SERDECZNIE Zapraszamy do naszego gabinetu: ul. Witkiewicza 75, 44-102 Gliwice, TEL. +48 500 701 500
0
Profilaktyka zwykła a profesjonalna
7 lutego 2016 --- Drukuj

Lepiej zapobiegać niż leczyć – to oczywiste. Zasada ta nabiera szczególnego znaczenia, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że wizyta u dentysty i leczenie zębów – z powodu strachu przed borowaniem i bólem – nadal są postrzegane jak zło konieczne przez spory odsetek pacjentów. Aby osiągnąć jak najlepsze wyniki w zapobieganiu chorobom jamy ustnej, profilaktykę stomatologiczną realizuje się w dwóch wariantach:

  • w postaci codziennych zabiegów higienicznych wykonywanych samodzielnie w domu – to profilaktyka zwykła;
  • jako zabiegi podejmowane cyklicznie i przeprowadzane w gabinecie stomatologicznym – to profilaktyka profesjonalna.

Oba rodzaje działań prewencyjnych powinny być realizowane tak samo starannie u dzieci i u dorosłych. W przypadku najmłodszych profilaktyka chorób jamy ustnej powinna także dotyczyć uzębienia mlecznego – ponieważ dzięki temu pośrednio zabezpiecza się zęby stałe przed próchnicą.

Więcej

1
Co zdrowe zęby i leczenie stomatologiczne mają do płodności?
2 lutego 2016 --- Drukuj

Wprawdzie jama ustna jest znacznie oddalona od jajników czy jąder, ale związek między chorobami zębów a płodnością jest silniejszy niż się wydaje. Dlatego zanim zaczniesz starać się o dziecko, odwiedź dentystę i wylecz schorzenia jamy ustnej – bo zdrowe zęby i dziąsła to podstawa dobrej kondycji całego organizmu. Przed wcielaniem w czyn marzeń o posiadaniu potomka, przyjrzyj się też higienie jamy ustnej: czy wykonujesz ją systematycznie i starannie oraz jakich produktów i akcesoriów używasz do oczyszczania zębów z zanieczyszczeń – bo nawet to ma wpływ na jakość nasienia i na to, jak długo trzeba będzie się starać o dziecko.

 

To szkodzi płodności:

  • Chore zęby, szkliwo z nagromadzonym kamieniem nazębnym, patologiczne kieszonki dziąsłowe, zęby po nieprawidłowo wykonanym leczeniu kanałowym lub ze stanem zapalnym toczącym się wokół korzenia, pozostałości korzeni w przyzębiu, zęby o utrudnionym wyrzynaniu się – to siedliska drobnoustrojów chorobotwórczych lub miejsca, w których szczególnie często pojawiają się stany zapalne wywołane infekcją. Jeśli nie leczy się chorób jamy ustnej, bakterie, które je wywołują, mogą – penetrując coraz głębiej położone tkanki – przedostać się do krwiobiegu. Wraz z krwią mogą dotrzeć do ważnych narządów organizmu (np. wątroby, trzustki, nerek, serca) i uszkodzić je na tyle skutecznie, że rozwiną się schorzenia ogólnoustrojowe, które obniżą sprawność regeneracji tkanek czy zakłócą wytwarzanie komórek rozrodczych. Z najnowszych badań naukowych wynika, że osoby, które zmagają się z chorobami przyzębia, dłużej starają się o potomka – spowodowane to jest prawdopodobnie tym, że organizm po wykryciu stanu zapalnego w jamie ustnej czy infekcji zębopochodnej skupia siły na walce z patogenami. To z kolei opóźnia zajście w ciążę. Z kolei z badań przeprowadzonych przez naukowców z Australii dowiadujemy się, że kobiety, które miały chore przyzębie, zachodziły w ciążę przeciętnie 2 miesiące później niż panie, których uzębienie i dziąsła były zdrowe. Infekcje dziąseł i próchnica znacznie obniżają także jakość nasienia i utrudniają jego wytwarzanie. Niemieccy naukowcy odkryli, że w nasieniu osób mających chore zęby znajdują się te same szczepy bakterii, które powodują próchnicę i zapalenie dziąseł. Podwyższona liczba drobnoustrojów w nasieniu to bakteriospermia, która może przebiegać bezobjawowo, ale wywołujące ją drobnoustroje mogą doprowadzić do zaburzeń w budowie, ruchliwości i liczebności plemników, a nawet do niedrożności nasieniowodów.
  • Triclosan – ten najbardziej popularny składnik past do zębów i płukanek do jamy ustnej o działaniu bakterio- i grzybobójczym już od kilku lat jest na cenzurowanym. Choć niszczy mikroflorę w jamie ustnej, to jednocześnie hamuje działanie sulfotransferazy estrogenowej, enzymu, który ma istotne znaczenie w metabolizmie estrogenu – hormonu o kluczowym znaczeniu dla płodności kobiet i dla właściwej ruchliwości męskiego nasienia.

