Wyniki wyszukiwania dla zapytania „zgorzel

Zgorzel zęba
1 czerwca 2009 --- Drukuj

Zgorzel zęba jest stanem zapalnym miazgi zęba jak i tkanek okołowierzchołkowych. Stan ten wywoływany jest za sprawą bakterii gnilnych popularnie określanych beztlenowcami.

Zainfekowana miazga zęba w wyniku ostrego zakażenia najczęściej obumiera a bakterie przedostają się do wnętrza zęba w głównej mierze przez ubytek próchnicowy. Bakterie beztlenowe odpowiadają również za charakterystyczny i bardzo nieprzyjemny zapach zepsutego zęba tudzież martwej miazgi.

Zgorzel w wielu przypadkach nie powoduje dolegliwości bólowych a co za tym idzie pacjenci nie są w ogóle świadomi namnażających się w ich jamie ustnej bakterii gnilnych. Ogromny ćmiący ból pojawia się dopiero wtedy, kiedy beztlenowce zdołają zasiać już znaczne spustoszenie. Rozwijający się stan zapalny prowadzi również w wielu przypadkach do niszczenia kości i powstawania torbieli, które nieleczone osiągają znaczne rozmiary, co praktycznie zawsze kończy się zabiegiem operacyjnym (chirurgia szczękowa).

Więcej

Toksyczne zęby po leczeniu kanałowym – nieuzasadniona histeria
20 lutego 2019 --- Drukuj

W naszym gabinecie spotykamy się z opiniami pacjentów, jakoby leczenie kanałowe było niebezpieczne. Twierdzenie to stało się ostatnio dość medialne – pacjenci potwierdzają je materiałami znalezionymi w sieci, m.in. filmami paradokumentalnymi. W tym artykule przedstawiamy, jak wygląda prawda dotycząca bezpieczeństwa leczenia endodontycznego.

Celem leczenia kanałowego jest ratowanie zęba przed ekstrakcją. Wprawdzie konsekwencją procedury jest pozostawienie w szczęce martwego tworu, ale jeśli zabieg endodontyczny został wykonany poprawnie, ów martwy już ząb nie jest – jak twierdzą propagatorzy negatywnych opinii na temat leczenia kanałowego – siedliskiem silnie zjadliwych bakterii i źródłem zakażenia, które może objąć cały organizm.

Poprawnie wykonane leczenie kanałowe – co to oznacza?

Prawidłowo wykonana procedura leczenia endodontycznego powinna zawierać następujące elementy:

  • Wywiad medyczny i diagnostyka obrazowa wykonana przed podjęciem jakichkolwiek działań medycznych w obrębie chorego zęba – bez tego ani rusz! Idealnie, jeśli będzie to obrazowanie wykonane przy użyciu technologii CBCT, o której więcej zostało napisane w osobnym artykule. Dzięki temu narzędziu dentysta zyskuje znakomity obraz obszaru, który ma być leczony. Dotyczy to zarówno obrazu zęba, jego korzeni, ale także tkanek okołowierzchołkowych – bardzo ważnych dla stabilizacji zęba i dla bezpieczeństwa mikrobiologicznego organizmu.
  • Zasadnicze leczenie kanałowe przeprowadzone pod mikroskopem, z dokładnym oczyszczeniem, odkażeniem i wypełnieniem wszystkich kanałów korzeniowych na całej ich długości i bez przepchnięcia zakażonej miazgi, środków dezynfekujących i materiału wypełniającego poza otwór wierzchołkowy. Tylko tak wykonana procedura oczyszczania i wypełniania kanałów uznawana jest w nowoczesnej stomatologii za standard zapewniający zarówno bezpieczeństwo, jak i skuteczność leczenia.
  • Diagnostyka obrazowa kontrolna w trakcie leczenia, po zabiegu i ramach monitorowania zmian w przyzębiu – takie postępowanie gwarantuje wgląd w to, co się dzieje w obszarze poddanym leczeniu kanałowemu. Dzięki temu dentysta może natychmiast zareagować na ewentualne niepokojące symptomy, które mogłyby świadczyć o zagrożeniu dla zdrowia tkanek przyzębia lub początkach rozwoju zakażenia ogólnego.

Leczenie kanałowe – kto i gdzie mija się z prawdą?

Rozemocjonowani przeciwnicy leczenia kanałowego zębów przytaczają wiele argumentów na poparcie tezy o szkodliwości tej procedury. Oto przykłady szczególnie chętnie eksponowane w publikacjach i filmach:

