adana web tasarım
hd sex video
free bonus veren siteler
Sikis izle Sikis izle
escort pendik ümraniye escort
Mobilbahis
bonus veren siteler
köpek eğitimi
casinoslot bahisnow
onlinecasinoss.com
SERDECZNIE Zapraszamy do naszego gabinetu: ul. Witkiewicza 75, 44-102 Gliwice, TEL. +48 500 701 500
9
Leczenie kanałowe polskiego społeczeństwa - badanie w oparciu o ankietę
4 maja 2010 --- Drukuj

Wstęp – świadomość badanych
Jednym z najbardziej czasochłonnych i stresogennych zabiegów w gabinecie dentystycznym jest leczenie endodontyczne. Wymaga ono wielkich umiejętności samego stomatologa i niejednokrotnie sporego zapasu cierpliwości u pacjenta. Po analizie projektu „higiena jamy ustnej wśród Polaków” (zdrowezeby.1k.pl) wynika iż leczenie kanałowe było przeprowadzane u około 40% Polaków.

Badanie, które rozpocząłem dnia 18 sierpnia 2009 miało na celu dokładniejszą analizę problemu samego leczenie kanałowego w Polsce. Ankietowani w przeciągu kilkunastu tygodni wypełnili ponad 8 000 ankiet (adres badania: leczeniekanalowe.1k.pl). Podczas badania zadano proste pytania, które pomogą w interpretacji i rozpoznaniu rodzaju problemów z którymi zgłaszają się przeciętni pacjenci. Badanie pomogło uchwycić największe żale pacjentów, które zwykle nie są przekazywane bezpośrednio lekarzowi. W pierwszej kolejności wyselekcjonowano grupę badanych, która miała przeprowadzane leczenie kanałowe przynajmniej raz- próbę 5100 osób poddano dalszej analizie.

Około 60% badanych dowiedziało się co to leczenie kanałowe od swojego lekarza podczas wizyty, 30% osób przeczytało o szczegółach w internecie lub zna zabieg ze słyszenia. Najczęściej leczonymi kanałowo zębami są trzonowce stałe (42%) oraz przedtrzonowce (22%). 7% badanych miało przeprowadzane leczenie kanałowe zębów mądrości.

Polacy wolą usuwać?
Prawie 7% badanych stanęło przed szansą leczenia kanałowego i zdecydowało się na usunięcie zęba z przyczyn finansowych, kolejne 2% to osoby, które usunęły ząb z powodu braku czasu. W gabinecie NFZ można przeprowadzić darmowe leczenie zębów przednich, niestety potrzeby są dużo większe i aż 7% Polaków nie stać na leczenie. 60% pacjentów którzy zdecydowali się na leczenie kanałowe skarżyło się na ból zęba co stanowiło przyczynę wizyty.

Dewitalizacja górą!
W stomatologii stosowanych jest kilka metod leczenia kanałowego. Badanie wykazało że prawie 90% leczonych osób miało tzw. dewitalizację – którą zaliczamy do metod mortalnych. Polega ona na umieszczeniu w zębie wkładki, której zadaniem jest „uśmiercenie” miazgi. We większości przypadków powoduje to ustanie dolegliwości bólowych i możliwość przejścia do kolejnego etapu – opracowania i wypełnienia kanałów.

 

Niestety, najpopularniejsza metoda (dewitalizacja), ze względu na wysoką toksyczność środka dewitalizującego, zmieniającego metafizyczne właściwości tkanek zęba jest ostro krytykowana i nie powinna być stosowana nagminnie. Zastosowanie środka dewitalizującego nie daje nam pewności powodzenia leczenia, nie wiadomo w jakim stanie będzie znajdować się miazga między otworem anatomicznym a fizjologicznym oraz czy toksyczny środek nie przeniknie do tkanek okołowierzchołkowych lub tkanek sąsiednich na skutek perforacji lub nieszczelnego wypełnienia czasowego(1).

