Wyniki dla: fluor

Przesiewowa wizualizacja fluorescencyjna pomoże wykryć raka jamy ustnej
5 października 2020 --- Drukuj

Wciąż brakuje skutecznych, dobrych testów przesiewowych w kierunku raka jamy ustnej, które można wykonywać podczas rutynowej wizyty kontrolnej u dentysty. Możliwe, że w gabinetach dentystycznych upowszechni się nowe narzędzie służące szybkiemu i nieinwazyjnemu wykrywaniu raka jamy ustnej: wizualizacja fluorescencyjna z wykorzystaniem analizy przetwarzania obrazu.

Badacze ze szkoły dentystycznej w Tokio przeprowadzili interesujące badanie, z którego wynika, że wizualizacja fluorescencyjna może być nieinwazyjnym, wygodnym i wykonywanym w czasie rzeczywistym testem przesiewowym w kierunku raka jamy ustnej. W wizualizacji fluorescencyjnej wykorzystuje się niebieskie światło o długości fali 400-460 nanometrów. Odróżnienie tkanek zdrowych od chorych jest łatwe. Zdrowe tkanki jarzą się w obrazie wyraźnym zielonym światłem, natomiast tkanki objęte chorobami i stanami zapalnymi mają obniżoną fluorescencyjność, przez co widoczne są w postaci ciemnobrązowych plam.

Naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym uczestniczyło 502 pacjentów. Przyglądnięto się w nim technice wizualizacji fluorescencyjnej tkanek jamy ustnej i dokonano oceny subiektywnej i obiektywnej. Podczas subiektywnej oceny wykrywania raka jamy ustnej uzyskano wyniki cechujące się wysoką czułością i niską specyficznością, natomiast ocena obiektywna, w której wykorzystano analizę przetwarzania obrazu, przyniosła wyniki charakteryzujące się wysokimi wartościami zarówno czułości, jak i swoistości. Więcej

Dieta małych dzieci – chleb i ryż dostarczają 100% fluoru
23 września 2020 --- Drukuj

Hiszpańscy badacze pochyli się nad problemem wpływu diety na dostarczanie do organizmu odpowiedniej ilości fluoru – niezbędnego dla zdrowego szkliwa zębów. Okazało się, że u dzieci w wieku 1-3 lat obecne w diecie chleb i ryż mogą zaspokoić dzienne zapotrzebowanie małego organizmu na ten pierwiastek. Co więcej, gotowanie ryżu we fluorowanej wodzie może doprowadzić do nadmiaru fluoru w organizmie.

Hiszpańscy naukowcy odkryli, że w przebadanych przez nich 144 próbkach różnych grup żywności najwięcej fluoru było w migdałach, nieco mniej w orzechach włoskich, a następnie w chlebie i ryżu. Stężenia tego pierwiastka są na tyle wysokie, że zjedzenie dziennie 236 g chleba lub 263 g ryżu dostarcza 0,6 mg fluoru, co stanowi 100% zalecanego dziennego spożycia tego pierwiastka dla dzieci w wieku 1-3 lat. Jeśli weźmie się pod uwagę, że ryż będzie gotowany w wodzie, która również zawiera pewne ilości fluoru, to w ziarnie, które podczas gotowania silnie chłonie wodę, wzrośnie zawartość tego pierwiastka. Z tego właśnie względu naukowcy zalecają, aby do gotowania ryżu przeznaczonego do spożycia przez malutkie dzieci używać wody butelkowanej.

Uwaga ta dotyczy tylko przygotowywania posiłków dla maluchów, gdyż zgodnie z normami spożycia dla fluoru, ustanowionymi przez Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), nie ma zagrożenia nadmiarem fluoru w diecie u młodzieży i dorosłych przy normalnym spożyciu różnorodnych pokarmów pochodzenia roślinnego. Więcej

Nanocząstki i fluor – czy tym dentysta będzie malował zęby?
31 sierpnia 2020 --- Drukuj

Opracowane zostały nanocząsteczki, które skutecznie utrudniają tworzenie biofilmu bakteryjnego na szkliwie zębów. Dzięki temu do arsenału środków przeciwpróchniczych może będzie dopisany kolejny środek zapobiegawczy. Po połączeniu z fluorem można by nim malować szkliwo. Co ciekawe, nanocząstki te nie są nastawione na zabijanie bakterii w jamie ustnej, dzięki czemu nie zakłócają równowagi mikrobiologicznej tego obszaru.