  • Stomatologia jest jedyną dziedziną medycyny, która wydaje przyzwolenie na pozostawienie w ciele martwej tkanki, czyli zęba uśmierconego w trakcie leczenia kanałowego – to nieprawda, gdyż również w innych obszarach nauk medycznych pozostawia się martwą tkankę w ciele, jeśli koszt jej usunięcia byłby zbyt duży do udźwignięcia przez organizm. Ponadto martwe zęby to niejedyne przykłady martwic pozostawianych w ciele. Przykładem jest martwica skrzepowa (powstaje po zawale serca, a przecież martwych obszarów serca się nie usuwa) czy martwica rozpływna (powstaje w mózgu i również nie podlega usunięciu). Ponadto przeprowadzane mogą być specjalistyczne operacje second look, w trakcie których nie usuwa się np. martwego fragmentu nowotworu, jeśli miałoby to bardziej zaszkodzić niż pomóc w leczeniu.
  • W kanałach żyją bakterie szczególnie zjadliwe – to przykład manipulowania faktami, gdyż po leczeniu endodontycznym, w trakcie którego nie usunięto wszystkich drobnoustrojów, mikrobiologiczne zagrożenie faktycznie istnieje. Nie jest jednak prawdą, że bakterie, które przetrwały wyjaławianie, to super zjadliwe szczepy. Są to te same szczepy, które były przed wyjaławianiem[1], ale bakterie te mogły przetrwać m.in. dzięki właściwościom ochronnym biofilmu[2] i wskutek jego różnej wrażliwości na zastosowane preparaty antyseptyczne[3],[4].
  • Kanałów korzeniowych nie da się całkowicie wysterylizować – publikacje donoszą o skuteczności wyjaławiania na poziomie 99,9% drobnoustrojów[5], ale gdyby faktycznie w kanałach pozostawał ów domniemany 0,1% super zjadliwych bakterii, powikłania po leczeniu endodontycznym były znacznie częstsze. Na chwilę obecną stomatolodzy dysponują bardzo skutecznymi narzędziami do likwidowania bakterii w zakażonych kanałach, takimi jak laser[6], metody elektrochemiczne[7] czy środki aktywowane ultradźwiękami[8].
  • Nie da się sprawdzić, czy kanały korzeniowe są wolne od bakterii – nieprawda, bo da się to sprawdzić. Wystarczy mieć OroTox – specjalistyczny test do badania obecności drobnoustrojów w kanałach korzeni zębowych. Więcej o teście można przeczytać tutaj.
  • Dentyści nie wykonują badań diagnostycznych przed rozpoczęciem leczenia kanałowego i dlatego działają w ciemno – tu pozostaje uderzyć się w pierś wszystkim stomatologom zaniedbującym wykonanie zdjęć RTG lub obrazu CBCT oraz narażanie swoich pacjentów na ryzyko rozwoju zakażenia ogólnego i niepowodzenie leczenia kanałowego. W tym obszarze jest jeszcze sporo do zrobienia, gdyż jak wynika z badań przeprowadzonych kilka lat temu przez Dentysta.eu, zaniedbywanie diagnostyki obrazowej to nadal pięta Achillesowa stomatologii.


Wykres 1. Ile zdjęć RTG było robionych podczas ostatniego leczenia endo

Efekt nocebo, czyli jak wystraszyć pacjenta

Publikacje przedstawiające w złym świetle leczenie kanałowe generują efekt nocebo – niestety, skutecznie. Efekt nocebo to przeciwieństwo placebo. Polega na negatywnym nastawieniu pacjenta do leczenia (tutaj: leczenia kanałowego) poprzez przedstawianie mu tendencyjnych informacji, które mają zniechęcić do podjęcia leczenia (tutaj: próby ratowania chorego zęba i utrzymania go w szczęce). Przykładem jest przedstawienie w publikacjach paranaukowych informacji, jakoby leczenie kanałowe było przyczyną nowotworów. Autorzy tych informacji nie zadają sobie jednak już trudu sięgnięcia do przyczyn, które doprowadziły do konieczności przeprowadzenia leczenia endodontycznego. Nie analizują, ile lat (!) pacjent żył z zębem toksycznym. To taki ząb, który wymaga leczenia kanałowego, ale nie jest ono podejmowane. Z czasem stanie się zębem martwym, do którego biologicznej śmierci doprowadziły bakterie zgorzelinowe, niszcząc żywą miazgę. Bakterie te nie umierają wraz z miazgą. Ponieważ tkwią w nieoczyszczonym z martwej tkanki zębie, staje się on źródłem zarówno szkodliwych bakterii, jak i ich toksyn. Ząb po leczeniu endodontycznym też jest martwy, ale dzięki oczyszczeniu kanałów i komory z martwej materii i bakterii oraz wypełnieniu pustych przestrzeni masą, która nie jest podatna na ataki drobnoustrojów,  przestaje być źródłem zagrożenia ze strony drobnoustrojów. I z potencjalnie toksycznego ogniska zamienia się w element wciąż użyteczny, bo zaangażowany w każdą funkcję pełnioną przez zęby.

Efekt nocebo zatem szkodzi – samemu pacjentowi, co wynika z podstawowego prawa psychologii, że jak myślimy, takie mamy efekty. Najgorsze, że negatywne nastawienie do leczenia kanałowego zaczynają przejawiać osoby, u których procedura ta była przeprowadzona prawidłowo i które nie powinny mieć żadnych wątpliwości co do tego, że tylko dzięki ingerencji endodontycznej pozbyły się silnego bólu, uratowały ząb (tym samym zapewniły stabilność ułożenia zębów w łuku i prawidłowy zgryz) oraz zapobiegły np. chorobie odogniskowej, sepsie czy problemom z sercem.

Leczenie kanałowe Dentysta.eu – garść prawdy

Leczenie kanałowe nie jest złe – pod warunkiem, że jest przeprowadzone prawidłowo; zatem nagonka na ten rodzaj terapii mija się z celem. Ponadto nowoczesne metody wyjaławiania kanałów, np. laserem czy aktywacją środków odkażających przy pomocy ultradźwięków, pozwalają osiągnąć sukces leczenia kanałowego. Stosujemy kontrolę CBCT w celu dokładniejszej analizy struktury zęba. Z kolei przy ekstrakcji usuwamy więzadło ozębnej – to standard postępowania.

