
Wybrane choroby i stany często występujące u pacjentów stomatologicznych – pacjenci z grupy podwyższonego ryzyka.
Po przeprowadzeniu wywiadu medycznego lekarz stomatolog powinien znać stan ogólny każdego ze swoich pacjentów. Zwykle z uwagi na fakt, że leczenie u przeważającej większości pacjentów nie wiąże się z jakimś poważniejszym ryzyka, stąd też klinicyści często za nad to ufają swojej wiedzy i umiejętnościom i nie wdrażają specjalnego postępowania dla pacjentów z grupy ryzyka.
Warto pamiętać o fakcie zgłoszenia przez pacjenta jakiejkolwiek choroby ogólnoustrojowej, która mogłaby być przeciwwskazaniem do wykonania zabiegów w jamie ustnej i przy każdej wizycie takiego pacjenta kontrolować jego stan ogólny (pytać o: przyjmowanie nowych leków, zaostrzenie się objawów choroby itp.) Warto też postępować według zasady, iż każdy pacjent jest potencjalnie obciążony i nawet jeśli nie zgłasza on dolegliwości, należy bacznie obserwować jego stan ogólny podczas każdego wykonywanego postępowania stomatologicznego. Najczęstszymi chorobami, z jakimi klinicysta może się spotkać u swoich pacjentów to choroby układu sercowo – naczyniowego. Wraz z rozwojem cywilizacji doszło do zwiększonej zachorowalności na choroby układu krążenia, tak, że wiele z nich nazywanych jest chorobami cywilizacyjnymi. W Polsce są odpowiedzialne za 50% liczby zgonów (według Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego).
Dusznica bolesna (stabilna) jest postacią choroby niedokrwiennej serca. Jest przykładem schorzenia, w którym zastaje zachwiana równowaga pomiędzy zapotrzebowaniem mięśnia sercowego na tlen, a jego podażą. Zapotrzebowanie to może znacznie wzrastać w takich sytuacjach, jak np. wysiłek fizyczny, sytuacja stresowa (np. wynikająca z przebywania w gabinecie stomatologicznym).
Głównym objawem jest ból pochodzenia sercowego, umiejscowiony najczęściej za mostkiem, spowodowany niedostatecznym zaopatrzeniem mięśnia sercowego w tlen. Ból towarzyszy często pacjentom poddanym czynnikom stresującym. Stąd możliwość wystąpienia takich objawów u pacjentów stomatologicznych. U osób zdrowych w takich sytuacjach naczynia wieńcowe (tętnice doprowadzające krew do mięśnia sercowego) rozszerzają się i zwiększają ilość utlenowanej krwi dopływającej do komórek serca. W przypadku zmienionych naczyń wieńcowych, np. w miażdżycy, reakcja taka jest niewystarczająca. W niedotlenionym sercu powstają substancje, które drażnią znajdujące się tam zakończenia nerwowe powodując dolegliwości bólowe.
Najczęstsze objawy, mogące zostać dostrzeżone przez stomatologa:
• Ból o charakterze ucisku, ściskania lub pieczenia umiejscowiony zwykle za mostkiem
• Ból może promieniować do lewej ręki, barku, żuchwy, szyi, gardła lub do pleców
• Charakter bólu może być zmienny, nierzadko może dawać uczucie pociągania, drętwienia ręki i palców lub przypominać dolegliwości żołądkowe (jak podczas niestrawności)
• Nagła duszność
• Niepokój
Regularne wizyty u dentysty są podstawą właściwej profilaktyki stomatologicznej. Zapobiegają odpowiednio wcześnie chorobom zębów i dziąseł, a w konsekwencji mają także wpływ na zdrowie całego organizmu. Niestety, 52% Polaków odwiedza stomatologa tylko w razie konieczności . Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest dentofobia.
