Wyniki wyszukiwania dla zapytania „proteza

Czwórka pani Premier – leczysz się na NFZ – uważaj na siebie!
29 czerwca 2017 --- Drukuj

Dziś w nocy pojawił się sen: pani Premier trafiła na fotel dentystyczny z bólem czwórki – bardzo widocznej w uśmiechu, tym okazywanym prywatnie, jak i służbowym. Stomatolog przyjmujący w ramach kontraktu z NFZ orzekł: ekstrakcja. Basta! Bo na NFZ inaczej się nie da. Pani Premier zaskoczona: jak to?! Ząb prawie cały, wystarczy plombę założyć. Dentysta szybko wyprowadza panią Premier z błędu: konieczne jest leczenie kanałowe, a to osobie dorosłej na ząb czwarty w ramach opieki stomatologicznej realizowanej ze środków publicznych nie przysługuje. Gdyby to była trójka, dwójka lub jedynka, to i owszem – bo tego typu usługa w koszyku świadczeń gwarantowanych istnieje.

Atmosfera w śnie gęstnieje, bo dentysta czeka, dzierżąc w dłoni kleszcze do wyrwania zęba. Zaczyna się niecierpliwić, bo pacjentka się zastanawia – czym zajmuje czas przewidziany na zabieg. Tymczasem w poczekalni czekają kolejni pacjenci. Jeśli ich nie przyjmie w terminie, nie tylko nie zarobi, bo NFZ nie zapłaci za ich leczenie, a jeszcze urzędnicy zainteresują się rzetelnością świadczonych w tym gabinecie usług stomatologicznych. Wystarczy przecież skarga jednego pacjenta, aby wszcząć postępowanie wyjaśniające.

Szacowna pacjentka jednak wciąż myśli. Ma ciężki orzech do zgryzienia – wszak jest wizytówką narodu!

- Można protezę wstawić! Są teraz takie nowoczesne rozwiązania – woła pani Premier przejęta koniecznością dbania o wizerunek swój, a przez to narodu, który reprezentuje.

- Na NFZ? To rwiemy od razu kolejne 4 zęby. Jak będzie minimum 5 zębów brakować, to dopiero wtedy akrylowa częściowa proteza z doginanymi elementami na Fundusz będzie przysługiwać. Chyba że od razu wszystkie zęby usuniemy. Tylko musi pani zdecydować czy chce mieć najpierw zaprotezowaną żuchwę czy szczękę. Protezę na drugą szczękę dostanie pani za 5 lat – odpowiada dentysta. Widząc przerażone oczy pacjentki, dopowiada:

- Boleć przy rwaniu nie będzie, bo znieczulenia NFZ refunduje.

Dentysta ze snu wie, że boląca czwórka jest i do uratowania, i do bardzo estetycznej odbudowy – w dodatku bezboleśnie: wystarczy leczyć ją endodontycznie pod odpowiednim znieczuleniem, a potem wypełnić ubytek materiałem światłoutwardzalnym. Nie może jednak przeprowadzić leczenia w ramach godzin przeznaczonych na przyjmowanie pacjentów korzystających z usług kontraktowanych przez NFZ. Może jedynie poinformować panią Premier o istnieniu innej możliwości zlikwidowania bólu, który jej dokucza: opłacanej z własnej kieszeni i w prywatnej praktyce.

Co wybierze pani Premier?… Leczenie na NFZ czy jednak leczenie prywatne?