Natomiast w razie niepewności pacjenta proponujemy OroTox – celem potwierdzenia, czy ząb faktycznie jest obarczony ryzykiem i wydziela toksyny/powoduje stany zapalne.

Zachęcamy do jak najszybszego podejmowania decyzji o podjęciu leczenia kanałowego, jeśli jest ono konieczne,. Tylko w ten sposób można zabezpieczyć organizm przed wpływem toksycznych bakterii. Myślenie, że zachowanie zęba bez leczenia kanałowego może przyczynić się do poprawy zdrowia i zabezpieczyć przed opisywanymi w paranaukowych publikacjach niepożądanymi konsekwencjami terapii endodontycznej (co obserwuje się u sporej liczby przeciwników tej metody leczenia zębów), jest z założenia błędne. Przyczynia się bowiem do narażenia zdrowia ogólnego – z uwagi na długi czas oddziaływania na tkanki szkodliwych bakterii i ich toksyn. Przynosi zatem efekt dokładnie odwrotny do zamierzonego: pogarsza zdrowie zamiast je chronić.

Przypisy:

[1]http://www.scielo.br/scielo.php?pid=S0103-64402016000500573&script=sci_abstract&tlng=pt

[2]https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0300571218303622

[3]https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0099239917309755

[4]https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5299586/

[5]https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0099239915000989

[6]https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0099239916305829

[7]https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/acsbiomaterials.8b00136

[8]https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0099239918306253

Podejmiemy współpracę z Lekarzem Stomatologiem
11 października 2018 --- Drukuj
W głowie się nie mieści! Jak bakterie próchnicy i zapaleń przyzębia wpływają na zdrowie mózgu, oczu, zatok
16 października 2017 --- Drukuj

Chcesz zachować jasność myślenia, bystry wzrok i ostry węch? Zadbaj o zęby! Próchnica i zapalenia dziąseł oraz przyzębia to najczęstsze schorzenia jamy ustnej, których obecność może skutkować tak poważnymi powikłaniami, jak choroby mózgu, zatok czy oczu. Wiedziano o tym już w starożytności – dawni mieszkańcy Asyrii, Egiptu czy Babilonu łączyli chore zęby z poważnymi schorzeniami innych narządów. Przypadek ślepoty będącej wynikiem zębopochodnej przetoki oczodołowej opisano już wiele dekad temu także w polskiej literaturze – w jednej z pierwszych prac na temat związków między chorobami jamy ustnej a schorzeniami innych narządów („O jasnej ślepocie od zepsutego zęba” autorstwa Gałęzowskiego)[i]. Niebezpiecznym związkom między chorobami jamy ustnej a schorzeniami ogólnymi lub tkankowymi nie poświęcano jednak zbyt wiele uwagi. Trzeba było aż śmierci od chorego zęba, w dodatku nie byle kogo, bo amerykańskiego prezydenta Theodora Roosvelta, aby w 1919 t. nastąpił zwrot w tej sprawie. Był on na tyle gwałtowny, że można go przyrównać do paniki: zaczęto wtedy masowo usuwać zęby martwe – nawet, jeśli nie było do tego wskazań. Dopiero na początku czwartej dekady XX wieku zrozumiano, że ekstrakcje jedynie martwych zębów nie likwidują niebezpieczeństwa pojawienia się zębopochodnego zakażenia mózgu, zatok czy ślepoty. Bo czynniki odpowiedzialne za te schorzenia zlokalizowane są również w zębach, które z pozoru wyglądają na zdrowe.

Niebezpieczne ogniska pierwotne

Przyczyną zębopochodnych zakażeń, które mogą dotykać inne narządy, w tym te, które znajdują się w obrębie głowy, są bakterie próchnicy (na czele ze szczepami Streptococcus sp.i Staphylococcus sp.) i zapaleń przyzębia (najgroźniejszy gatunek to Porhyromonas gingivalis). Drobnoustroje te, szczególnie licznie znaleźć można w ogniskach pierwotnych, czyli w miejscu, w którym zaczyna się historia stanu zapalnego.

Ogniskiem pierwotnym zakażenia zębopochodnego mogą być:

  • zęby z martwą miazgą – miazga może być zmumifikowana lub w rozpadzie zgorzelinowym;
  • zęby bez miazgi, przeleczone kanałowo, ale tylko pozornie wyleczone, bo bez wypełnienia kanałów do wierzchołka korzenia;
  • korzenie zębowe – z nieprawidłowo przeprowadzoną resekcją wierzchołka korzenia lub pozostawione po usunięciu zęba;
  • torbiele;
  • stany zapalne – w tkankach okołowierzchołkowych, w kości przyzębia, związane z nieprawidłowym wyrzynaniem się zębów, ciałem obcym.

Więcej

Czy i kiedy usuwać zęby mleczne?
27 sierpnia 2017 --- Drukuj

Statystyki dotyczące stanu zdrowia jamy ustnej dzieci są alarmujące: z badania Monitoring Stanu Zdrowia Jamy Ustnej z 2015 r. finansowanego przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że co drugi 3-latek w Polsce ma zęby z próchnicą. Czasem na tyle zaawansowaną, że u tak małego dziecka  należy rozważyć ekstrakcję chorego zęba. To niedobrze, ponieważ zęby mleczne mają służyć do momentu fizjologicznej ich utraty, która związana jest z wyrzynaniem się zębów stałych. Te zaczynają wyłaniać się z dziąseł dopiero około 6. r. ż. Zakładając, że ekstrakcja zęba mlecznego nastąpiłaby w 3. r. ż. dziecka, do wyrośnięcia zęba stałego pozostają minimum 3 lata. To wystarczająco długi czas, aby przy niezastosowaniu leczenia protetycznego, dzieci, którym wcześnie usunięto chore mleczaki, zaczęły odczuwać pierwsze konsekwencje niewypełnienia luki po utraconym zębie.