Dentofobia, czyli lęk przed dentystą, to rodzaj paraliżującego strachu, który stanowi poważną przeszkodę w podjęciu decyzji o wizycie w gabinecie stomatologicznym. Jego przyczyny mogą tkwić w negatywnych doświadczeniach z przeszłości, obawie przed bólem czy poczuciem bezsilności i braku kontroli podczas zabiegów stomatologicznych. Jak wynika z badań, wielu Polaków boi się chodzić do dentysty. Ale piorunującym jest fakt, że aż dla 46% obawa przed bólem jest powodem braku wizyt kontrolnych u stomatologa . Dlatego tak ważne jest zastosowanie w gabinecie metod kontrolowania dyskomfortu odczuwanego przez pacjenta, jakim jest ból. Stąd najnowsza stomatologia dąży w pierwszej kolejności do uspokajania pacjenta, eliminowania jego stresu, który podczas wykonywanych zabiegów może potęgować wrażenia bólowe.
Polega na zniesieniu napięcia nerwowego, polecana szczególnie u pacjentów: nadpobudliwych; dla tych odczuwających znaczny lęk przed zabiegiem, nad którym nie są w stanie zapanować; dla nie panujących nad odruchami. Jest metoda polecana zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Obecnie najbardziej polecanymi do premedykacji są leki anksjolityczne – przeciwlękowe, a wśród nich głównie: Diazepam, Flurazepam, Oksazepam, Midazolam, Hydroksyzyna.
Wszystkie, to pochodne benzodiazepiny. Oprócz działania przeciw lękowego, uspokajającego, lekko nasennego posiadają jeszcze częściowe działanie amnestyczne, co powoduje zacieranie się w pamięci pacjenta pewnych niekomfortowych odczuć wyniesionych z gabinetu. Dlatego tez tak ważnym jest zastosowanie jej już przy pierwszej wizycie, gdyż może się okazać, że przy kolejnych będzie już zbędna.
Leki te można podawać czterema drogami: doustnie ( polecane u dzieci), dożylnie, domięśniowo, doodbytniczo. W przypadku drogi dożylnej, stosowana jest jedynie u pacjentów ze szczególnie silnym lękiem i w razie niedoświadczenia lekarza w tej dziedzinie powinna być wykonywana we współpracy z anestezjologiem. Premedykacja doustna powinna się odbywać w gabinecie, na 30-60 minut przed zabiegiem. Czas jej działania wynosi ok. 60 minut i później stopniowo maleje w okresie 3-4 godzin. Przed zastosowaniem tej formy uspokajania pacjenta lekarz koniecznie musi przeprowadzić wywiad w kierunku chorób ogólnoustrojowych, które mogą okazać się przeciwwskazaniem do stosowania tego typu terapii.
Wstęp – świadomość badanych
Jednym z najbardziej czasochłonnych i stresogennych zabiegów w gabinecie dentystycznym jest leczenie endodontyczne. Wymaga ono wielkich umiejętności samego stomatologa i niejednokrotnie sporego zapasu cierpliwości u pacjenta. Po analizie projektu „higiena jamy ustnej wśród Polaków” (zdrowezeby.1k.pl) wynika iż leczenie kanałowe było przeprowadzane u około 40% Polaków.
Badanie, które rozpocząłem dnia 18 sierpnia 2009 miało na celu dokładniejszą analizę problemu samego leczenie kanałowego w Polsce. Ankietowani w przeciągu kilkunastu tygodni wypełnili ponad 8 000 ankiet (adres badania: leczeniekanalowe.1k.pl). Podczas badania zadano proste pytania, które pomogą w interpretacji i rozpoznaniu rodzaju problemów z którymi zgłaszają się przeciętni pacjenci. Badanie pomogło uchwycić największe żale pacjentów, które zwykle nie są przekazywane bezpośrednio lekarzowi. W pierwszej kolejności wyselekcjonowano grupę badanych, która miała przeprowadzane leczenie kanałowe przynajmniej raz- próbę 5100 osób poddano dalszej analizie.
Około 60% badanych dowiedziało się co to leczenie kanałowe od swojego lekarza podczas wizyty, 30% osób przeczytało o szczegółach w internecie lub zna zabieg ze słyszenia. Najczęściej leczonymi kanałowo zębami są trzonowce stałe (42%) oraz przedtrzonowce (22%). 7% badanych miało przeprowadzane leczenie kanałowe zębów mądrości.
Polacy wolą usuwać?
Prawie 7% badanych stanęło przed szansą leczenia kanałowego i zdecydowało się na usunięcie zęba z przyczyn finansowych, kolejne 2% to osoby, które usunęły ząb z powodu braku czasu. W gabinecie NFZ można przeprowadzić darmowe leczenie zębów przednich, niestety potrzeby są dużo większe i aż 7% Polaków nie stać na leczenie. 60% pacjentów którzy zdecydowali się na leczenie kanałowe skarżyło się na ból zęba co stanowiło przyczynę wizyty.