Więcej

0
Dentysta na SMS i rejestracja online
11 stycznia 2016 --- Drukuj

Dentysta na wyciągnięcie ręki? Jak najbardziej i w dosłownym znaczeniu. Wystarczy tylko sięgnąć po odpowiednie narzędzie: myszkę komputerową albo telefon komórkowy/smartfona. Mamy przecież XXI wiek: czas, w którym postęp technologiczny zmniejsza odległość do najbliższego gabinetu dentystycznego w sposób relatywny, ale już realistycznie – skraca okres oczekiwania na wizytę u stomatologa. Z udogodnień zapewnianych przez postęp korzystają jednak głównie pacjenci gabinetów prywatnych. Tym, którzy leczą zęby w ramach ubezpieczenia NFZ, do dyspozycji oddaje się głównie podstawowe narzędzie komunikacji na odległość ze stomatologiem (a raczej tylko z rejestracją), dostępne już bardzo długo, bo od czasów wynalezienia telefonii kablowej i tylko w godzinach pracy rejestracji.

 

„Wymagam – od ręki!”

Pacjenci gabinetów prywatnych najczęściej są bardzo mobilni i aktywni: zawodowo, społecznie, towarzysko. Pilnie dbają o urodę uśmiechu: to klucz do sukcesu i akceptacji w środowisku, w którym przebywają. Często planują zajęcia z wielodniowym wyprzedzeniem albo – odwrotnie – z powodu natłoku zajęć zmieniają plany z godziny na godzinę. Żyjąc na wysokich obrotach, nie mają czasu na czekanie, aż nadejdzie godzina otwarcia rejestracji stomatologicznej. Chcą mieć umówioną wizytę u stomatologa dokładnie wtedy, kiedy mają czas na zajęcie się tym – nawet, jeśli jest to godzina 3 nad ranem. Wymagają potwierdzenia ustalonej daty i godziny spotkania z dentystą, a także chcą mieć pewność, że nie zapomną o umówionym terminie. Lubią wiedzieć: o wszystkim, co może ułatwić zaplanowane leczenie zębów lub wpłynąć na obniżenie kosztów terapii – dlatego przychylnym okiem spoglądają na informacje o promocjach, akcjach specjalnych czy dedykowanych tylko stałym klientom przychodni. I chcą, aby interesujące dla nich wiadomości docierały do nich jak najszybciej lub były dostępne od ręki. To wysokie wymagania, ale dzięki postępowi technologicznemu może im sprostać każdy przyjmujący prywatnie dentysta, któremu zależy na zdobyciu lojalności pacjentów.

 

Dentysta w sieci

Najlepsze są rozwiązania systemowe i zautomatyzowane – dostępne przez komputer lub poprzez sieć komórkową, w tym:

  • rejestracja online;
  • powiadomienia SMS lub e-mail poprzez które pacjenci otrzymują informacje o ofercie gabinetu, przypomnienia o zbliżającym się terminie wizyty lub zaproszenie do kontynuowania przerwanego leczenia stomatologicznego;
  • aktualizowana na bieżąco oferta na stronie internetowej lub na portalach społecznościowych;
  • możliwość kontaktu z personelem gabinetu poprzez popularne komunikatory internetowe, np. Gadu Gadu, Skype lub poprzez chaty online.

W niektórych placówkach istnieje możliwość zamówienia on-line także domowej wizyty dentysty.

Gabinet Dentysta.eu oferuje jeszcze więcej rozwiązań – aby z nich skorzystać, wystarczy zadzwonić pod nr +48 500 701 500. Można:

  • umówić termin wizyty w sobotę lub w niedzielę albo poza godzinami pracy placówki, w porze dogodnej dla pacjenta;
  • skorzystać z pogotowia dentystycznego
  • wejść na stronę i umówić termin online.