Czy to oznacza, że zębów mlecznych nie należy zbyt szybko usuwać? Nic podobnego. Każdorazowo trzeba wykonać staranny bilans potencjalnych zysków i strat wynikających z wyboru ekstrakcji lub pozostawienia mleczaka w jamie ustnej. Bezwzględnym priorytetem powinno być jednak zdrowie zębów stałych i zdrowie ogólne. Jeśli więc ortodonta zaleci utrzymanie zęba mlecznego w szczęce najdłużej jak się da, natomiast dentysta orzeknie, że ten sam ząb należy usunąć, bo toczy go zgorzel i nie nadaje się on do leczenia zachowawczego, należy kierować się tutaj wskazaniami stomatologa i zdrowie dziecka przedłożyć nad estetykę uśmiechu. Jednocześnie nie należy rezygnować ze starań, aby dziecko piękny uśmiech jednak miało – co w praktyce oznacza, że po ekstrakcji mleczaka należy wypełnić powstałą po zębie lukę utrzymywaczem przestrzeni (tzw. protezką dziecięcą). Proteza powinna zabezpieczać przestrzeń w tym obszarze do czasu wyrośnięcia zęba stałego.

Jakie są wskazania do usunięcia zębów mlecznych?

  • Zęby mleczne zdrowe – tu sytuacja jest jasna: powinny wypaść same lub – ze względu na wskazania ortodontyczne – powinny być usunięte wtedy, gdy zaleci to specjalista prowadzący leczenie. Usuwać należy także mleczaki zdrowe zaburzające wyrzynanie się zębów stałych.
  • Zęby mleczne chore lub z wadami rozwojowymi – jeśli zęby mleczne są martwe, z torbielami lub chore, a w szczególności, jeśli są źródłem zakażeń tkanek miękkich i/lub twardych, toczy je zgorzel i nie ma możliwości leczenia zachowawczego, powinny być usunięte najszybciej, jak to możliwe – ponieważ ząb ze zgorzelą jest większym zagrożeniem dla zawiązka zęba stałego, niż ewentualne nieprawidłowości zgryzowe czy stłoczenia zębów. Stanowi też poważne zagrożenie dla zdrowia ogólnego dziecka.
  • Wady rozwojowe twarzy lub jamy ustnej.
  • Urazy zębów powodujące ich przemieszczenie, zwichnięcie lub złamanie – jeśli nie ma możliwości leczenia zachowawczego lub byłoby ono nieopłacalne.
  • Zęby wrodzone i noworodkowe – kiedy nie ma możliwości zachowania ich w jamie ustnej niemowlęcia.

Dlaczego należy usuwać zęby mleczne ze zgorzelą?

Zgorzel miazgi jest jedną z form martwicy zębów. Przeprowadzają ją bakterie beztlenowe. Jest niebezpieczna dla zdrowia dziecka, ponieważ: Więcej

Centrum Stomatologiczne pro.orto.dent w Krakowie
21 listopada 2016 --- Drukuj

Leczenie kanałowe zęba
Bardzo często leczenie kanałowe jest jedyną formą leczenia, która ratuje zęby przed usuwaniem. Jeśli ktoś nie będzie chciał się zmagać z martwica to na pewno warto się na takie leczenie zdecydować. Polega na tym, że usuwa się zniszczoną miazgę, w której miejsce w korzenie wprowadza się specjalnie przygotowany materiał..

Leczenie endodontyczne – przyczyny
O konieczności leczenia w taki sposób decydować będzie zniszczona miazga, która będzie pod wpływem silnych drażniących czynników, które doprowadzą do pojawienia się stanu zapalnego. To on prowadzić będzie do problemów z martwicą. Czynnikami drażniącymi często będą również ubytki próchniczne, które są mocno rozwinięte czasami obumarcie będzie również następowało przez uraz mechaniczny. Złamanie korony, nadmierne obciążenie czy też uderzenie zęba. ząb, który wymaga leczenia kanałowego nie zawsze będzie nas bolał, ponieważ każdy ma inny próg bólu. Jednocześnie jednak warto wykonywać regularne kontrole by unikać problemów z uzębieniem.

Zapalenie miazgi zęba
Najczęściej, jeśli miazga jest w stanie zapalnym to jednak cyklicznie pojawiać się będzie silny ból. Dodatkowo ten ból może się zmieniać. Pojawia się nadwrażliwość na gorące oraz zimne pokarmy. Jeśli dochodzić będzie do martwicy nerwu dojdzie do tego, że bakterie zniszczą miazgę i pojawi się zgorzelą. Będzie się objawiać przede wszystkim w nocy dodatkowo można mieć takie uczucie, że ząb jest zbyt wysoki i zaczyna nam wychodzić z zębodołów. Przyczyną bólu będzie nie sama miazga, ale pojawiające się gazy, co związane jest bezpośrednio z tym, że nie mają one ujścia i zaczynają mocno naciskać na tkanki w okolicy wierzchołka korzenia a to powoduje ból. Wtedy właśnie pojawia się również zapalenie okołowierzchołowe. Leczenie zgorzeli miazgi inaczej niż w stanie zapalnym będzie dłuższe i niesie większe ryzyko za sobą.