Nowoczesna fluoryzacja

Aby całkowicie wyeliminować bakterie próchnicy z jamy ustnej, trzeba byłoby cały czas stosować lek bakteriobójczy, jednak w ten sposób likwidowałoby się również bakterie pożyteczne. Ponadto doprowadziłoby to do zwiększenia ryzyka rozwoju oporności bakterii na ów lek. Zatem nie tędy powinna prowadzić droga do ochrony szkliwa przed bakteriami próchnicy – stwierdzili uczeni z Uniwersytetu w Illinois w USA i skierowali swoją uwagę na opracowanie preparatu, który utrudni bakteriom osadzanie się na szkliwie i tworzenie biofilmu. W rezultacie wynaleziono nanocząsteczki zawierające tlenek ceru, które po nałożeniu na matrycę imitującą szkliwo, aż o 40% zmniejszały tworzenie biofilmu z bakterii Streptococcus mutans – szczepu będącego głównym zagrożeniem dla zębów – w porównaniu do próbek, w których takich nanocząstek nie było. Wprawdzie nanocząstki ceru nie przyczyniały się do zmniejszenia już istniejącego biofilmu, ale znacząco redukowały tworzenie jego nowych pokładów. Więcej

Parabeny, SLSy, fluor zwiększający podatnosć na manipulacje, w preparatach do higieny jamy ustnej
26 sierpnia 2017 --- Drukuj

Wśród rozmaitych produktów do higieny jamy ustnej, których bez liku znajduje się na rynku, są i takie, na których opakowaniach znaleźć można napis, że są wolne od parabenów, SLS, alkoholu,  sztucznych barwników, a nawet od fluoru. Z raportów sprzedażowych wynika, że klienci coraz częściej sięgają po takie właśnie produkty, przekonani, że nabywają preparat mniej szkodliwy dla zdrowia niż inne. Czy naprawdę?

Przyjrzyjmy się bliżej każdemu ze składników, który znalazł się na cenzurowanym u konsumentów.

Parabeny

To estry kwasu 4-hydroksybenzoesowego (PHBA). Ze względu na swoje działanie grzybostatyczne przeciw drożdżom i pleśniom (a więc gatunkom, które wpływają na psucie się produktów zawierających składniki organiczne) stosowane są jako konserwanty. Ich aktywność przeciwbakteryjna jest niewielka, ale cenione są za łagodność, z jaką wpływają na organizm ludzki. Normy unijne przewidują, że nie może być ich w produkcie więcej niż 0,4 proc. Parabenów jest wiele – różnią się grupą funkcyjną i właściwościami. Jest więc methylparaben, ethylparaben, propylparaben i inne.

Krucjata przeciw parabenom rozpoczęła się w 2004 roku po publikacji pracy naukowej, której autorka, prof. Philippa Darbre, wykazała, że w tkance nowotworu piersi odnotowano większe stężenie tych związków niż w innych tkankach. Wprawdzie inni autorzy w kolejnych pracach nie wykazali związku między parabenami a nowotworami, ale zła sława przylgnęła do tych związków na tyle skutecznie, że obecnie napis na etykiecie produktu zawierający zwrot „paraben free” jest przepustką do kieszeni i portfeli wielu klientów.

Parabenom na razie nie udowodniono kancerogennego charakteru, ale nadal są podejrzewane o działanie zakłócające metabolizm estrogenów w organizmie, negatywny wpływ na produkcję plemników i powodowanie alergii. Prace naukowe nie potwierdzają jednoznacznie żadnego z tych działań niepożądanych, a w odniesieniu do negatywnego wpływu parabenów na płodność męską, istnieją już naukowe dowody na brak takiego związku. Jedynie alergie spowodowane przez parabeny okazują się prawdą udokumentowaną pracami naukowymi. Są to jednak przypadki sporadyczne. Wynika więc z tego, że parabenów nie należy się panicznie bać – owszem, unikać warto, bo to zawsze jednak kolejny element chemiczny w produkcie, ale też, jeśli to możliwe, nie popadać w skrajność i mieć świadomość, że owo „paraben free” oznacza, iż produkt będzie konserwowany innym dodatkiem – zazwyczaj znacznie mniej łagodnym dla organizmu.