Statystyki – naga prawda

Odpowiedź na pytanie ze zdania powyżej zna tylko pani Premier. Jeśli wybrałaby leczenie prywatne, zrobiłaby tak, jak robi większość Polaków. Konkretnie 69 proc. rodaków – o czym poinformował CBOS w sierpniu 2016 roku w komunikacie z badań „Korzystanie ze świadczeń i ubezpieczeń zdrowotnych”. Z tego badania dowiadujemy się też, że stomatologia (wraz z usługami protetycznymi) to jedyna dziedzina, w której Polacy w większości bazują na prywatnych usługach.  Statystyki wskazują zatem wyraźnie, że w przypadku stomatologii, dziedziny rozwijającej się z rozmachem i wielką dynamiką, istnienie opieki prywatnej ma głęboki sens: ponieważ uwalnia pacjenta od konieczności korzystania z mocno ograniczonej i niezapewniającej dostępu do najnowocześniejszych rozwiązań oferty świadczeń gwarantowanych. Trudno powiedzieć, dlaczego zawartość koszyka stomatologicznych usług refundowanych jest tak mocno okrojona. Dodatkowo nakłady NFZ na stomatologię i protetykę są regularnie obcinane, a nawet jeśli rosną, to nie przekłada się to na poszerzenie oferty refundowanych usług dentystycznych. Wiadomo, że chodzi o pieniądze. Ale trudno zrozumieć, że w XXI wieku i w czasie, kiedy świat odchodzi od stosowania amalgamatów rtęciowych, w Polsce nadal te najmniej estetyczne wypełnienia dentystyczne stanowią podstawę leczenia zachowawczego oferowanego w ramach środków publicznych, a refundacja leczenia będącego ostatnią deską ratunku dla zęba ograniczona została tylko do siekaczy i kłów. Uśmiech przecież nie kończy się na trójkach…

Leczysz się na NFZ – uważaj na siebie!

Profilaktyki nigdy za wiele, a z obowiązku dbania o siebie nie zwalnia nic – nawet dostępność świadczeń refundowanych. Wprawdzie prywatne usługi stomatologiczne są kosztowne, ale warto dokonać rzetelnej kalkulacji opłacalności usługi – zanim zdecyduje się na opcję refundowaną lub prywatną. Bo może się okazać, że – parafrazując popularne przysłowie –  co nagle to po… zębie. Dlatego dobrze, że pani Premier w opisanym wcześniej śnie zastanawia się, jaką decyzję podjąć. Identyczny dylemat może mieć każdy ubezpieczony, którego obejmują przepisy o refundowanych świadczeniach stomatologicznych. Więcej

Piękny uśmiech na Walentynki
8 lutego 2017 --- Drukuj

Miłość zaczyna się od uśmiechu. Jak jednak iść na randkę, mając niezbyt ładne zęby i mało przyjemny oddech? Przeczytaj ten tekst, zanim nadejdą Walentynki: znajdziesz tu praktyczne porady na piękny uśmiech. Dzięki nim zagwarantujesz sobie randkę marzeń – jeśli nie podczas tegorocznego Dnia Zakochanych, to w następnych.

Podobno każda potwora kiedyś znajdzie swojego amatora. Proces ten można przyspieszyć i ułatwić, dbając o to, aby mieć zdrowe i ładne zęby oraz świeży oddech. Jak bowiem wynika z ankiety „Uśmiech a status społeczny” przeprowadzonej przez portal Dentysta.eu, ponad 90 proc. respondentów uważa, że piękny uśmiech przydaje pewności siebie, a zęby są drugim po oczach elementem, na który zwraca się uwagę podczas rozmowy.

W zależności od tego, ile czasu dzieli cię od Dnia Zakochanych, możesz podjąć bardziej lub mniej zaawansowane działania w celu przywrócenia urody uśmiechu:

  • Walentynki za kilka miesięcy lub prawie za rok – jeśli dobrze zaplanujesz strategię działania i dysponujesz przy tym odpowiednim budżetem (lub zdolnością kredytową, bo zdrowie zębów możesz zdobywać na raty), masz gwarancję, że niezależnie od tego, ile masz lat, możesz nawet w ciągu kilku wizyt przygotować swój uśmiech do olśniewającego odsłonięcia podczas randki w dniu, któremu patronuje święty Walenty. Zacznij od wizyty u dentysty. Niech dokona gruntownego przeglądu jamy ustnej i określi plan działania. Do następnych Walentynek na pewno uda się: wyleczyć zęby (w tym te, które wymagają leczenia kanałowego i wymiany starych wypełnień), zlikwidować stany zapalne w przyzębiu i dziąsłach oraz (jeśli zachodzi taka konieczność) przeprowadzić leczenie odtwarzające kość utraconą wskutek paradontozy czy choroby nowotworowej, wykonać protezowanie (również z wykorzystaniem implantów i uzupełnień stałych), rozpocząć leczenie wady zgryzu z zastosowaniem aparatu ortodontycznego, nałożyć licówki, wybielić zęby, usunąć kamień nazębny (dwukrotnie).