Jeśli mamy problem z głęboką próchnicą przez parę miesięcy będzie można unikać leczenia przez specjalną plombę z tlenkiem cynku, która charakteryzuje się leczniczym działaniem. Wpływa skutecznie na regenerację miazgi. Nie zawsze da to zadowalający efekt. Czasami ząb i tak musi być poddawany leczeniu kanałowemu. Warto je wykonać i uratować zęba, ponieważ dzięki temu będzie on silniejszy.

Lokal wolnostajacy
22 czerwca 2014 --- Drukuj

Lokal piętrowy świętnie nadający się na gabinet sklep itp Więcej

Dentofobia – jak oswoić przerażonego pacjenta
13 stycznia 2011 --- Drukuj

Magazyn Stomatologiczny, 2011, XXI, 1, 76-82:
Autor: Marcin Krufczyk – Lekarz stomatolog, Zabrze | Kontakt e-mail: marcin@dentysta.eu
Badanie ankietowe, w którym wzięło udział ponad 3500 respondentów z całej Polski oraz z innych krajów, miało na celu w celu wyjaśnienie głównych przyczyn dentofobii i przybliżenie metod radzenia sobie ze stresem w gabinecie stomatologicznym i poczekalni. Poruszono w nim także takie kwestie, jak to, które znieczulenia są odbierane przez pacjentów jako najbardziej bolesne i jaką postawę powinien przyjąć lekarz, aby wyzbyć się negatywnego napięcia we wzajemnej relacji z pacjentem.

Od zarania dziejów dentysta był postrzegany jako postać negatywna, kojarząca się głównie z bólem i nieprzyjemnymi doznaniami. Ten utarty pogląd sprawia, że ludzie boją się wizyt u dentysty, a niektórzy unikają ich jak ognia. Skrajny strach powodujący ataki paniki i paraliżującą niechęć jest nazywany dentofobią (1, 2). Niechęć pacjenta na fotelu dentystycznym jest przeszkodą zarówno dla niego samego, jak i dla dentysty, a spowodowane strachem jego nadmierne pobudzenie i wrażliwość na choćby najlżejsze dotknięcie lekarza uniemożliwia wręcz  leczenie. Czy jest na to sposób? Dentyści prześcigają się w stosowaniu przeróżnych metod zmniejszania napięcia w kontakcie z pacjentami. Która z tych metod jest skuteczna i czy w ogóle można się wyzbyć strachu i poczucia lęku?

Cel pracy

Celem badania było uchwycenie podstawowych czynników wywołujących stres podczas wizyty u stomatologa, a także znalezienie złotego środka, który pozwoli na zmniejszenie napięcia w relacji dentysta – pacjent. Ponadto podjęto próbę:
• ustalenia natężenia strachu i jego wpływu na częstość wizyt u dentysty,
• wychwycenia najbardziej stresogennych zabiegów,
• przedstawienia wzorcowej postawy lekarza,
• określenia standardów wyposażenia gabinetu i poczekalni, które pozwolą na ograniczenie stresu pacjentów do minimum.

Materiały i metody

Badanie zostało przeprowadzone w formie anonimowej ankiety internetowej oraz jej drukowanego odpowiednika w celu potwierdzenia osiągniętych wyników. Ankieta była dostępna pod adresem internetowym dentofobia.1k.pl od 5 lipca do 30 września 2010 roku. Stronę z ankietą zabezpieczono w taki sposób, by jedna osoba (jeden adres IP) mogła wypełnić ją tylko raz – pozwoliło to na uzyskanie obiektywnych, wolnych od błędów, rzetelnych wyników. Oprogramowanie ankiety wymagało wypełnienia wszystkich pól przez osobę odpowiadającą przed jej ostatecznym wysłaniem i stanowiło podstawę do przeprowadzenia badania na większą skalę. W badaniu „Dentofobia – strach przed dentystą” wzięło udział 3687 osób. Ankieta osiągnęła dużą popularność dzięki wsparciu portalu dentystycznego dentysta.eu oraz kilku innych stron tematycznych. Badani, którzy reprezentowali kilka przedziałów wiekowych (tab. I), pochodzą z różnych regionów Polski (tab. II).

TABELA I. Wiek badanych

Wiek w  latach %
7-13
14-18
19-25
26-40
41-60
ponad 60
2%
30%
37%
20%
11%
1%

TABELA II. Podział badanych ze względu na miejsce zamieszkania

Województwo %
śląskie
małopolskie
wielkopolskie
mazowieckie
podkarpackie
dolnośląskie
łódzkie
pomorskie
kujawsko-pomorskie
lubelskie
zachodniopomorskie
opolskie
warmińsko-mazurskie
podlaskie
lubuskie
świętokrzyskie
inny kraj niż Polska
15,43%
11,28%
9,90%
8,90%
7,84%
6,62%
5,99%
5,42%
5,29%
4,67%
4,04%
3,09%
2,93%
2,71%
2,63%
2,09%
1,17%

Ankieta składała się z 30 pytań jednokrotnego lub wielokrotnego wyboru oraz 6 pytań otwartych. Odpowiadając na nie, osoba badana mogła szczegółowo opisać dany problem. Wyniki ankiety zostały zebrane i zanalizowane w wielowymiarowych tabelach, a następnie przedstawione za pomocą wykresów.

