
Niedawny artykuł opowiadał o szczoteczkach międzyzębowych. Dziś czas na zachęcenie do używania kolejnej szczoteczki do zadań specjalnych – szczoteczki jednopęczkowej. Już sama nazwa zdradza jej specyficzną budowę, na którą składa się niewielka, pojedyncza kępka włosia i trzonek. Dowiedzmy się, dla kogo będzie ona szczególnie przydatna i jak z niej korzystać.
Powierzchnia policzkowa zębów trzonowych, zębów wychylonych z łuku albo zębów stłoczonych – to tylko przykłady miejsc, do których dostęp tradycyjną szczoteczką bywa utrudniony. Warto zamienić ją wówczas na szczoteczkę jednopęczkową, która dzięki specjalnemu, zaokrąglonemu kształtowi i włosiu skupionemu w jeden pęczek, lepiej dopasowuje się do linii dziąseł i umożliwia dokładne czyszczenie przyszyjkowe.
Zamysłem projektantów szczoteczek jednopęczkowych było także to, aby służyły one osobom noszącym aparaty ortodontyczne, implanty lub korony. Nie ma jednak przeciwwskazań, aby ze szczoteczek jednopęczkowych korzystały wszystkie osoby poszukujące skutecznego narzędzia do oczyszczenia przestrzeni zębowych i innych trudnodostępnych miejsc w jamie ustnej. Więcej
Naturalne, ekologiczne, antybakteryjne, przeciwgrzybicze, wybielające – w reklamach past węglowych możemy nasłuchać się wielu pozytywów na ich temat. Jednak zanim zdecydujemy się sięgnąć po pastę z węglem aktywnym, warto poznać także drugą stronę medalu. Dowiedzmy się, dlaczego naukowcy odradzają stosowanie tych specyfików.
Pasty węglowe znane są nie od dziś. Już w przeszłości, gdy zabiegi takie jak piaskowanie zębów były jeszcze niedostępne, rozkruszano tabletki z węglem aktywnym, a następnie szorowano nim zęby. Obecnie, pasty węglowe wróciły do mody głównie ze względu na to, iż postrzegane są jako naturalny sposób pielęgnacji i wybielania zębów. Niestety, pojawia się wokół nich wiele wątpliwości.
Jak wskazują brytyjscy i amerykańscy naukowcy, nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że pasty węglowe są lepsze od tradycyjnych past do zębów pod względem dokładności oczyszczania jamy ustnej z toksyn, skuteczności usuwania z niej mikroorganizmów ani stopnia wzmacniania struktury zębów. Co więcej, wielu specjalistów poddaje w wątpliwość bezpieczeństwo ich stosowania. Więcej
Efekt Godona jest związany z brakiem zęba przeciwstawnego. Powodem tej nieprawidłowości najczęściej jest utrata zęba z jednego łuku, ale też przyczynami mogą być niedopasowane wypełnienia stomatologiczne czy wady zgryzu.
Najczęściej efekt Godona polega na pionowym i poziomym przemieszczaniu się zębów, które sąsiadują z luką po utraconym zębie[1]. Zjawisko to dotyczy zatem zarówno zębów z tego samego łuku zębowego, z którego wyeliminowany został ząb, jak zębów z łuku przeciwstawnego.
Wędrówka zębów w razie braku zęba przeciwstawnego jest zjawiskiem stosunkowo powolnym lecz silnie zagrażającym nie tylko urodzie uśmiechu, ale również funkcji i sprawności całego układu stomatognatycznego. Swoista „towarzyskość” zębów doprowadzać może do poważnych kłopotów zdrowotnych: w obrębie samego zgryzu, w tkankach przyzębia, a także w stawach skroniowo-żuchwowych i powodować dolegliwości w o9brębie głowy i szyi.
Efekt Godona najczęściej jest wynikiem utraty zęba. Kiedy dochodzi do takiego zdarzenia – nieważne czy w wyniku urazu, czy wskutek ekstrakcji – powstaje sytuacja, w której przerwana zostaje ciągłość łuku zębowego; pojawiają się także zaburzenia artykulacyjne.
Potocznie mówi się, że zęby lubią towarzystwo – oznacza to, że dążą do zamknięcia luki, jaka powstała po utraconym zębie. Dążenie to wymusza ruch poziomy i pionowy zębów.