Twórcom komputerów, smartfonów, internetu oraz aplikacji SMS na pewno przyświecała myśl, że te narzędzia ułatwią wszystkim życie, ale nie przypuszczali oni zapewne, że z czasem ich wynalazki staną się instrumentami, które, jakby na to nie spojrzeć, również przyczyniają się do ratowania, zachowania i poprawy zdrowia – tu: zdrowia uśmiechu. Pacjent zyskuje bowiem możliwość umówienia terminu wizyty o każdej dogodnej dla niego porze dnia lub nocy i w każdym interesującym go gabinecie, w którym funkcjonuje rejestracja on-line – niezależnie od tego, czy leczyć zęby będzie mu dentysta w Gliwicach czy w Honolulu.

Rozwiązania systemowe służą głównie dobru pacjenta, ale stomatolog też na nich korzysta:

  • nie musi sprawdzać, czy któregoś pacjenta nie pominięto przy wysyłaniu informacji z gabinetu dentystycznego;
  • ma wgląd w historię rozesłanych wiadomości i – jeśli takie są możliwości systemu – również w odpowiedzi przesłane przez pacjentów;
  • ma porządkowany na bieżąco harmonogram wizyt – co ma tę zaletę, że może zapraszać na leczenie zębów szybciej, jeśli z powodu rezygnacji któregoś z pacjentów pojawi się „okienko” w terminarzu;
  • wizyty pacjentów nie nakładają się na siebie, no i nie ma kolejek jak w przychodniach publicznych.

Wygoda komunikacji i rejestracji, pewność, że umówiona wizyta nie przepadnie, ponieważ przypomni o niej SMS albo email wysłany z gabinetu lub z systemu rejestracyjnego – tak, postęp teleinformatyczny to znakomite, nowoczesne „narzędzie stomatologiczne”.

1
Stomatologia anty-aging – co to takiego?
10 grudnia 2015 --- Drukuj

Stomatologia anty-aging to inaczej stomatologia antystarzeniowa – zdobywający coraz większą popularność nurt wyłoniony ze stomatologii estetycznej, w którym poprzez odmłodzenie uśmiechu wpływa się na poprawę wyglądu twarzy. Tu celem działań podejmowanych przez dentystów, ortodontów i innych specjalistów od kondycji tkanek jamy ustnej nie jest jedynie uśmiech zdrowy i z prostymi zębami. Nadrzędnym celem jest bowiem poprawa wyglądu całej twarzy m.in. poprzez przywrócenie właściwego podparcia policzkom i napięcia w skórze.

Pojawienie się zmarszczek i zwiotczeń skóry, które uwidaczniają się na obliczu wraz z upływem lat, wiązane jest najczęściej ze zmniejszeniem ilości kolagenu, pogorszeniem właściwości włókien elastynowych i słabszym uporządkowaniem siateczki z włókien białkowych zatopionej w skórze. Wyniki badań wskazują jednak na fakt, że kluczowe znaczenie dla starzenia się rysów twarzy mają twarde elementy układu stomatognatycznego – ponieważ stanowią swoiste rusztowanie dla tkanek miękkich twarzoczaszki. Rusztowanie to staje się niepełnowartościowe, jeśli w łukach brakuje zębów lub zęby, które istnieją, są rozchwiane, uległy przemieszczeniu czy wykoślawieniu. Zęby z wiekiem ulegają też starciu i w ciągu dekady skracają się o ok. 0,3 mm. Oznacza to, że człowiek ok. 50-letni ma zęby w jednym tylko łuku krótsze o ponad 1 mm niż miał w czasach wczesnej młodości. Krótsze zęby powodują, że tkanki miękkie twarzoczaszki nie mają już takiego podparcia, jak kiedyś. To powoduje ich opadanie i zmianę rysów twarzy.

Można to zmienić, wydłużając zęby i prostując zgryz oraz rozjaśniając odcień szkliwa, posiłkując się przy tym dobrze znanymi rozwiązaniami stomatologicznymi, jak i nowatorskimi, np. takimi, które znajdowały dotychczas zastosowanie w małoinwazyjnej medycynie estetycznej. Więcej

3
Remineralizacja zębów i kości szczęk kontra demineralizacja
16 listopada 2015 --- Drukuj

Głównymi składowymi twardych tkanek organizmu są dwa minerały: wapń i fosfor. Jeżeli zatem chcesz mieć zdrowe zęby i mocne kości szczęk, pilnuj, aby więcej tych składników wbudowywało się w tkankę, niż było zeń usuwane, czyli dbaj o przewagę remineralizacji nad demineralizacją. Szczególnie dotyczy to procesów zachodzących w szkliwie zębów, bo im mniej w nim minerałów, tym zęby są bardziej podatne na działanie kwasów wytwarzanych przez bakterie i w efekcie – na rozwój próchnicy.