Wyniki i omówienie badania

• Co tak naprawdę jest przyczyną strachu?
Aby skutecznie walczyć z chorobami, do których niewątpliwie zalicza się dentofobia w jej zaawansowanej postaci, należy przede wszystkim poznać przyczynę strachu, którego podłoże znajduje się w przeszłości (ryc. 1).


Ryc. 1. Przyczyny strachu przed dentystą.

Około 60% pacjentów podaje – jak można się było spodziewać – ból i przykre doświadczenia w przeszłości jako przyczynę strachu przed dentystą (3). Kolejne 36% to pacjenci, którzy skarżą się na złe podejście lekarza – niespełniającego ich oczekiwań lub traktującego przedmiotowo pracę zawodową. Co piąty pacjent nie wytrzymuje swojej bezsilności podczas zabiegów. Każe to się zastanowić nad stworzeniem w gabinecie atmosfery, w której leczony ma wrażenie panowania nad sytuacją i jej kontrolowania. Chodzi tu szczególnie o cierpliwe podejście dentysty do pacjenta i zaprzestanie działań po wykonaniu przez niego umówionego znaku, np. uniesienia ręki przy nadmiernej bolesności zabiegu. Nie bez znaczenia są także opinie i historie znajomych oraz ceny zabiegów (4).

Więcej

Zapalenia zębopochodne i ich leczenie
8 września 2010 --- Drukuj

Za zakażenia zębopochodne uważa się wszelkie infekcje, które biorą swój początek w miazdze zęba, przyzębiu, wyrostkach zębodołowych szczęki i żuchwy, jak również w tkankach bezpośrednio do nich przylegających. Przeważająca większość zakażeń zębopochodnych ma charakter bakteryjny. Podatność na zakażenie oraz wielkość jego ekspansji zależy od ogólnej odporności organizmu. Według badań naukowych do 90% wszystkich zapaleń w obrębie twarzy i jamy ustnej ma podłoże zębopochodne. Uważa się, że ponad 2/3 z nich to zapalenia okołowierzchołkowe. Ostre zapalenia okołowierzchołkowe często manifestują się w postaci ropni w obrębie wyrostków zębodołowych, które następnie przekształcają się w ropnie okołowierzchołkowe.

Zapalenia zębopochodne powodowane są najczęściej przez obecność martwych zębów, zapalenia okołokoronowego (pericoronitis) – pojawiają się one zwykle w przypadku zębów częściowo zatrzymanych, zwłaszcza zębów trzonowych trzecich. Mogą się one pojawiać także po osunięciu zębów, w przypadku występowania nieleczonych nowotworów, takich jak np. ziarniniaki w okolicy okołokorzeniowej czy też przy współistnieniu zainfekowanych torbieli. W rzadkich przypadkach zapalenia zębopochodne notowane są po zabiegach chirurgicznych, urazach, takich jak złamania, oraz przy występowaniu zmian patologicznych węzłów chłonnych i gruczołów ślinowych.

Zapalenie zatoki szczękowej (sinusitis maxillaris)

Według przeprowadzonych badań około 10-12% wszystkich zapaleń zatoki szczękowej ma podłoże zębopochodne. Zapalenie zatok szczękowych można podzielić na ostre (sinusitis maxillaris acuta) – trwa ono poniżej trzech tygodni, zapalenie podostre – czas trwania zawiera się w przedziale od trzech tygodni do trzech miesięcy (sinusitis maxillaris subacuta) oraz zapalenie przewlekłe – czas trwania przekracza trzy miesiące (sinusitis maxillaris chronica).

Przyczyny
Najbardziej powszechnymi przyczynami takiego zapalenia zębopochodnego są ropnie znajdujące się w wyrostach zębodołowych szczęki oraz choroby przyzębia w jej obrębie.  Patologiczne zmiany wywołane tymi schorzeniami perforują do jamy zatoki szczękowej i powodują przenoszenie się zakażenia na śluzówkę wyścielającą te zatoki i wywołuje odpowiedź immunologiczną. Innymi przyczynami zębopochodnymi zapaleń zatoki szczękowej może być obecność ciał obcych, które dostały się do ich wnętrza w czasie zabiegów stomatologicznych, jak również wywołane ekstrakcją zębów szczęki, zwłaszcza trzonowych trzecich, otwarcie zatoki szczękowej do jamy ustnej – występuje ono wówczas, gdy korzenie zębów trzonowych sięgają aż do wnętrza zatoki. U osób, które miały wykonywane zabiegi chirurgiczne w obrębie wyrostka zębodołowego szczęki  należy także podejrzewać zębopochodną przyczynę zapalenia zatok szczękowych.

Objawy
Głównymi objawami zębopochodnego zapalenia zatoki szczękowej są bóle w okolicy zębów górnych, zwłaszcza trzonowców, bóle głowy, nadwrażliwość w obrębie przedniej części zatoki szczękowej.

Diagnostyka
Zębopochodne zapalenie zatok szczękowych manifestuje się obecnością wielu rożnych mikroorganizmów zarówno tlenowych jak i beztlenowych, z czego przeważają drobnoustroje beztlenowe. Największymi grupami bakterii spotykanych w wyżej omawianym zakażeniu są streptokoki, pałeczki Gram-ujemne oraz enterobakterie. Leczenie tego rodzaju zapalenia wymaga rozpoznania jego przyczyny i jej usunięcia, poleca się wykonać zdjęcia rentgenowskie, w celu określenia zasięgu zapalenia w obrębie zatok. Dzięki rentgenodiagnostyce można zauważyć obecne w zatoce ciała obce, które mogły wywołać schorzenie. Należy także wykonać badanie tkanek przyzębia, aby określić ich udział w zapaleniu. U pacjentów, u  których było przeprowadzone leczenie zapalenia zatok bez podejrzenia przyczyn zębopochodnych, ale które nie przyniosło miarodajnych wyników należy także podejrzewać, że zapalenie ma swoje źródło w tkankach przyzębia. W badaniach mikroskopowych obserwuje się zwiększoną ilość leukocytów w polu widzenia.

