Byłem u dentysty bo śmierdziało mi z 8ki. Dentysta zrobił panoramę i nic na zdjęciu nie było. Po stwierdzeniu, że z zęba jednak śmierdzi, zdecydował, że jest to torebka ... . I powiedział, że albo może ją usunąć usuwając kawałek dziąsła, albo wyrwać 8kę. Zdecydowałem się na dziąsło (8ki słabo mi wyszły i są poprzykrywane takimi płatami dziąseł - to właśnie usunął stomatolog). Pytałem czy to jakoś trzeba teraz pielęgnować specjalnie, ale powiedział, że nie i że wycięcie dziąsła powinno wystarczyć. Choć zaznaczył, że jeśli będzie dalej śmierdziało, to trzeba 8kę usunąć.
Niezbyt mam ochotę na rwanie zęba z takiego powodu. Poza tym nie wiem w czym miałoby to pomóc? Czy istnieją jeszcze inne sposoby pozbycia się tego zapachu? Domyślam się, że tworzą go bakterie, może więc jakieś antybiotyki? Specjalne płukanki??? Trochę jestem zdziwiony, że na wycięciu się skończyło, zwłaszcza, że na zdjęciu nie bardzo dentysta widział jakieś ognisko ropy, czy coś...