SLS

To chemiczne dodatki do produktów do higieny jamy ustnej, działające jako detergenty: ich zadaniem jest zmiękczyć wodę i ułatwić pienienie się preparatów kosmetycznych i higienicznych. To dzięki nim pasty do zębów i płukanki do jamy ustnej ulegają spienieniu, przez co można stosować tych produktów naprawdę mało, aby ich działanie było skuteczne. Ważną właściwością tych związków jest także odtłuszczanie. Ma to swoje niewątpliwe plusy, ale też i minusy – ponieważ odtłuszczona powierzchnia warstwy ochronnej ciała zostaje pozbawiona skutecznej ochrony przed zanieczyszczeniami i brudy, które przed zastosowaniem SLS pozostawałyby na powierzchni, teraz wnikają głęboko w skórę twarzy i śluzówkę jamy ustnej. Na etykietach widnieją jako np. sodium lauryl sulfate, sodium laureth sulfate. Jeżeli takie składniki znajdą się w składzie deklarowanym, będzie to oznaczać, że produkt będzie wprawdzie dobrze się pienił, ale użytkownik będzie się zastanawiał, czy SLS wywołują raka czy nie – ponieważ składniki te podejrzewa się o inicjowanie procesu nowotworzenia. Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie na razie nie ma, ponieważ w żadnej z prac naukowych nie wykazano ze 100-proc. pewnością, że SLS-y rzeczywiście mają wpływ na rozwój nowotworu. Z uwagi na ich potencjalnie onkogenny wpływ na komórki oraz usuwanie tłuszczowej bariery ochronnej ze skóry, ze stosowaniem SLS-ów nie należy przesadzać.

Fluor

Co rusz pojawiają się kampanie dotyczące szkodliwego wpływu fluoru na zęby dziecka. Przytacza się tu argumenty o osłabieniu szkliwa i nasileniu próchnicy,  Tymczasem negatywny wpływ fluoru na tkanki jamy ustnej ma miejsce w czasie jego nadmiernej podaży. Wówczas powstaje fluoroza, a zęby – zamiast się wzmocnić – wskutek miejscowego zaburzenia struktury szkliwa pokrywają się białymi plamami, stając się w tych obszarach niezwykle kruche. Przeciwnicy stosowania fluoru przytaczają również argument o możliwości zatrucia ogólnoustrojowego tym pierwiastkiem, wzrost ryzyka wystąpienia nowotworów, problemy z tarczycą, a nawet oddziaływanie na psychikę i układ nerwowy – zwiększenie uległości na sugestie oraz podatności na manipulacje (stąd zwiększenie dawki fluoru w wodzie pitnej podczas II wojny światowej). Taka możliwość, faktycznie, istnieje. Jednak aby do tego doszło, produkty do higieny jamy ustnej należałoby pić jak herbatę lub traktować jak przekąskę a nie jak preparaty, których wystarczy zastosować tylko tyle, ile zaleca producent. Z drugiej strony: produkty do higieny jamy ustnej bez fluoru wcale nie muszą być gorsze od odpowiedników nasyconych tym pierwiastkiem. Warunkiem ich skuteczności jest systematyczność stosowania i staranność oczyszczania zębów z nalotu. Więcej

Rozpoznawanie próchnicy metodą fluorescencyjną
20 sierpnia 2011 --- Drukuj

Próchnica stanowi nadal ważny problem społeczny, dlatego cały czas dąży się do jej prewencji i leczenia, aby móc skutecznie ograniczyć odsetek cierpiących na nią pacjentów. Wczesne wykrywanie próchnicy, w  fazie początkowej, w której można jeszcze odwrócić demineralizację szkliwa jest więc jednym z głównych celów współczesnej stomatologii. Aby osiągnąć ten cel stosuje się wiele metod diagnostycznych, od standardowo spotykanego zgłębnikowania do wykonywania wycisków przestrzeni międzyzębowych, czy też metod elektronicznych. Jedną z polecanych nieinwazyjnych technik jest fluorescencja, która opiera się na pomiarze widma światła laserowego pochłanianego i odbijanego przez tkanki zęba.