Powikłania
Nieopanowanie zapalenia zatoki szczękowej lun brak podjęcia leczenia może doprowadzić do poważnych komplikacji wewnątrzczaszkowych, takich jak zapalenie opon mózgowych (meningitis), ropień mózgu (abscessus cerebri), ropień nadtwardówkowy (abscessus epidurale), ropniak podtwardówkowy (empyema subdurale), przetoka ustno-zatokowa (fistula oroantralis), zakrzepowe zapalenie zatoki jamistej (thrombosinusitis cavernosa), zapalenie szpiku (osteomyelitis), zapalenie tkanki łącznej (cellulitis). Zmiany te są niebezpieczne dla zdrowia i życia pacjenta, szacuje się, że śmiertelność przy tych powikłaniach waha się od 5 do 20% przypadków.

Leczenie
W zapaleniach zatoki szczękowej pochodzenia bakteryjnego wdraża się terapię mającą na celu opanowanie infekcji, zmniejszenie obrzęku dotkniętych tkanek oraz udrożnienie ujść, tak, aby wydzielina ropno-śluzowa mogła wypłynąć z zatoki. Leczenie farmakologiczne wymaga zastosowania antybiotyków, kropli do nosa oraz niekiedy inhalatorów, Konieczne jest ustalenie i usunięcie przyczyny zapalenia, jeżeli wykonana została ekstrakcja zęba możliwe jest umieszczenie kateteru w zębodole i wypłukiwanie ropnej wydzieliny z zatok roztworem soli fizjologicznej. W niektórych przypadkach stosuje się zabieg chirurgiczny w postaci antrostomii nosowej, przez co uzyskuje się dostęp do zatok szczękowych objętych zakażeniem i wykonuje się drenaż.

Więcej

Testy żywotności miazgi i tkanek okołowierzchołkowych
23 lipca 2010 --- Drukuj

Do badania żywotności miazgi służą testy termiczne, elektryczne oraz laserowo-dopplerowskie. Testy termiczne i elektryczne opierają się na  rejestrowaniu zdolności do przewodzenia włókien nerwowych, które wchodzą w skład pęczka naczyniowo-nerwowego. Stanowi on swoiste rusztowanie miazgi zęba.

Testy te są proste w wykonaniu, jednak mogą dawać fałszywe wyniki, ponieważ badają one wrażliwość badanego zęba na bodźce termiczne i elektryczne, a nie samą żywotność miazgi. Wprawdzie żywa miazga daje objawy określonej wrażliwości zęba na ciepło, zimno i płynący prąd elektryczny, jednak zawsze istnieje dość duże prawdopodobieństwo pomyłki. Niezmieniona chorobowo miazga odpowiada bólem na działanie bodźca. Wraz ze wzrostem siły bodźca, następuje wzrost intensywności bólu. Zdrowa miazga przestaje reagować bólem natychmiastowo po usunięciu bodźca. Jeżeli ból w odpowiedzi na  bodziec przedłuża się, to ma to zwykle związek z obecnością stanów zapalnych, często rozległych.

Test na ciepło
wykonywany jest za pomocą rozgrzanego ćwieka gutaperkowego, który przykłada się do powierzchni zęba. Powierzchnię zęba należy posmarować lubrykantem przed dotknięciem gutaperką. Jeżeli zachodzi wzmożona reakcja na ciepło powinno się wykonać także reakcje na zimno. Jeśli przy zwiększonej odpowiedzi na ciepło ząb nie wykazuje wrażliwości na zimno, lub reakcja ta jest bardzo słaba to wskazuje to na rozległe ropne zapalenia miazgi, w której występują ogniska martwicy lub jest ona w stanie rozpadu zgorzelinowego.

Test na zimno
wykonuje się poprzez dotknięcie powierzchni zęba watą nasączoną chlorkiem etylu. Test ten ma często charakter eliminacyjny, jeżeli wcześniej wystąpiła wzmożona reakcja na ciepło. W metodzie tej stosuje się też kryteria wg Mumforda, gdzie 0 –  oznacza brak reakcji, 1 – reakcję słabą, 2 – reakcją średnią, wyraźnie wyczuwalną, 3 – reakcje silną i przykrą dla pacjenta. Zęby powinno się izolować od dostępu wilgoci poprzez użycie wałków ligniny i/lub  ślinociąg.