Remineralizacja i demineralizacja to dwa przeciwstawne procesy, odpowiednio: wbudowywania minerałów w szkliwo i kości oraz ubytku składników mineralnych z tych struktur. Procesy te zachodzą w organizmie ciągle i na przemian, a efekty szczególnie łatwo zaobserwować w jamie ustnej: w postaci zdrowych (albo chorych) zębów oraz mocnych (albo dotkniętych osteoporozą) kości szczęk.

To, czy zachodzić będzie wbudowywanie minerałów w szkliwo i kości szczęk, czy raczej będzie ubywać składników mineralnych i przez to dojdzie do stopniowego osłabienia tych twardych tkanek, zależy od następujących czynników wewnętrznych lub zewnętrznych:

  • Dieta i częstotliwość spożywania pokarmów – zjedzenie przekąski lub posiłku (szczególnie bogatego w węglowodany) powoduje, że zwiększa się aktywność bakterii żyjących w jamie ustnej – szczególnie próchnicotwórczego szczepu Streptococcus mutans. Wytwarzane przez drobnoustroje kwasy obniżają pH jamy ustnej. Kiedy spadnie ono poniżej poziomu krytycznego, czyli poniżej wartości 5,5, zaczyna się proces wypłukiwania minerałów ze szkliwa. Demineralizacja szkliwa po posiłku trwa przeciętnie ok. 20 minut, ale ostateczny czas jej trwania zależy od ilości resztek pokarmowych w jamie ustnej, które osadziły się po posiłku na zębach i w przestrzeniach między nimi, oraz od właściwości śliny i jej ilości. Po tym czasie – dzięki buforującym i omywającym właściwościom śliny – pH w jamie ustnej wraca do poziomu, w którym nie zachodzi już wypłukiwanie wapnia i fosforu ze szkliwa, a zaczyna się proces odwrotny, czyli remineralizacja tej tkanki. Do mineralizowania szkliwa wykorzystywane są jony wapniowe i fosforanowe znajdujące się w ślinie, która jest rezerwuarem tych składników.

Aby remineralizacja była skuteczna, przerwy między posiłkami powinny wynosić minimum 2 godziny. Jeśli są krótsze, wtedy przewagę zdobywają procesy demineralizacji. Z tego powodu zdrowsze jest zjedzenie nawet całej tabliczki czekolady, kilku oklejających zęby batoników lub wypicie całej butelki słodkiego, gazowanego napoju w jednym czasie, niż przegryzanie łakoci przez pół dnia i po trosze. Przypomnijmy jeszcze, że gazowane, słodkie napoje potęgują efekt wypłukiwania minerałów ze szkliwa, ponieważ zawierają najczęściej dodatek naturalnych kwasów, które błyskawicznie obniżają pH w jamie ustnej. Zły wpływ na przebieg procesów demineralizacji i remineralizacji ma też duża ilość kwasu szczawiowego w menu – ponieważ wiąże on wapń w nierozpuszczalny i nie nadający się do wykorzystania w procesach komórkowych szczawian wapnia. Więcej

2
Pogotowie dentystyczne, czyli stomatolog w weekend
19 września 2015 --- Drukuj

Najczęściej sami jesteśmy winni temu, że zęby zaczynają boleć: z powodu zabiegania i wynikającego z niego braku czasu, który należałoby poświęcić na troskę o własne zdrowie, lub z powodu odkładania leczenia ubytków będącego rezultatem strachu, jaki wciąż jeszcze u niektórych osób wywołuje dentysta. Weekend i dni wolne są najgorsze dla obolałych pacjentów. Ból zęba ma bowiem to do siebie, że pojawia się znienacka i zazwyczaj wtedy, gdy o kontakt ze stomatologiem trudno, czyli właśnie w okolicach weekendu, dni świątecznych lub w nocy. Łykanie środków przeciwbólowych jest rozwiązaniem jedynie doraźnym i nie zawsze przynosi spodziewaną ulgę.