Zespół Sjögrena (Syndroma Sjögren) to przewlekła, układowa egzokrynopatia o nieznanej etiologii, charakteryzująca się naciekiem limfocytów w tkance gruczołów wydzielania zewnętrznego.
Prowadzi do upośledzenia lub całkowitej utraty ich funkcji. Występuje najczęściej po infekcjach wirusowych. Proces zapalny obejmuje gruczoły łzowe i ślinowe oraz charakteryzuje się nawracającym lub przewlekłym powiększeniem ślinianki przyusznej.
Etiologia zespołu Sjögrena nie jest dokładnie poznana, uważa się jednak, że pewną rolę w zakażeniu odgrywają wirusy: Epstein Barr (EBV) i ludzki wirus Cytomegalii (HCMV). Objawy tego schorzenia dotyczą jamy ustnej, oczu, innych gruczołów wydzielania zewnętrznego (m.in. trzustki) oraz mogą być nie związane z gruczołami i dotyczą całego organizmu (ogólne osłabienie, zmniejszenie masy ciała, podwyższona temperatura, wędrujące bóle, zapalenie stawów, suchość skóry, łuszczenie, powiększone węzły chłonne i wiele innych).
Obecnie stosowany podział tego schorzenia przedstawia się następująco:
| a) Pierwotny: • najczęstsza choroba tkanki łącznej • szczyt zachorowań 40-50 r.ż. • znacznie częściej chorują kobiety, stosunek zachorowań wynosi (kobiety : mężczyźni) 9:1 • chorobowość w populacji 0,6-4% |
b) Wtórny: • towarzyszący w przebiegu innych chorób autoimmunologicznych , np. z r.z.s., czyli reumatoidalnym zapaleniem stawów lub toczniem rumieniowatym trzewnym |
Objawy, na które lekarz stomatolog powinien byś szczególnie wyczulony dotyczą rzecz jasna jamy ustnej i są to:
• suchość w jamie ustnej, trwająca ponad 3 miesiące
• spadek jakości i ilości śliny (xerostomia)
• konieczność używania płynów przy połykaniu suchego posiłku
• upośledzenie smaku
• zanik brodawek na języku
• błona śluzowa wygładzona, czasem pomarszczona i żywoczerwono zabarwiona
• powiększenie ślinianek (głównie przyusznych)
• nasilona próchnica (brak oczyszczającego działania śliny i jej małe pH prowadzą do szybkiego rozwoju próchnicy, zwłaszcza szyjkowej)
• zapalenie śluzówki
• grzybice (sprzyjające warunki do rozwoju przewlekłych zanikowych kandydoz wywołanych przez drożdżaki z rodziny Candida albicans)
• uczucie drętwienia, parestezji, głownie w obrębie gałęzi nerwu szczękowego, żuchwowego, a czasem też ocznego (na skutek neuropatii nerwu trójdzielnego)
ROZPOZNANIE
Obecnie do rozpoznania zespołu Sjögrena, poza badaniem podmiotowym i przedmiotowym, niezbędne jest zastosowanie diagnostyki radiologicznej, histopatologicznej oraz serologicznej.
Używanie środków płuczących do opracowywania kanałów korzeniowych nosi nazwę ich opracowania chemicznego i obok opracowania mechanicznego jest nieodłączną częścią leczenia endodontycznego. Wprowadzono je ze względu na fakt, iż przy pomocy narzędzi mechanicznych i przez wzgląd na dużą różnorodność anatomiczną jam zębowych nie jesteśmy w stanie dokładnie usunąć miazgi tkwiącej w zachyłkach kanałowych, w kanałach dodatkowych itp.