Test elektryczny
W tym badaniu wykorzystywany jest prąd Faradaya, jest on przytłumiony w takim stopniu, że fala drażniąca nie dochodzi do ozębnej. Reakcja miazgi zależy od stanu  w jakim się ona znajduje oraz  intensywności działającego na nią bodźca ( napięcia i natężenia prądu). Próg pobudliwości zęba określa się za pomocą najsłabszego bodźca, przy jakim reaguje ona bólem. Dla prawidłowej miazgi próg ten nie przekracza 40 µA, a dla  dla ozębnej około 260 µA. Reakcja zdrowej miazgi wzrasta wraz ze wzrostem siły działania bodźca. Obniżenie progu pobudliwości miazgi wskazuje na jej zwiększona wrażliwość, co miejsce w stanach chorobowych. Zwiększenie progu pobudliwości, wskazuje na obniżenie wrażliwości  miazgi. W ostrych zapaleniach miazgi obserwuje się znaczne zwiększenie reakcji miazgi na bodźce, a w schorzeniach przewlekłych reakcja miazgi jest znacznie obniżona. Na początku stanów zapalnych przebiegających bezobjawowo badanie elektryczne wykazuje prawidłowy próg pobudliwości. Zęby objęte całkowitą martwicą miazgi lub jej zgorzelą nie reagują na bodźce elektryczne. Zachowanie odpowiedniego progu pobudliwości miazgi ma czasem miejsce dla zębów dotkniętych rozpływną martwicą miazgi, ponieważ rozkładająca się masa zgorzeli jest swoistym płynem elektrolitowym i przewodzi prąd, który dochodzi do tkanek okołowierzchołkowych, które odpowiadają bólem. Ponieważ ani badanie bodźcami termicznymi ani elektrycznymi nie są wystarczająco dokładne i nie można określić dzięki nim rodzaju zapalenia zęba trzeba powtarzać każdy test co najmniej dwukrotnie. Badania prądem faradycznym nie zaleca się stosować u dzieci, ponieważ reaktywność zębów jeszcze nie rozwiniętych na bodźce elektryczne jest uzależniona od stopnia rozwoju korzeni, a dzieci korzenie nie są zwykle do końca wykształcone.

Więcej

Czy
wiesz, że...
  • Jeśli będziesz pocierał zęby wewnętrzną stroną skórki od banana przez ok. 2 minuty, minerały zawarte w skórce banana przenikną do Twoich zębów i w efekcie staną się one bielsze.
  • Dentysta rozpoczyna badania wstępnymi oględzinami, często poprzedzonymi słowami: Proszę powiedzieć "Aaaaa"
  • 50% osób podczas spotkania w pierwszej kolejności zwraca uwagę na uśmiech drugiej osoby.

marzec, 2019

Sortuj

01mar10:0018:00Medycyna regeneracyjna - zastosowanie osocza bogatopłytkowego (prp) i fibryny bogatopłytkowej (prf) w zabiegach estetycznych i dermatologii estetycznej10:00 - 18:00

01mar10:0019:00Zastosowanie i praktyczne zabiegi kwasem hialuronowym/wypełniaczami10:00 - 19:00

02mar(mar 2)10:0003(mar 3)12:00Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej10:00 - 12:00 (3)

02mar(mar 2)10:0003(mar 3)16:00Zastosowanie nici PDO i nici haczykowych 4D BARB w zabiegach estetycznych oraz zabiegi wolumetryczne łączone10:00 - 16:00 (3)

02mar(mar 2)10:0003(mar 3)18:00Warsztaty dla stomatologów: Uzupełnienia protetyczne nieruchome - szkolenie dofinansowane10:00 - 18:00 (3)

08mar10:0019:00Zastosowanie i praktyczne zabiegi kwasem hialuronowym/wypełniaczami10:00 - 19:00

09mar(mar 9)10:0010(mar 10)16:00Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej10:00 - 16:00 (10)

09mar(mar 9)10:0010(mar 10)16:00Zastosowanie nici PDO i nici haczykowych 4D BARB w zabiegach estetycznych oraz zabiegi wolumetryczne łączone10:00 - 16:00 (10)

13mar(mar 13)10:0014(mar 14)18:00Ortodoncja cz. IV – metodologia leczenia wad zgryzu, leczenie aparatami stałymi - szkolenie dofinansowane10:00 - 18:00 (14)

15mar10:0018:00Medycyna regeneracyjna - zastosowanie osocza bogatopłytkowego (prp) i fibryny bogatopłytkowej (prf) w zabiegach estetycznych i dermatologii estetycznej10:00 - 18:00

15mar10:0019:00Zastosowanie i praktyczne zabiegi kwasem hialuronowym/wypełniaczami10:00 - 19:00

16mar(mar 16)10:0017(mar 17)16:00Zastosowanie nici PDO i nici haczykowych 4D BARB w zabiegach estetycznych oraz zabiegi wolumetryczne łączone10:00 - 16:00 (17)

16mar(mar 16)10:0017(mar 17)16:00Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej10:00 - 16:00 (17)

22mar10:0019:00Zastosowanie i praktyczne zabiegi kwasem hialuronowym/wypełniaczami10:00 - 19:00

23mar(mar 23)10:0024(mar 24)16:00Zastosowanie nici PDO i nici haczykowych 4D BARB w zabiegach estetycznych oraz zabiegi wolumetryczne łączone10:00 - 16:00 (24)

29mar10:0018:00Medycyna regeneracyjna - zastosowanie osocza bogatopłytkowego (prp) i fibryny bogatopłytkowej (prf) w zabiegach estetycznych i dermatologii estetycznej10:00 - 18:00

29mar10:0019:00Zastosowanie i praktyczne zabiegi kwasem hialuronowym/wypełniaczami10:00 - 19:00

30mar(mar 30)10:0031(mar 31)16:00Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej10:00 - 16:00 (31)

30mar(mar 30)10:0031(mar 31)16:00Zastosowanie nici PDO i nici haczykowych 4D BARB w zabiegach estetycznych oraz zabiegi wolumetryczne łączone10:00 - 16:00 (31)

FAQ
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>
X
X