Gdzie więc szukać pomocy i który dentysta w sobotę, w święta lub w nocy ulży obolałemu pacjentowi?

Jest kilka możliwości:

  • Gabinety działające w ramach kontraktu z NFZ – tu na pomoc nie tylko doraźną, ale także na wykonanie leczenia zachowawczego i endodontycznego można poza dniami roboczymi liczyć tylko w soboty i tylko w zakresie gwarantowanym w ramach kontraktu z Funduszem. Dentysta w niedzielę w zwykłym gabinecie nie przyjmuje
  • Gabinety prywatne – pod warunkiem, że w danym dniu działają lub też uda się znaleźć stomatologa chętnego do wykonania usługi zdesperowanemu pacjentowi. Jednak mało który dentysta w niedzielę pracuje, a jeszcze mniejsze jest prawdopodobieństwo, że uda się u takiego stomatologa wykonać leczenie endodontyczne lub bardziej skomplikowany zabieg. Trzeba też liczyć się z tym, że żaden prywatny dentysta 24 h/dobę nie przyjmuje pacjentów – znakomita większość stomatologów w nocy śpi i w tym czasie nie pochyli się nad przywracaniem piękna i zdrowia uśmiechu.
  • Pogotowie dentystyczne działające w ramach kontraktu i pogotowie stomatologiczne prywatne – teoretycznie spełniają tę samą rolę i tylko sposób finansowania świadczeń powinien być inny, ale okazuje się, że punkty te zazwyczaj działają na odmiennych zasadach. W pogotowiu funkcjonującym w ramach kontraktu otrzymujemy jedynie pomoc doraźną i tylko w stanach nagłych, czyli nie ma co liczyć np. na kontynuowanie i zakończenie leczenia zachowawczego, a jedynie na uśmierzenie bólu. Najczęściej w takich punktach można też spodziewać się raczej ekstrakcji zęba a nie jego ratowania. Takie podejście do leczenia w żadnym wypadku nie wynika z lenistwa przyjmujących tam specjalistów, ale jest warunkowane ograniczeniami narzucanymi przez kontrakt z NFZ.

Więcej

2
Biostymulacja i chirurgia laserowa
15 września 2015 --- Drukuj

Lasery w stomatologii są coraz chętniej wykorzystywane praktycznie w każdej jej dziedzinie. Bywają stosowane w połączeniu z innymi metodami czy farmakoterapią lub jako jedyne narzędzia terapeutyczne – w niektórych sytuacjach laseroterapia okazuje się na tyle skuteczna, że zastosowanie zazwyczaj zalecanych w danej procedurze leków czy innych zabiegów jest zbędne. Lasery znakomicie sprawdzają się m.in. w procedurach biostymulacyjnych i z zakresu chirurgii jamy ustnej.

Do zabiegów tych stosuje się dwa różne rodzaje urządzeń:

  • lasery miękkie, czyli takie, które wytwarzają wiązkę niskoenergetyczną (w zakresie fal o długości 630-1100 nm i o mocy 2-200 mW), nie uszkadzają tkanek, lecz penetrują je na głębokość nawet 6 cm (w stomatologii zazwyczaj do 1 cm), pobudzając przy okazji procesy metaboliczne, w tym produkcję energii w mitochondriach i białek w rybosomach;
  • lasery twarde, czyli urządzenia zastępujące lancet chirurgiczny, tnące tkanki lub powodujące ich odparowanie; wykorzystuje się je do drobnych zabiegów interwencyjnych w jamie ustnej lub poprawiających estetykę tkanek.

W naszym gabinecie Dentysta.eu możecie Państwo skorzystać z leczenia laserowego wykonywanego przy użyciu znakomitego produktu niemieckiej firmy A.R.C. – lasera FOX III.

Biostymulacja laserowa w stomatologii

Niskoenergetyczna wiązka lasera biostymulacyjnego poprzez modyfikację właściwości błon komórkowych oraz aktywowanie enzymów i ATP – cząstek energetycznych:

  • pobudza krążenie krwi
  • stymuluje aktywność komórkową
  • intensyfikuje wymianę międzykomórkową.