Idealnie byłoby gdyby stosowany środek płuczący posiadał wszystkie (jeszcze taki nie powstał) lub chociaż kilka spośród wymienionych niżej cech:
• rozpuszczanie szczątków rozpadłych tkanek i skrawków zębiny pozostałej po opracowaniu kanału,
• jak najmniejszą toksyczność, szczególnie dla tkanek okołowierzchołkowych,
• wykazywanie jak najniższego napięcia powierzchniowego (tak aby mógł się dostać do trudno dostępnych okolic),
• zapewnienie odpowiedniego poślizgu narzędziu,
• sterylizowanie w sposób właściwy kanałów zębowych (a przynajmniej ich dezynfekcja),
• powinien być w stanie usunąć warstwę mazistą,
• zmniejszenie ryzyka uszkodzenia lub złamania narzędzi w kanale,
a poza tym powinien być dostępny, tani, wygodny w użyciu, o odpowiednio długim okresie ważności oraz łatwy w przechowywaniu.
NaOCl to skuteczny środek bakteriobójczy, rozpuszczający zarówno żywe, jak i nekrotyczne tkanki, ale posiadający ogromną wadę, a mianowicie nie będący w stanie usunąć warstwy mazistej. Stężenie, w jakim należy go stosować, jest przedmiotem wielu badań naukowych. Obecnie panuje przekonanie, że jako środek zwalczający drobnoustroje jest on skuteczny w niskim stężeniu (0.5% – 1%), szczególnie jeśli stosowany jest w dużych ilościach i do częstego przepłukiwania. Jednak w przypadku stosowania podchlorynu sodu do rozpuszczania martwych tkanek wyższe stężenie, np. 5%, może dawać lepsze rezultaty.
NaOCl został przetestowany w połączeniu z innymi środkami płuczącymi i badania te przyniosły korzystne wyniki. Stosowanie 5% NaOCl wraz z EDTA daje znacznie lepsze wyniki w zwalczaniu bakterii, najprawdopodobniej dzięki usunięciu warstwy mazistej. Zwiększenie efektywności działania podchlorynu sodowego można uzyskać poprzez:
• wydłużenie czasu jego działania na tkanki,
• podgrzanie NaOCl do temperatury 60-70 °C powoduje istotny wzrost zdolności rozpuszczania substancji organicznej,
• wykorzystanie igieł irygacyjnych, z bocznym otworem i o małej średnicy; pomagają one w dystrybucji środka płuczącego do okolicy wierzchołka.
Podstawowym warunkiem wpływającym na powodzenie leczenia endodontycznego jest właściwe określenie długości roboczej kanału. Przez pojęcie długości roboczej rozumiemy odległość pomiędzy dwoma punktami danego zęba. Pierwszy to punkt na koronie zęba tzw. punkt referencyjny, a drugi to otwór fizjologiczny.
Dawniej uważano za drugi punkt wierzchołek radiologiczny, jednak jak dowiodły badania, pomiędzy otworem fizjologicznym, a anatomicznym istnieje mieszana tkanka miazgowo-ozębnową . Zatem opracowanie kanału przekraczające otwór fizjologiczny powodowałoby jej uszkodzenie. Stąd, otwór fizjologiczny przyjmuje się za granicę, do której należy opracować i wypełnić kanał. W związku z tym, pod pojęciem perforacji kanału będziemy rozumieć przesunięcie granicy leczenia kanałowego poza otwór fizjologiczny.
Obecnie najbardziej popularne i najczęściej stosowane są dwie metody ustalania długości roboczej kanału, a mianowicie:
• METODY RADIOLOGICZNE
• METODY ELEKTRONICZNE
Przeprowadzane są z użyciem radiografii konwencjonalnej lub cyfrowej. Chociaż wielu stomatologów przyzwyczaiło się do używania tej pierwszej, to coraz częściej podkreśla się zalety drugiej i zachęca do jej stosowania. Radiografia cyfrowa bez wątpienia zrewolucjonizowała leczenie endodontyczne. Nie wymaga użycia kliszy, papieru, ciemni, jest bezpieczna dla pacjentów u których przeciwwskazane jest napromieniowanie ( np. kobiety w ciąży, pacjenci po przebytej niedawno radioterapii). Informacja z jamy ustnej jest przenoszona na monitor komputera dając cyfrowy obraz, który może być dowolnie obrabiany ( powiększany, wprowadzenie kntrastu itp.)