Technika opierająca się na fluorescencji wykorzystuje to, że w przypadku zmian próchnicowych zmienia się zakres widma emisji w stosunku do tej obserwowanej w przypadku zdrowych tkanek zęba. Na podstawie oceny przesunięcia maksimum widma można także wnioskować o stadium próchnicy i jej zasięgu.
Metoda rozpoznawania próchnicy technikami fluorescencji jest szczególnie polecana dla miejsc trudno dostępnych innymi metodami, zwłaszcza dla przestrzeni międzyzębowych oraz u osób leczonych ortodontycznie w miejscu umocowania klamer aparatu. Długotrwałe leczenie ortodontyczne z użyciem aparatu opartego na zamkach i klamrach wymaga szczególnie uważnej kontroli demineralizacji szkliwa, ponieważ miejsca przytwierdzenia aparatu są trudniejsze do oczyszczania i w związku są bardziej podatne na rozwój próchnicy. Wczesne wykrycie procesu próchnicowego daje szerokie możliwości leczenie nieinwazyjnego, co jest korzystne dla pacjenta.
Pomiary natężenia fluorescencji są różne w przypadku szkliwa nieuszkodzonego i szkliwa dotkniętego próchnicą. Gdy szkliwo zostaje rozpuszczone w wyniku oddziaływania kwasów produkowanych przez bakterie dochodzi do obniżenia natężenia jego fluorescencji. Dzieje się tak ze względu na rozpraszanie światła wzbudzającego na uszkodzonych kryształów. Według badań szkliwo odwapnione ma od 5 do 10-krotnie zwiększoną zdolność do rozpraszania światła w stosunku do zdrowego szkliwa. Przez skrócenie drogi optycznej zmniejsza się liczba wzbudzonych fluoroforów, a tym samym występuje zmieniona fluorescencja, czego skutkiem jest przesunięcie się maksimum widma z zakresu światła niebiesko-zielonego w stronę czerwieni. Dzięki wykorzystaniu światła możliwy jest bardzo czuły pomiar zmian struktury szkliwa, który może być przetworzony i przedstawiony w sposób graficzny w elektronicznych urządzeniach diagnostycznych.
Jedną z częściej stosowanych metod jest QLIF (quantitative laser induced fluorescence) czyli fluorescencja ilościowa wzbudzana laserowo. Pozwala ona na wykrycie wczesnych zmian próchnicowych, za jej pomocą można także określić stopień demineralizacji i remineralizacji szkliwa. Jest to bardzo korzystna metoda, jeśli pomiarów dokonuje się pod zamkami aparatów ortodontycznych, ponieważ umożliwia ona szybką i nieinwazyjną diagnostykę.
Zastosowanie fluorescencji polecane jest także w terapii remineralizacji odwapnień szkliwa, ponieważ można wówczas skutecznie ocenić postępy w leczeniu. Dzięki zastosowaniu tej techniki można standaryzować ocenę powierzchni opisując ją zakresami liczbowymi natężenia, co zmniejsza ryzyko pomyłek. Zarówno diagnostyka bruzd, powierzchni stycznych jak i odsłoniętych powierzchni zębów jest ułatwiona dzięki fluorescencji. W ten sposób można obserwować nie tylko pierwotne zmiany próchnicowe, ale i próchnicę wtórną, co jest wskazane szczególnie w okolicy starszych wypełnień. Początkowe odwapnienia szkliwa, które powstają na skutek różnych czynników mogą sprawiać trudności w odróżnieniu zmian próchnicowych od początkowej fluorozy. Obserwacja zmian z wykorzystaniem metody fluorescencyjnej pozwala śledzić aktywność zmian w czasie kolejnych wizyt kontrolnych.
Niestety metoda fluorescencyjna ma także wady. Ze względu na to, że jest ona bardzo czuła zdarzają się wyniki fałszywie pozytywne w przypadku obecności osadów nazębnych, czy też płytki nazębnej. Dlatego metoda fluorescencyjna nie powinna być stosowana jako jedyna metoda diagnostyki próchnicy. Pomimo wysokiej czułości metody fluorescencyjnej za jej pomocą nie da się określić, czy dana zmiana powstała w wyniku próchnicy, czy też jest spowodowana hipoplazją szkliwa. Czułość wykrywania głębokości zmiany pozwala stwierdzić, czy próchnica jest ograniczona do szkliwa, czy też objęła już zębinę. Za pomocą fluorescencji nie jest jednak możliwy pomiar głębokości zmiany w zębinie.
Metodę fluorescencyjna można także stosować do wykrywania płytki nazębnej i kamienia nazębnego, co ma spore znaczenie w profilaktyce próchnicy, oraz chorób przyzębia. Ponadto technika ta jest chętnie stosowana w badaniach in vitro nad wpływem długotrwałego oddziaływania na szkliwo płukanek do jamy ustnej.