W efekcie:

  • wzrasta synteza endorfin, hormonów szczęścia, które uśmierzają ból nie gorzej od morfiny;
  • rośnie produkcja dysmutazy nadtlenkowej – enzymu zwalczającego procesy zapalne i naprawiającego uszkodzenia spowodowane przez wolne rodniki;
  • poprawia się miejscowa odporność: stymulowane są makrofagi, limfocyty i komórki tuczne, które uczestniczą w procesach gojenia się ran;
  • przyspieszają procesy: wytwarzania białek skóry i rewaskularyzacji (tworzenia nowych naczyń krwionośnych);
  • wzrasta lokalna produkcja serotoniny powodującej obkurczanie naczyń krwionośnych;
  • stymulowane jest wytwarzanie heparyny i histaminy poprawiających mikrokrążenie i wzrasta przepuszczalność naczyń krwionośnych, co zapobiega obrzękom.

Więcej

0
Laserowa terapia fotodynamiczna, czyli ratunek dla dziąseł
31 sierpnia 2015 --- Drukuj

Infekcyjne choroby dziąseł i przyzębia nie zawsze są podatne na zastosowane leczenie farmakologiczne i zabiegi stomatologiczne polegające na mechanicznym usunięciu drobnoustrojów z obszaru zakażonego. Działania dentystów starających się jak najdokładniej oczyścić zęby z kamienia i płytki, a kieszonki dziąsłowe z zalegających w nich pozostałości organicznych i bakterii od niedawna wspomaga laserowa terapia fotodynamiczna. Z technologii tej można skorzystać już w naszym gabinecie Dentysta.eu – stosujemy znakomity laser FOX III produkcji uznanej niemieckiej firmy A.R.C. oraz EmunDo – niezwykle skuteczny preparat do laserowej terapii fotodynamicznej, który eliminuje 100% niechcianych bakterii z jamy ustnej.

Laserowa terapia fotodynamiczna jest zabiegiem, w którym na leczoną okolicę nakładany jest specjalny preparat ulegający aktywacji pod wpływem naświetlania laserem diodowym emitującym fale o długości 810 nm. W wyniku tej reakcji powstają silnie reaktywne cząstki ozonu i wolne rodniki tlenowe, które niszczą drobnoustroje znajdujące się w jamie ustnej i zakłócają ich metabolizm. Preparat aktywowany laserem zawiera tzw. fotouczulacze, związki chemiczne o budowie pierścieniowej – to z nich pod wpływem światła uwalniają się reaktywne formy tlenu.

Terapia fotodynamiczna to wysoce skuteczne rozwiązanie na leczenie schorzeń jamy ustnej, które może być stosowane także w profilaktyce zakażeń, ponieważ:

  • eliminuje drobnoustroje wywołujące zapalenie tkanek jamy ustnej i bakterie, które przedostały się do kanałów korzeni zębowych oraz bytujące w ubytkach – z tego powodu znajduje zastosowanie w wielu dziedzinach stomatologii, w tym stomatologii zachowawczej, endodoncji, periodontologii i implantologii;
  • zmniejsza aktywność enzymów i polisacharydów wytwarzanych przez mikroorganizmy;
  • leczy zapalenia tkanek zlokalizowanych wokół implantów.

Więcej

0
Laserowe wybielanie zębów
27 sierpnia 2015 --- Drukuj

Białe szkliwo jest modne – chcemy je mieć szybko, najlepiej po krótkim stosowaniu środka wybielającego, na długo i bez efektów ubocznych w postaci np. nierównomiernie rozjaśnionej powierzchni zębów czy też nadwrażliwości tkanek spowodowanej oddziaływaniem środków wybielających szkliwo. Chcemy też, aby zęby od razu udało się wybielić nawet o kilkanaście odcieni, a nie zaledwie o kilka. Rozwiązanie najprostsze, czyli zwiększenie stężenia środka wybielającego, nie jest dobre, ponieważ może spowodować podrażnienie tkanek miękkich i doprowadzić do nadwrażliwości zębiny. Nietrafionym pomysłem jest też stosowanie kilku różnych metod wybielania naraz czy wykonywanie wybielania za wybielaniem bez zachowania odpowiednio długiego odstępu czasowego pomiędzy zabiegami. Można w ten sposób nie tylko podrażnić tkanki miękkie i osłabić szkliwo, ale i doprowadzić do skutków wręcz odwrotnych od pożądanych, czyli zażółcenia lub zszarzenia koloru zębów.