Metoda Ingle’a – spośród metod radiologicznych najbardziej znana i najczęściej stosowana. Stosując te metodę należy:
1) wykonać rentgenogram diagnostyczny i określić radiologiczną długość zęba za pomocą linijki endodontycznej;
2) przed wprowadzeniem narzędzia do kanału należy określić jego próbną długość pracującą, posługując się wcześniej wykonanym zdjęciem oraz w oparciu o standardowe długości charakterystyczne dla danego zęba;
3) wykonać zdjęcie pomiarowe z narzędziem wewnątrz kanału;
4) zmierzyć odległość końca narzędzia od wierzchołka radiologicznego i dodać ją do znanej długości narzędzia, daje to faktyczną długość zęba (FDZ); od niej odejmujemy 1 mm i uzyskujemy faktyczną długość roboczą kanału (FDRK);
Jama ustna jest tak jak i narządy wewnętrzne np. serce, wątroba spójnie związana z całym organizmem. Stąd wszelkie zmiany w nim zachodzące mogą mieć swoje odbicie właśnie w jamie ustnej. Przykładem takiego wpływu mogą być zmiany zachodzące w gruczołach wydzielania wewnętrznego ( np. trzustce- insulina, jajnikach- estrogeny i progesteron).
Rozregulowanie gospodarki hormonalnej pod wpływem jakiegoś czynnika, czy też po prostu będące skutkiem fizjologicznego starzenia się organizmu może pierwotnie nie powodować stanów zapalnych dziąseł (gingivitis), może jednak nasilać procesy zapalne już w nich zachodzące, uwarunkowane płytka nazębną. Proste postacie zapalne dziąseł uwarunkowane są zaburzeniami w wydzielaniu insuliny występującymi w cukrzycy oraz zmianami w gospodarce hormonów płciowych u kobiet, o różnej etiologii. Do tych ostatnich możemy zaliczyć:
Udowodniono w badaniach, że zapalenie dziąseł w okresie dojrzewania występuje w stopniu bardziej nasilonym niż przed tą fazą i po niej. Efekt może być jeszcze potęgowany złą higieną w tym okresie, czy też nawykowym oddychaniem ustami. Wówczas mogą pojawiać się zmiany przerostowe dziąseł w obrębie zębów przedniego odcinka w szczęce.
Jeśli chodzi o leczenie to w tym przypadku skupia się głównie na monitorowaniu prawidłowego utrzymywania higieny w jamie ustnej. Czasem konieczna jest gingiwoplastyka lub też konsultacja laryngologiczna w celu eliminacji oddychania przez usta.
Badania wykazały, że u wielu kobiet dochodzi do ciążowego zapalenia dziąseł wskutek nagromadzenia się płytki nazębnej i drażnienia dziąseł. Objawy obejmują zaczerwienienie, zapalenie i krwawienie dziąseł.
Czynnikami modyfikującymi odpowiedź zapalną dziąsła w czasie ciąży, są między innymi zmiany w poziomie hormonów płciowych (progesteron i estrogeny), specyficzne zmiany we florze bakteryjnej oraz zmiany w odpowiedzi immunologicznej u kobiet ciężarnych, powodowanej prawdopodobnie zahamowaniem odpowiedzi immunologicznej przeciwko płodowi. W latach 70-tych wykazano wpływ zmian w poziomie hormonów płciowych na tkankę dziąsła. W dziąśle wykryto specyficzne receptory dla estrogenów. Estrogeny mogą wpływać na proliferację komórek dziąsła, ich różnicowanie i keratynizację. Zmiany te wraz ze zmianami w mikrocyrkulacji dziąsłowej i przepuszczalności naczyń, powodowanymi przez kolejny z hormonów działających w czasie ciąży – progesteron, powodują większe narażenie i nasilenie odpowiedzi zapalnej na czynniki bakteryjne zawarte w płytce nazębnej.
Leczenie polega na kontrolowaniu higieny jamy ustnej średnio co dwa miesiące nie tylko do czasu porodu, ale aż do momentu zakończenia karmienia.
Wysoka odwiedzalność serwisu sprawia że bez problemu dotrzesz do swoich nowych klientów!
Wystarczy że dodasz swój gabinet w ogłoszeniach portalu - szybko i zupełnie za darmo!
Dzięki promowaniu zyskają również Twoi klienci którzy łatwo Cię odnajdą!
Nadal się wahasz? Kliknij:
Dowiedz się więcej
Rozwiń