Zdrowie trzeba wychodzić…
W zależności od rodzaju problemu, najbardziej zaleca się przeprowadzenie całości leczenia na jednej wizycie – tzw. leczenie jednoseansowe. Niestety tylko 6% badanych miało taki przywilej. Przedłużanie leczenia może być związane z powszechnie stosowanymi metodami mortalnymi (konieczność odroczenia wizyty, po założeniu wkładki dewitalizującej), brakiem odpowiedniego sprzętu w gabinecie np. konieczność wysłanie pacjenta na RTG kontrolne do innej placówki lub brakiem czasu stomatologa.

 

Bez RTG ani rusz?
Leczenie kanałowe wymaga znajomości dokładnego przebiegu a także liczby kanałów w zębie, która jest wartością zmienną np. pierwszy ząb przedtrzonowy górny w 13% przypadkach posiada dwa kanały i jeden otwór wierzchołkowy, w 72% natomiast mogą być to dwa kanały i dwa otwory, zmienna jest również liczba korzeni w tym przypadku może być to jeden korzeń – 19% – lub dwa korzenie – 79% (2).  Aż 60% zębów posiada skomplikowaną budowę komory oraz kanałów(3), przez co konieczne jest wykonanie wstępnego zdjęcia RTG, które pozwoli m.in. na ocenę stopnia zakrzywienia kanałów, ich szerokości oraz dokładnej liczby.
Aż 35%(!) pacjentów podczas ostatniego leczenia kanałowego nie miało zrobionego choćby jednego zdjęcia RTG, które pozwoliłoby sprawdzić z jakim typem kanałów mamy do czynienia lub czy  kanały zostały poprawnie wypełnione.

 

blank

Ponad 70% przeprowadzonych kanałówek, zostało zakończonych powodzeniem, natomiast niemal 10% podjętych prób leczenia kanałowego zakończyła się utratą zęba.

 

blank

Ból, dolegliwością większości.
Prawie 45% osób podaje iż leczenie było dla nich bolesne tylko na początku, co oznacza że stomatolog przyniósł ulgę, 20% osób narzeka na bolesność podczas wszystkich wizyt. 34% nie odczuwało bólu podczas zabiegu. Ważną sprawą jest tu iż ponad 55% zgłosiło się do stomatologa z bólem zęba i był on bezpośrednią przyczyną wizyty. Ból spowodował, że 63% badanych osób miało podane znieczulenie podczas ostatniego leczenia kanałowego, pozostali poradzili sobie bez niego.

 

blank

Czas i pieniądz, priorytetami Polaków
Polaków najbardziej denerwuje czasochłonność zabiegu leczenia kanałowego i jego wysoka cena, która mimo wszystko jest jedną z najniższych cen w krajach unii(4).

 

blank

Najczęstszym rodzajem bólu, jest bardzo silny ból ćmiący oraz przerywany, występujący co jakiś czas:

 

blank

Około 7% badanych podaje że podczas leczenia kanałowego ich stomatolog napotkał problemy, najczęstszymi z nich to ciągłe krwawienie i wysięk, wąski lub dodatkowy kanał, oraz ból mimo znieczulenia.

Zapominalscy zmorą dentystów
85% regularnie stawiało się na kontynuację leczenia kanałowego, niestety 12% pacjentów podaje iż zdarzało im się zapomnieć o wizycie, co w przypadku np. wcześniejszego założenia wkładki dewitalizującej może oznaczać utratę zęba. Niestety większość zapominalskich obwinia za niepowodzenie w leczeniu samych dentystów. 4% badanych przerwało leczenie, gdyż zakończenie objawów bólowych było dla nich wystarczającym powodem do zaniechania kontynuacji leczenia, wśród nich są także osoby które w trakcie leczenia zmieniły dentystę.

 

blank

Już nigdy więcej…
Po pierwszym leczeniu kanałowym 12% badanych, nigdy więcej nie zdecydowałoby się na kolejne leczenie kanałowe. Jako przyczynę swojego postanowienia podaje silny ból podczas zabiegu oraz jego cenę. Wśród 88% osób, które zdecydowałyby się na leczenie, są tacy, którzy muszą przemyśleć swoją decyzję w zależności od tego jaki ząb to będzie.

