SERDECZNIE Zapraszamy do naszego gabinetu: ul. Witkiewicza 75, 44-102 Gliwice, TEL. +48 500 701 500
10
Znieczulenia stosowane w stomatologii
31 maja 2009 --- Drukuj

W obecnych czasach wizyta u dentysty nie musi być kojarzona z towarzyszącym zabiegowi bólem, gdyż nawet te najmniej skomplikowane mogą odbywać się w znieczuleniu.

Dzisiejsza medycyna kładzie ogromny nacisk na całkowite (o ile to możliwe) wyeliminowanie bólu a co za tym idzie – zachęcenie pacjenta do poddawania się zabiegom stomatologicznym.
Najpowszechniej stosowanymi są znieczulenia miejscowe, które powodują wyeliminowanie czucia bólu w obwodowym układzie nerwowym. Leki znieczulające podawane są bezpośrednio w okolice nerwów lub bezpośrednio do niego. Znieczulenie miejscowe można podzielić na cztery główne rodzaje:

1. Znieczulenie powierzchniowe

Najmniej inwazyjne znieczulenie występujące przeważnie pod postacią sprayu czy też żelu. Leki te działają na błony śluzowe jamy ustnej i stosowane są m.in. przy nacięciach ropnia podśluzówkowego, ekstrakcjach zębów mlecznych, a osoby szczególnie wrażliwe na ból mogą liczyć na tego typu znieczulenie przed wykonaniem znieczulenia przewodowego lub nasiękowego, które wymagają nakłucia.

2. Znieczulenie nasiękowe

Najprościej mówiąc znieczulenie nasiękowe polega na wstrzyknięciu środka znieczulającego do dziąsła w bezpośrednią okolicę zęba, na którym będzie wykonywany zabieg. Jest to doskonały sposób w przypadku leczenia i usuwania zębów górnych oraz dolnych siekaczy. Pozostałe dolne zęby trzonowe wymagają już zastosowania innego rodzaju znieczulenia, gdyż nasiękowe może okazać się nieskuteczne.

3. Znieczulenie śródwięzadłowe

Znieczulenie śródwięzadłowe stosuje się m.in. w ekstrakcji zębów mlecznych i stałych (nieobjętych stanem zapalnym), leczeniu endodontycznym, pedodoncji a także w protetyce. Sam przebieg wstrzyknięcia środka znieczulającego odbywa się przy pomocy strzykawek ciśnieniowych wprowadzając igłę do ozębnej (przy znieczulaniu zębów trzonowych wymagane są dwa precyzyjnie wykonane wstrzyknięcia pomiędzy ząb a kość wyrostka zębodołowego).

4. Znieczulenie przewodowe

Jest to jeden z rodzajów znieczuleń, którego celem jest wyłączenie bólu poprzez wstrzyknięcie leku i tym samym zneutralizowanie nerwu ulokowanego w jego miazdze. Wstrzyknięcie leku bardzo często odbywa się bezpośrednio w nerw zębodołowy i niestety uczucie to nie należy do przyjemnych. Znieczulenie przewodowe stosowane jest główne na zębach dolnych a po jego aplikacji pacjent nie odczuwa dotyku, ciepła, zimna a także czuje wyraźne zesztywnienie połowy twarzy (objawy te mogą utrzymywać się nawet do 14-16 godzin).

Do najczęściej stosowanych środków znieczulających w stomatologii należą:
• Lingokaina
• Nowokaina
• Lidokaina
• oraz połączenie ze sobą Lingokainy z Adrenaliną (Adrenalina niweluje występowanie krwawienia)

 



Komentarzy: 10

Dodano 04.05.2011

ja to zawsze brałam znieczulenie – o dziwo 8 lat temu byłam u dentysty i teraz mam sporadycznie małe dziurki wiec zeby mam mocne ;]

Dodano 22.04.2012

Co z tego, że zęby masz mocne, skoro całą resztę do dupy?

Dodano 05.03.2013

NA MNIE ŻADNE ZNIECZULENIE NIE DZIAŁA MIAŁEM 11 I NIC I DENTYSTA NIE MÓGŁ PRZEPROWADZIĆ ZABIEGU I CO DALEJ…………LIPA

Dodano 30.07.2013

hejterzy nawet na stronie stomatologicznej xD dzieci są wszędzie…

Dodano 16.09.2013

mnie po lidokainie z adrenaliną zawsze telepie po fotelu. za to działa dobrze znieczulająco, w przeciwieństwie do tego drugiego dla kobiet w cięży.

Dodano 08.01.2014

Ja niedawno wyrywałam ząb 8 i poszło bardzo sprawnie …potem się zaczęło.Znieczulenie przestało działać i zapuchłam tak,że w nocy się dusiłam w nocy i trzeba było jechać na pogotowie.Krtań mi zapuchła,szybko antybiotyk dostałam i zastrzyki z hydrokortyzonu i coś do żylne.Było bardzo ciężko.Trwało to 9 dni.

Dodano 07.06.2015

Po pierwsze – nie lingokaina, tylko lignokaina. Po drugie lidokaina i lilignokaina, to dokładnie jedno i to samo.

Dodano 07.06.2015

Po trzecie, system komentarzy jest źle napisany. Mamy rok 2015, a wszystkim komentarzom zapisuje tą samą date ;)

Dodano 13.01.2016

rzeczywiście

Dodano 08.09.2016

Osobiście uważam, że dzisiejsze leczenie stomatologiczne nie ma prawa odbyć się bez znieczulenia. To jest standard. Leczyć bez zastrzyku można i owszem, ale jeśli ząb już jest martwy, czyli nerw jest „nieczynny” w tym zębie. Ale i tak przy leczeniu kanałowym lekko czujesz, jak ci tam dentysta głęboko gmera tuż przy kości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dziewięć + = 18

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Czy
wiesz, że...
  • Dentofobia w Polsce sięga 80%, z czego około 16% badanych określa strach jako paraliżujący.
  • Mamy takie czasy, że prócz śmierci i podatków, pewną masz jeszcze próchnicę.
  • Pacjenci z woj. dolnośląskiego najczęściej ze wszystkich województw łykają leki na uspokojenie przed wizytą u dentysty aż 8%, wyprzedzają ich tylko obcokrajowcy gdzie po takie środki sięga 12% pacjentów. (Inne woj. ok 4%)

wrzesień 2016

Sortuj Dodaj
3wrz09:00- 14:30First Step - pierwsze kroki pracy w powiększeniu
FAQ
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>