Ruch poziomy polega na tym, że zęby z łuku, w którym jest luka, przemieszczają się „ku sobie” – tak, aby ponownie pojawiły się mniej więcej takie same odległości pomiędzy zębami, jakie istniały w kompletnym łuku zębowym. W praktyce niekoniecznie musi to oznaczać fizyczne przesunięcie się zębów w łuku, bo mogą one jedynie przechylać się ku sobie.
Pionowe przemieszczenie zęba polega natomiast na tym, że ząb, który znajduje się naprzeciw luki, nie natrafiając na swojego dotychczasowego przeciwstawnego sąsiada, ulega tzw. ekstruzji – swoistemu wypychaniu z zębodołu. Dzieje się tak, ponieważ zęby przeciwstawne, stykając się ze sobą, wzajemnie na siebie oddziałują, dając sobie podporę oraz wpływając na siebie zgodnie z jednym z podstawowych praw fizyki, w myśl którego nacisk zęba z jednego łuku wyzwala opór zęba przeciwstawnego z drugiego łuku, co korzystnie wpływa na aparaty zawieszeniowe zębów przeciwstawnych oraz kość wyrostków zębodołowych.
Konsekwencje poziomego przemieszczania się zębów: Więcej
Znieczulenie farmakologiczne, które podawane jest przy niektórych zabiegach stomatologicznych, można zastąpić naturalną i tańszą metodą – akupunkturą. Jak wykazały badania naukowców, już po chwili od zastosowania skutecznie zmniejsza ona odczuwanie przez pacjentów bólu. Poznajmy szczegóły eksperymentu.
Pacjenci borykający się z dentofobią to osoby, które de facto obawiają się bólu towarzyszącego zabiegom stomatologicznym. Radykalne zmniejszenie odczuwania bólu mogą przynieść nie tylko środki farmakologiczne, ale także akupunktura. Badania przeprowadzone przed laty pod kierunkiem dr. Palle Rosted z Weston Park Hospital w Sheffield nie pozostawiają złudzeń – akupunktura jest skuteczna.
Do badania zaproszono około 100 osób w wieku od 19 do 80 lat. Eksperyment podzielono na dwie części. W pierwszej części pacjenci mieli ocenić poziom bólu odczuwanego przez nich podczas próby leczenia stomatologicznego. W celu oceny posłużono się skalą od 0 do 10 punktów, gdzie 0 oznaczało brak bólu, a 10 – ból bardzo duży i trudny do zniesienia. W tej części badania średni poziom bólu oceniony został przez pacjentów na 7 punktów, przy czym aż połowa badanych przypisała odczuwanym dolegliwościom bólowym największą możliwą wartość, czyli 10 punktów. Więcej
W wielu przypadkach leki antydepresyjne ratują życie. Niestety, nie zawsze wpływają jednak dobrze na nasze zdrowie. Skutki uboczne antydepresantów dotyczą między innymi zdrowia jamy ustnej. To z kolei może wpływać na powodzenie leczenia implantologicznego. Dowiedzmy się, z czego wynika zależność pomiędzy farmakologicznym leczeniem depresji, a pomyślnością implantoterapii.
Osobom przyjmującym leki antydepresyjne nie zaleca się planowania na ten czas leczenia implantologicznego – do takiego wniosku doprowadziła analiza dokumentacji medycznej pacjentów stomatologicznych, przeprowadzona przez profesorów z Uniwersytetu w Buffalo – prof. Latifa Baitam i prof. Sebastiano Andreana. Już wcześniej, obserwując przypadki niepowodzeń leczenia implantologicznego, wspomniani profesorowie wpadli na trop, który jako przyczynę tychże niepowodzeń wskazywał przyjmowanie przez pacjentów leków antydepresyjnych. Przegląd dokumentacji wyraźnie to potwierdził. Okazało się bowiem, że leki antydepresyjne zażywało aż 33% osób z grupy badawczej, u której leczenie implantologicznie nie przebiegło pomyślnie.