 

blank

Czynniki ryzyka
– Leczenie kanałowe o 5% częściej przeprowadzane było u osób, które chodzą do stomatologa dopiero gdy ból jest nie do zniesienia, niż u osób które regularnie odwiedzają dentystów na tzw. przeglądy stomatologiczne.
– Nałogowi palacze wg badania o 7% częściej narażeni są na konieczność leczenia kanałowego, może to być argument motywujący do rzucenia nałogu.
– O 5% częściej zabiegi endodontyczne były przeprowadzane u osób skarżących się na przykry zapach z ust.
– O 2% częściej leczenie kanałowe było przeprowadzane u osób ze stwierdzoną grzybicą jamy ustnej, o tyle samo procent leczenie kanałowe częściej przeprowadzane jest u mężczyzn niż u kobiet (być może z powodu mniejszej higieny jamy ustnej?)
– O 3% częściej leczenie kanałowe było przeprowadzane u osób z nieprzyjemnym posmakiem w ustach.
– O 9% częściej leczenie kanałowe było przeprowadzane u osób, które mają założony amalgamat.
– W przypadku obecności kamienia nazębnego ryzyko kanałówki zwiększa się o 11%.
– Co ciekawe u osób które często piją mleko ryzyko „kanałówki” spada o 5%.

Reasumując problem leczenia kanałowego w Polsce, należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Pierwszą z nich jest stosowanie bezpodstawnie na masową skalę mortalnych metod leczenia, są one jakby przyjętym standardem usług stomatologicznych w Polsce – co budzi olbrzymie kontrowersje.
Kolejnym problemem jest brak świadomości pacjenta o konieczności stawiania się na wizyty, ciągle duża część osób badanych traktuję wizytę u stomatologa jako popołudniową wycieczkę, o której często zapominają. Ustąpienie objawów bólowych nie jest równoznaczne z zakończeniem leczenia, co błędnie odczytuje część pacjentów, niestawienie się na wizytę np. ostatecznego wypełnienia kanałów oraz samego zęba może mieć fatalne skutki ze strony tkanek leczonego zęba i zębów sąsiednich.
Nowoczesne narzędzia takie jak endometr, nie zastąpią prawidłowej kontroli zęba po wypełnieniu- dlatego zdjęcia RTG powinny być wykonywane zarówno przed a zwłaszcza po leczeniu. Co trzeci pacjent nie miał ani jednego zdjęcia RTG podczas i po zakończeniu leczenia kanałowego.
Aż 17% osób które miały przeprowadzone leczenie kanałowe szczotkuje zęby tylko raz dziennie, 2% natomiast myje rzadziej(!), co stawia pod znak zapytania sens całego pracochłonnego zabiegu, w tym przypadku pacjent powinien zostać uświadomiony i reedukowany, powinien zrozumieć że stomatolog nie jest w stanie magicznie przywrócić jego uśmiechu bez chęci współpracy.

Załączniki:
Autor: Marcin Krufczyk
Link do ankiety: http://leczeniekanalowe.1k.pl/
Kontakt: marcin@dentysta.eu

Bibliografia:
1) Jańczuk Stomatologia Zachowawcza, Zarys kliniczny, Warszawa 2006 (s. 414);
2) Maria Barańska-Gachowsk, endodoncja wieku rozwojowego i dojrzałego, Lublin 2004(s. 153)
1) Jańczuk Stomatologia Zachowawcza, Zarys kliniczny, Warszawa 2006 (s. 404);
4) Rynek usług stomatologicznych w Europie Środkowej – https://www.dentysta.eu/ogolne/48-rynek-uslug;

Komentarzy: 9

blank
Dodano 05.05.2010

Faktycznie polskie gabinety, zwłaszcza te na NFZ uznają głównie metody mortalne, a wskazania są naprawdę bardzo ograniczone. Podręczniki metodę tą stosowaną bez uzasadnienia uważają za błąd w sztuce… Ciekawe kiedy dogonimy zachód w tej dziedzinie.