Więcej

Kariostatyczne działanie fluoru
5 grudnia 2009 --- Drukuj

Fluor, to pierwiastek z grupy fluorowców cechujący się bardzo dużą reaktywnością, stąd nie występuje on w stanie naturalnym w postaci elementarnej.

Dlatego też terminy fluor i fluorki można używać zamiennie.
Mechanizmy jakie opisują wzajemne reagowanie pomiędzy jonami fluoru a twardymi tkankami zębów charakteryzują się wielokierunkowością i są to np. :
• Fluor obecny w ślinie lub płynie tkankowym może modyfikować hydroksyapatyty szkliwa i poprzez odłączenie jonów wodorotlenowych tworzyć fluoroapatyty. Szkliwo posiadające te struktury ulega wzmocnieniu oraz wykazuje się większą opornością na działanie kwasów produkowanych przez bakterie próchnicotwórcze płytki nazębnej. Te specyficzne właściwości biorą się z faktu, iż fluoroapatyty wykazują lepszą krystaliczność oraz mniejszą rozpuszczalność w kwasach niż naturalnie występujące hydroksyapatyty.
• Kolejna możliwość profilaktycznego działania fluoru to remineralizacja, czyli inaczej mówiąc ponowna mineralizacja szkliwa. To właśnie ta właściwość fluoru wydaje się mieć największe znaczenie w profilaktyce przeciwpróchnicowej. Jednak istnieje jeden warunek, aby mechanizm ten był możliwy, a mianowicie stała podaż niewielkiej ilości fluoru. Warunek ten jest spełniony najlepiej poprzez warstwę fluorku wapnia na powierzchni szkliwa, o grubości w granicach 1,5-2,0 µm. Uwalnia ona w sposób powolny, ale ciągły jony fluorkowe przez co wpływa hamująco na demineralizację, a aktywująco na remineralizację drobnych ubytków szkliwa.
• Oprócz funkcji wzmacniających i reperujących strukturę szkliwa, fluor posiada także właściwości bakteriostatyczne. Wnika on poprzez błonę komórkowa bakterii do jej wnętrza w postaci kwasu fluorowodorowego( HF ),po czym dysocjuje i uwalnia jony fluorkowe. Skutkiem jest : -hamowanie enzymu enolazy, odgrywającej rolę w przemianie
węglowodanów ;
-blokowanie transportu glukozy do wnętrza komórki bakteryjnej ;
-dzięki blokowaniu enzymów ważnych dla prawidłowego funkcjonowania
bakterii prowadzi do zahamowania wzrostu płytki nazębnej, a poprzez to
również do spadku jej kriogenności.

 

Więcej

Rola fluoru: test z jajkiem
22 kwietnia 2009 --- Drukuj

Dużo mówi się o profilaktyce fluorem. Są zwolennicy i przeciwnicy fluoru. Przeprowadzono badanie ilustrujące dobroczynny wpływ tej substancji na zęby.