Aby sprawdzić zależność pomiędzy pomyślnym przebiegiem terapii implantami, a przyjmowaniem leków antydepresyjnych, wyłoniono także grupę kontrolną. Składała się ona z osób, u których nie wystąpiły problemy w leczeniu implantami. Antydepresanty przyjmowane były jedynie przez 11% pacjentów z tej grupy. Więcej
Okluzja (zwarcie) to prawidłowe wzajemne ułożenie zębów znajdujących się w szczęce górnej i zębów w żuchwie. Od właściwej okluzji zależy zdrowie całego narządu żucia, gdyż przy prawidłowym zwarciu powstają siły, które służą dobrej kondycji przyzębia. Siły te nie mogą być jednak ani zbyt duże, ani zbyt małe.
Okluzja a zdrowie przyzębia
Siły okluzyjne, jakie powstają podczas zwierania szczęk, wywierają korzystny wpływ na będący częścią przyzębia cały aparat zawieszeniowy każdego zęba. Istotne jest tu zarówno istnienie sił okluzyjnych, jak i ich wielkość. Wpływ prawidłowego obciążenia okluzyjnego na zdrowie przyzębia jest tak ważny, że kiedy po utracie zęba bądź jego usunięciu nie wypełnia się luki uzupełnieniem protetycznym, tkanki przyzębia i wyrostek zębodołowy zaczynają zanikać. Zjawisko to nazywa się atrofią.
Przy prawidłowej okluzji powstają siły o wartościach, które nie doprowadzają do uszkodzenia tkanek przyzębia i aparatu zawieszeniowego zębów. Inaczej jest w sytuacji, gdy w jamie ustnej istnieje wada zgryzu bądź rozwinął się bruksizm. Wówczas tkanki narządu żucia ulegają niejednokrotnie dużym obciążeniom i przeciążeniom okluzyjnym. Nadmierne obciążenie okluzyjne może – podobnie jak brak obciążenia – doprowadzić do zniszczenia tkanek przyzębia i aparatu zawieszeniowego zęba.
Jeśli w dziąsłach toczy się dodatkowo stan zapalny, przyspiesza on niszczenie przyzębia wywołane nadmiernym obciążeniem okluzyjnym. Więcej
Przewlekłe zapalenie dziąseł i choroba Alzheimera – dwie z pozoru niezależne od siebie schorzenia okazują się być ściśle powiązane. Do takich wniosków doprowadziły badania przeprowadzone przez naukowców z Chung Shan Medical University w Tajwanie. Ich wyniki opublikowane zostały na łamach czasopisma „Alzheimer’s Research and Therapy”.
Powiązanie między paradontozą a chorobą Alzheimera
Powiązanie pomiędzy wspomnianymi chorobami zostało stwierdzone na podstawie analizy danych z systemu ubezpieczeń zdrowotnych w Tajwanie. Wyłoniono grupę badawczą, składającą się z 9291 pacjentów powyżej 50. roku życia, u których w latach 1997-2004 zdiagnozowano paradontozę. Z kolei grupę kontrolną stanowiły osoby bez przewlekłej choroby dziąseł, odpowiednio dobrane pod względem wieku, płci i innych schorzeń.
Analiza wykazała, że pacjenci z grupy badawczej częściej dotknięci byli problemem podwyższonego cholesterolu oraz udarami mózgu. Ponadto stwierdzono, że pacjenci chorujący na paradontozę od 10 lat lub dłużej byli o 70% bardziej narażeni na to, że wystąpi u nich choroba Alzheimera. Ryzyko to oszacowano po wzięciu pod uwagę innych schorzeń sprzyjających zachorowalności na chorobę Alzheimera, takich jak cukrzyca i choroby serca. Więcej
Dzięki zaostrzeniu przepisów, które ograniczają wykorzystanie rtęci również w plombach dentystycznych, pierwiastka tego w jamach ustnych jest coraz mniej. Niemniej jeszcze w wielu ubytkach tkwią amalgamaty stomatologiczne, które mogą być źródłem tego wysoce toksycznego metalu. Ci, którzy jeszcze nie wymienili srebrnych plomb z zębów na nowoczesne wypełnienia dentystyczne, powinni wziąć pod uwagę, że rtęć negatywnie wpływa na odporność.
Choć najczęściej słyszy się o toksycznym wpływie rtęci na układ nerwowy, warto pamiętać, że również układ odpornościowy jest silnie i wielokierunkowo narażony na niekorzystne działanie tego metalu.
Rtęć z amalgamatów dentystycznych – jak bezpośrednio działa na układ odpornościowy?