blank
Dodano 13.05.2010

Miałam zatruwany ząb w gabinecie na nfz, niestety utraciłam go w wyniku powikłań podczas zabiegu (stan zapalny), dowiedziałam się od innego stomatologa (prywatnego) że dewitalizacji nie stosuje się w nieuzasadnionych przypadkach (można stosować u dzieci lub u osób u których leczenie jest utrudnione – np. osoby upośledzone lub nie współpracujące – ja taką nie byłam!!!). Wstyd że tak się dzieje 🙁 🙁 🙁

blank
Dodano 06.07.2010

ja mieszkam w londynie wiem jak jest w pl bo stamtad pochodze … opieka na nfz nie jest najlepsza 🙁 a w uk wrecz przeciwnie … nie dawno ur dziecko i dentyste przez rok mam darmowego 🙂 jupi 🙂

blank
Dodano 18.10.2010

Leczenie próchnic, kanałowe itp. to wynik zaniedbań PACJENTA!żal wydać 100zł czy 50 na wizytę raz w roku! u dentysty, prywatnie!To niewiele ponad 8 zł miesięcznie – wrzucaj do skarbonki co tydzień 2 zł, albo 30gr dziennie – dużo….? za własne zdrowie? jak są początki próchnicy wystarczy plomba, 40 czy 50 zł – wrzucaj 50gr dziennie – też Cię będzie stać na leczenie prywatne. Pytanie: po co NFZ? zdaje się dla tych co o zęby nie dbają i biegną na kanałówkę lub darmowe rwanie. Ja na zdrowiu nie oszczędzam, 3 lata temu leczyłam ósemkę, miała krzywy korzeń, więc usuwanie chirurgiczne – 400 zł, ale na Boga – choroba zęba mogłaby doprowadzić do choroby całej szczęki, zarazić próchnicą kolejny ząb! Teraz co 6-10 m-cy chodzę profilaktycznie, by wykryć najmniejsze zajawki… i nic! od lat nic! Dzisiejsza wizyta zakończyła się moim ogromnym uśmiechem, bo nawet kamienia nazębnego dzięki profilaktyce nie mam! Wszystkim życzę takich wizyt u lekarza i takiego stanu zębów, ale TRZEBA samemu o nie dbać, a nie narzekać na brak narzędzi do „rozwalającego się wraku” – za ten stan sam jesteś sobie winien! Mój głos jest tylko po to, by udowodnić, że MOŻESZ mieć zdrowe zęby i stać Cię na to!

blank
Dodano 16.02.2011

są już dobre gabinety i sprzęt w Polsce , ceny no cóż , zdrowie kosztuje , a ja zadaje sobie tylko jedno pytanie co właściwie NFZ refunduje ???a sztuczna szczękę raz na 5 lat kiepskiej jakości z tym , że musi nam brakować więcej niż 6 zębów ( paranoja !!!) Leczę zęby od 6 lat i poza usuwaniu kamienia 1 x w roku za wszystko inne musiałam ale i też wolałam zapłacić , jak mam mieć plombę dłużej niź pół roku i nie wyć z bólu to wolę zapłacić !;D

blank
Dodano 14.06.2012

mnie tam wogule to niebolało bo jestem mezczyzna a nie baba tak jak w wszyscy8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)8)

blank
Dodano 21.12.2012

Polska to jebana wieś .Śmierć złodziejom z NFZ

blank
Dodano 10.11.2015

Ja byłam w zeszłym roku na leczeniu kanałowym w Dental Perfect i da się przeżyć. Fakt faktem, że zabieg nie należy do najprzyjemniejszych czynności, ale znieczulenie bardzo pomogło.

blank
Dodano 03.07.2017

Chodze prywatnie a i tak leczyc nie potrafia. Siodemke miala trzy razy leczona w ciagu pol roku i w koncu powiedziano mi ze do kanalowego. Na nfz oczywiscie nie mozna bo nie refunduja. To co k refunduja? Po ch mi te wysokie skladki zabieraja z pensji jak i tak chodze prywatnie!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisz wynik działania *

NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>
X
X
X