Najprawdopodobniej procedura przywracania zębom zdrowia a uśmiechowi urody zacznie się od zabiegów higienizacyjnych. Dopiero potem stomatolog podejmie właściwe leczenie i protezowanie oraz zaproponuje konsultację z periodontologiem, endodontą czy ortodontą. Jeśli leczenie nie zakończy się przed Dniem Zakochanych, nic nie szkodzi: bo atrakcyjność w oczach partnera podniosą zęby prostowane aparatem ortodontycznym a nie krzywe, lub proteza z pięknymi sztucznymi zębami zamiast szczerb i zębów z dziurami czerniejącymi próchnicą. Jeśli masz nieświeży oddech wynikający ze złych nawyków żywieniowych lub będących konsekwencją chorób układu pokarmowego czy zatok, odpowiednio wcześnie podjęte leczenie u gastrologa lub laryngologa czy wizyta u dietetyka spowodują, że przestaniesz się przejmować problem nieprzyjemnego zapachu z jamy ustnej. Więcej

Jak szybko zniszczyć protezę lub implant? Antyporadnik ;-)
14 czerwca 2015 --- Drukuj

Implanty i tradycyjne protezy stomatologiczne jako struktury sztuczne nie są niszczone przez bakterie próchnicy. Wydawać by się zatem mogło, że skoro drobnoustroje się ich nie imają, to każdy implant i każda proteza dentystyczna są świetnie zabezpieczone przed utratą swej funkcjonalności i ich destrukcja może wynikać co najwyżej z braku ostrożności użytkownika. Nic podobnego.

Podajemy kilka sposobów na to, jak szybko doprowadzić do zniszczenia każdego uzupełnienia protetycznego.

Uwaga: nasz antyporadnik przyda się tylko tym, którzy chcą dołączyć do grona osób bezzębnych lub – w najlepszym wypadku – do rzeszy mocno szczerbatych. Ci, którym zależy na zachowaniu zdrowia jamy ustnej i posiadanych uzupełnień protetycznych, powinni postępować dokładnie odwrotnie, jak zostało wymienione punktach znajdujących się poniżej.  Więcej

Co się dzieje po usunięciu zęba?
19 maja 2015 --- Drukuj

Raczej trudno uwierzyć, że luka po zębie może być przyczyną zwyrodnień w dolnych partiach kręgosłupa, a jednak to prawda. Zęby są jak rusztowanie, na którym utrzymują się mięśnie i pozostałe tkanki miękkie twarzy, ale też kompletny łuk zębowy jest podstawą równowagi czynnościowej i funkcjonalnej w jamie ustnej oraz fundamentem prawidłowej pracy stawów skroniowo-żuchwowych i innych elementów układu kostno-stawowego. Usunięcie zęba lub jego utrata zawsze prowadzą do przerwania ciągłości łuku zębowego oraz utraty kontaktu z zębem przeciwstawnym (leżącym w drugim łuku zębowym) i pociągają za sobą szereg konsekwencji dla wyglądu twarzy i działania układu stomatognatycznego. Każda luka wymaga więc jak najszybszego uzupełnienia, ponieważ jeśli miejsce po usuniętym zębie pozostanie wolne, traci na tym nie tylko estetyka uśmiechu, ale także funkcjonalność narządów jamy ustnej.

Oto, co się dzieje po usunięciu zęba i pozostawieniu luki niewypełnionej protezą:
Więcej

Mikrowrogowie zdrowia jamy ustnej
17 marca 2015 --- Drukuj

Jama ustna jest odgraniczona od środowiska zewnętrznego wargami. Jednak z uwagi na fakt, że jemy, pijemy, całujemy się, mówimy i uśmiechamy się, obszar jamy ustnej działa jak system otwarty, w którym dochodzi do okresowego kontaktu z czynnikami zewnętrznymi. Ponadto mniej lub bardziej systematycznie dbamy o higienę jamy ustnej, niektórzy noszą aparaty ortodontyczne, protezy, poddają się zabiegom chirurgicznym, przyjmują leki bądź chorują – to wszystko prowadzi do zmian istniejących uwarunkowań fizjologicznych i wpływa na mikroflorę tego obszaru. W efekcie:

  • w jamie ustnej pojawiają się nowe mikroorganizmy;
  • może dojść do uaktywnienia się patogennych drobnoustrojów, których działanie dotychczas było tłumione przez czynniki odpornościowe albo przez inne mikroorganizmy;
  • drobnoustroje, które dotychczas nie czyniły szkody (tzw. komensale), zaczynają funkcjonować jak patogeny.