Test obrazuje w jaki sposób prawidłowe użycie fluoru może chronić zęby przed próchnicą.Dlaczego fluor chroni zęby? Otóż fluor tworzy na zębach ochronny film przeciwko kwaśnym substancjo. W celu udowodnienia tego wykonano test jajkowy. Skorupka jajka może być porównywana do szkliwa zębów. Nakłada się na nią żel fluorowy i pozostawia na cztery minuty. Potem się usuwa całkowicie, jajko zostaje pogrążone przez 20 minut w szklance pełnej octu. W praktyce symuluje się ząb (jajko) chroniony fluorem zanurzonym w ustach w kwaśnym środowisku (ocet). Kwas atakuje skorupkę jajka. Widać pęcherzyki. Po 20 minutach wyjmuje się z kwasu jajko i dokładnie myje pod bieżącą wodą. Naciskając lekko palcami na skorupkę zauważa się wgłębienia w miejscach nie zabezpieczonych fluorowym żelem.Test demonstruje, że prawidłowe użycie fluoru może chronić nasze zęby. 

Przyjmowanie fluoru w ciąży
9 stycznia 2009 --- Drukuj

Zastosowanie fluoru, jako czynnika zapobiegającego próchnicy ma korzenie w odległych czasach. Jak wiemy, w 1942 roku, amerykański stomatolog – Dean podkreślał znaczenie przyjmowania fluoru.Fluor pomaga w prewencji próchnicy zębów, kiedy jest przyjmowany w fazie powstawania mineralnej struktury szkliwa.

Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła potrzebę uzupełniania fluoru podczas ciąży, począwszy od czwartego miesiąca czyli od kiedy w płodzie zaczyna się tworzyć zarodek zębów, aby były one mocne i zdrowe, zarówno mleczne zęby jak i zęby stałe dziecka. Ponadto, jeśli mama przyjęła właściwą ilość fluoru w okresie ciąży, na początek zalecane jest niepodawanie noworodkom integratorów na bazie fluoru do szóstego miesiąca.

Więcej

Fluor i jego historia
7 stycznia 2009 --- Drukuj

Fluor przyczynia się do zachowania zdrowia zębów, bo zapobiega próchnicy. Przyjmowanie jego jest zalecane przez stomatologów.

Wspólna historia fluoru i stomatologii zaczyna się w 1931 roku, kiedy to pewien amerykański dentysta, Henry Trendley Dean, został wysłany przez rząd do jednego z regionów w Teksasie, słynącego z wody bogatej we fluor. Jego zadaniem było zbadanie zjawiska masowego występowania ciemnych plam na zębach tamtejszych mieszkańców. Dean szczegółowo opisał fenomen i jego występowanie przypisał zatruciu fluorem. Chorobę nazwał fluorozą. Do dokumentacji załączył też informację o tym, że zęby pomimo brzydkiego wyglądu są bardziej odporne na próchnicę. Jego prace kontynuował w 1939 roku Gerard J. Cox, biochemik, który dawał fluorki szczurom w laboratorium. On również opisał większą odporność zębów tych zwierząt na próchnicę – nawet w przypadku stosowania diety bardzo bogatej w cukry.

Jego praca zakończyła się jednak zaleceniem przerwania ulepszania fluorem wód pitnych. Do tej pory fluor uważany był za truciznę na szczury i przemysłowy odpad powstały w wyniku produkcji aluminium. Odpadu tego wcale nie było mało. Rocznie było to około 150 000 ton. Aluminium było jednak gospodarce amerykańskiej niezbędne: wykorzystywano je w przemyśle samolotowym w czasie wojny. Na początku XX wieku skażenie środowiska wód i gruntów fluorem spowodowało jednak kontestacje wśród mieszkańców w odniesieniu do polityki zakładów produkcyjnych. Zaczęto wskazywać na obowiązkową utylizację odpadów fluorowych. W 1939 roku, czyli w epoce badań dr Gerarda J. Coxa, utylizacja odpadów powstałych przy produkcji aluminium a zawierających fluor kosztowała 36 centów amerykańskich za kilogram. W przedostatnim roku czwartej dekady XX wieku należało zatem wygospodarować w budżecie 54 miliony dolarów na wydatki związane z wytwarzaniem aluminium. Więcej

Poszukujemy dla Asystentki Stomatologicznej/Higienistki
15 października 2020 --- Drukuj
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>
X
X
X