Spełnienie wyśrubowanych wymagań względem zabiegu wybielania zębów, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa procedury, jest możliwe tylko wtedy, kiedy przebarwienia likwiduje się w gabinecie stomatologicznym. Profesjonalne zabiegi wykonywane są z zastosowaniem lamp (np. LED, Beyond, ZOOM!) albo lasera diodowego czy neodymowo-yagowego. Urządzenia te emitują światło aktywujące wybielający środek chemiczny nałożony na zęby.

Profesjonalne wybielanie zębów wykonane lampami LED lub laserami to obecnie najlepsze metody na uzyskanie lśniących, białych zębów szybko i na długo. Laserowe wybielanie zębów jest jednak rozwiązaniem lepszym od lamp LED, ponieważ wystarczy zaledwie jeden zabieg, aby rozjaśnić kolor szkliwa nawet o kilkanaście tonów. Najważniejsze zalety laserowego wybielania zębów to:

  • Wyższa skuteczność

Więcej

0
Nowości w dziedzinie laserów w stomatologii
26 sierpnia 2015 --- Drukuj

Polscy dentyści coraz częściej rozumieją i akceptują fakt, że w nowoczesnym gabinecie stomatologicznym, w którym ma się odbywać leczenie bez bólu i z najwyższą skutecznością, w którym pacjent nie odczuwa strachu przed leczeniem zębów i w którym zapewni się znakomitą regenerację tkanek po zabiegach o różnym stopniu inwazyjności, zastosowanie nowoczesnych technik znieczulenia i materiałów do wypełnień to za mało, aby zaspokoić rosnące wymagania pacjentów. W nowoczesnym gabinecie potrzebny jest świetny laser stomatologiczny. Dentyści poszukują zatem urządzeń wszechstronnych, poręcznych, niezawodnych i bezpiecznych. A także dostosowanych do posiadanych już przez lekarza umiejętności. Trendy te rozumieją producenci sprzętu. Dzięki temu na rynek trafiają urządzenia dedykowane użytkownikom początkującym, jak i już obeznanym ze stosowaniem laserów (np. laser diodowy Litemedics), przeznaczone do zastosowań terapeutycznych i poprawy estetyki (np. technologia Fotona LightWalker), skracające do minimum czas rekonwalescencji po zabiegach silnie inwazyjnych (np. laser CO2 BTL – UML – 25). Nowoczesna technologia do terapeutycznego zastosowania wiązki laserowej umożliwia obecnie przeprowadzenie szybszego i często bezbolesnego leczenia tkanek twardych i/lub miękkich w zakresie praktycznie wszystkich dziedzin stomatologi: zachowawczej, endodoncji, chirurgii szczękowo-twarzowej, ortodoncji, implantologii.

 

Najlepsze nowoczesne lasery w stomatologii:

  • są wielofunkcyjne, poręczne (niewielkie lub bezprzewodowe) i z możliwością personalizacji
  • są bardzo czułe, dokładne i bezpieczne
  • umożliwiają pracę w wybranym trybie: na tkankach miękkich i/lub na tkankach twardych (np. technologia Sonic Surgeon) i w wybranych długościach fal.

Lasery stomatologiczne, w których można wykorzystywać kilka długości fal, są bardzo praktyczne, ponieważ urządzenia te – w zależności od wyboru trybu pracy – mogą wykazywać działanie fotobiologiczne i fotochemiczne (fale krótsze) lub fototermiczne (fale dłuższe).  Więcej

Czy
wiesz, że...
  • Według niedawnego sondażu amerykańskiej Akademii Stomatologii kosmetycznej, 92% Amerykanów uważa, że atrakcyjny uśmiech jest ważnym atutem życia społecznego.
  • Najmniej bolesne podanie znieczulenia przypisują sobie mieszkańcy woj. podlaskiego, gdzie 33% osób skarżyło się na dolegliwości podczas podania znieczulenia. Najbardziej natomiast z lubuskiego – 54% osób podawało ból przy aplikacji znieczulenia.
  • Pacjenci korzystający z usług w ramach NFZ o 9% częściej deklarują, że boją się dentysty.

sierpień 2017

Sortuj Dodaj
12sierp - 13sierp 1210:00sierp 13Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
12sierp - 13sierp 1210:00sierp 13Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
19sierp - 20sierp 1910:00sierp 20Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
26sierp - 27sierp 2610:00sierp 27Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
FAQ
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>