Najczęściej za choroby jamy ustnej odpowiedzialne są bakterie i grzyby. Rzadziej – wirusy i pierwotniaki. Oto, co wiemy o patogennym wpływie poszczególnych grup drobnoustrojów na tkanki jamy ustnej:

Bakterie – W zdrowych tkankach jamy ustnej stwierdza się obecność umiarkowanej liczby bakterii z przewagą szczepów Gram (+) względnie tlenowych (oddychają głównie tlenem, ale przy jego niedoborze potrafią przejść na oddychanie beztlenowe). W jamie ustnej, w której toczy się proces zapalny, równowaga ta zostaje zniesiona: odnotowuje się wzrost liczby bakterii Gram (–) z kategorii bezwzględnych beztlenowców (tlen jest dla nich zabójczy). Im bardziej zaawansowana choroba, tym bakterii beztlenowych w stosunku do tlenowych jest więcej.

Beztlenowce należą do najgroźniejszych mikrowrogów zdrowia jamy ustnej. Ich szkodliwość dla tkanek związana jest z:

Więcej

Kiedy leczenie zachowawcze jest nieefektywne i kosztowne?
17 marca 2015 --- Drukuj

Współczesna stomatologia zachowawcza oferuje niezwykle szerokie spektrum możliwości leczenia i ratowania zębów. W porównaniu do tego, co dentysta mógł zdziałać jeszcze dwie dekady temu, obecne leczenie zachowawcze jawi się jako rewelacyjny sposób na nieomal niekończące się odtwarzanie urody zębów. Tak jednak nie jest – bo choć technologia, materiały i sprzęt, którymi dysponuje dentysta, są niepomiernie dużo bardziej nowoczesne niż środki, jakie wykorzystywane były dawniej, każda ingerencja w strukturę zęba pociąga za sobą ubytek naturalnych tkanek i zwiększa koszty leczenia. Ujmując rzecz najprościej: im wypełnienie będzie częściej wymieniane, tym więcej tkanek trzeba będzie usuwać, a tym samym każde kolejne leczenie będzie droższe.

Na wzrost kosztów leczenia zachowawczego i zmniejszenie jego efektywności mają wpływ:

  • Zaniedbania higieny jamy ustnej – najdoskonalsze plomby nie zapobiegną rozwojowi próchnicy, jeśli zęby nie będą systematycznie oczyszczane. Warto pamiętać, że wypełnienia nie są wieczne i z czasem ulegają poluzowaniu, wykruszeniu, a miejsce łączenia z tkankami zęba staje się porowate i przez to może stanowić niszę do osadzania się resztek pokarmowych, zamieszkiwaną chętnie przez drobnoustroje próchnicotwórcze. Zaniedbania w higienie jamy ustnej prowadzą do rozwoju paradontozy, obniżania się dziąseł i obnażania bardzo podatnych na atak próchnicy szyjek zębowych. Oznacza to, że w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącego wypełnienia, znajdującego się w części korony zęba sąsiadującej z szyjką, może rozwinąć się kolejne ognisko próchnicy, którego leczenie będzie wymagać usunięcia poprzednio założonej plomby, opracowania tkanek zęba i wstawienia nowego wypełnienia: większego i droższego.