Rtęć może działać na różne sposoby na odporność:
Rtęć może doprowadzać do zaburzeń w komunikacji pomiędzy komórkami, co z kolei przełoży się na nieskoordynowane działanie układu immunologicznego w starciu z czynnikiem zakaźnym. Może też działać cytotoksycznie względem komórek odpornościowych. W rezultacie zaczną one obumierać z powodu uszkodzenia bądź zaktywowanego procesu apoptozy (programowanej śmierci).
Uwalniająca się z amalgamatów rtęć może też bardzo poważnie zakłócić wytwarzanie i uwalnianie cytokin prozapalnych, Może to z kolei doprowadzić do poważnych zaburzeń w szybkim i sprawnym wytwarzaniu i dojrzewaniu poszczególnych rodzajów komórek odpornościowych lub do zachwiania równowagi w liczbie różnych rodzajów komórek odpornościowych. Każda z tych sytuacji może osłabić lub opóźnić odpowiedź układu odpornościowego na zakażenie. Więcej
Mówi się, że piękny uśmiech to wizytówka człowieka. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób poddaje się przeróżnym zabiegom poprawiającym wygląd naszych zębów. Jeśli jednak powstrzymują nas przed nimi wysokie koszty, strach przed bólem lub brak czasu na wielokrotne wizyty, warto zainteresować się metodą poprawy uśmiechu, jaką jest bonding.
Bonding zębów to idealna opcja dla tych, którzy chcą poprawić estetykę swojego uzębienia w sposób jak najmniej bolesny, niekosztowny i szybki. Dzięki tej metodzie, już podczas jednej wizyty w gabinecie stomatologicznym możemy:
Niestety, bonding mimo tego, iż jest nieinwazyjnym sposobem na poprawę uśmiechu, nie może zostać wykonany u każdego. Przeciwskazanie do zabiegu stanowią takie schorzenia jak próchnica, choroby przyzębia oraz bruksizm. Z niemożnością poddania się zabiegowi bondingu muszą także pogodzić się pacjenci cierpiący na wady zgryzu. Zabiegu nie poleca się również osobom często spożywającym kawę lub czerwone wino, gdyż istnieje ryzyko, że zęby po bondingu pod wpływem wspomnianych napojów będą bardziej narażone na przebarwienia. Więcej
Jeden z ostatnich artykułów dotyczył jeżyn, jako owoców, które są w stanie zmniejszać aktywność bakterii odpowiadających za powstawanie próchnicy i chorób przyzębia. Jak wynika z badań naukowców, do grona prozdrowotnych owoców możemy zaliczyć także borówkę. Dowiedzmy się, dlaczego warto wprowadzić ją na stałe do swojej diety.
Badania naukowców z kanadyjskiego Université Laval dotyczyły borówek półwysokich Vaccinium angustifolium. Otóż okazało się, że zawarte w nich polifenole mogą okazać się pomocne przy problemach natury stomatologicznej. Badania wykazały bowiem, że wspomniane owoce, oprócz znanych już wcześniej właściwości przeciwzapalnych i bakteriobójczych, zapobiegają także tworzeniu biofilmu. Co to takiego?
Biofilm nazębny to przylegająca do zębów warstwa składająca się z bakterii i wytwarzanych przez nie substancji organicznych oraz nieorganicznych. Biofilm uznawany jest jako główny czynnik powstawania chorób dziąseł, próchnicy oraz zapalenia przyzębia. Nie tylko negatywnie wpływa on na zdrowie i wygląd naszych zębów, ale także na zdrowie całego organizmu, gdyż bakterie krwioobiegiem mogą przedostawać się do narządów wewnętrznych. W wyniku niedostatecznej higieny zębów, biofilm szybko przekształca się w płytkę nazębną, a ta twardniejąc, przechodzi w kamień nazębny. Więcej
Wysoka odwiedzalność serwisu sprawia że bez problemu dotrzesz do swoich nowych klientów!
Wystarczy że dodasz swój gabinet w ogłoszeniach portalu - szybko i zupełnie za darmo!
Dzięki promowaniu zyskają również Twoi klienci którzy łatwo Cię odnajdą!
Nadal się wahasz? Kliknij:
Dowiedz się więcej
Rozwiń