Więcej

Środki stosowane miejscowo wspomagające leczenie dolegliwości jamy ustnej i okolic ust
11 stycznia 2015 --- Drukuj

Tkanki jamy ustnej, poza twardym szkliwem zębów i ukrytymi pod dziąsłami kośćmi szczęk, są delikatne. Ich uszkodzenia oraz urazy okolic ust skutkują powstaniem wielu, często przykrych dolegliwości lub pojawieniem się uciążliwego dyskomfortu. Mogą one być wynikiem:

  • działania drobnoustrojów docierających z otoczenia zewnętrznego lub bytujących w środowisku jamy ustnej,
  • wpływu czynników mechanicznych, termicznych, chemicznych,
  • działania czynników wywołujących u konkretnej osoby objawy alergiczne,
  • działania jatrogennego np. po zastosowaniu środków medycznych, leków, promieniowania albo niewłaściwego postępowania medycznego,
  • chorób toczących się w samej jamie ustnej albo w innym obszarze ustroju, które wpływają na kondycję śluzówki, dziąseł, przyzębia i zębów.

Kiedy w jamie ustnej i przy ustach szczypie, boli, piecze, swędzi, warto sięgnąć po środki łagodzące przykre objawy oraz działające leczniczo.

O płukankach leczniczych można przeczytać tutaj, w osobnym artykule.

W tym kompendium zebraliśmy informacje na temat preparatów do miejscowego stosowania w schorzeniach jamy ustnej. Dzięki zawartym w tekście wiadomościom wybór najlepszego środka z wielu dostępnych na rynku stanie się bardzo prosty.

 

W JAKIEJ POSTACI DOSTĘPNE SĄ ŚRODKI WSPOMAGAJĄCE LECZENIE DOLEGLIWOŚCI JAMY USTNEJ?

Środki do stosowania miejscowego, których zadaniem jest łagodzenie i leczenie zmian w jamie ustnej i w okolicach ust, mogą być dostępne bez recepty lub tylko na receptę. Są wśród nich: Więcej

Kiedy głowa choruje od zębów
4 czerwca 2014 --- Drukuj

Kiedy dokucza nam uporczywy ból głowy, szwankuje słuch czy wzrok nie zawsze kojarzymy te dysfunkcje ze zdrowiem jamy ustnej. A powinniśmy. Jama ustna, z kolei, nie jest obszarem istniejącym w oderwaniu funkcjonalnym i strukturalnym od reszty głowy, dlatego problemy zdrowotne pojawiające się w obrębie twarzoczaszki mogą dawać reperkusje w jamie ustnej. Z tego powodu specjaliści różnych dziedzin medycyny i stomatologii współpracują ze sobą, a dzięki tej kooperacji uzyskuje się korzyść trojakiego rodzaju:

  • udaje się znaleźć pierwotne przyczyny problemów,

  • po trafnej diagnozie można podjąć właściwe i przede wszystkim skuteczne leczenie problemów, które w skrajnych przypadkach, z powodu błędnego rozpoznania, mogą rujnować życie pacjentom,

  • dzięki trafnej diagnozie i właściwemu leczeniu udaje się zapobiec problemom stomatologicznym i innym, które mogłyby pojawić się w przyszłości.

Powiązania zdrowotne, jakie mogą istnieć między głową a zębami i resztą układu żującego to: Więcej

Jak uniknąć bolesnych zabiegów u dentysty?
9 kwietnia 2014 --- Drukuj

Unikaj spotkań z dentystą, a gwarantowane, że nie unikniesz bólu i czasem przykrych zabiegów stomatologicznych. To prawda ukryta pod pozorem paradoksu.

Najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie przykrych zabiegów stomatologicznych jest zatem profilaktyka chorób jamy ustnej i systematyczne odwiedzanie gabinetu stomatologicznego – w celach kontrolnych. Rozwiązanie proste, ale z badań wynika, że stosuje je niewielu: tylko co czwarty z nas chodzi do dentysty zgodnie z ogólnie przyjętym zaleceniem, czyli raz na pół roku. W XXI wieku są nawet i tacy, którzy deklarują, że nie odwiedzają gabinetu stomatologicznego wcale – przyznają się do tego głównie mężczyźni (10% badanych).

Realizowanie zadań profilaktyki stomatologicznej – tej profesjonalnej, z którą stykamy się w gabinecie dentystycznym, lub indywidualne podejmowanie zadań prewencyjnych – to tylko jedna z metod na uniknięcie bolesnych wizyt u stomatologa.

Oto inne sposoby, dzięki którym nie skazujemy się na przykre leczenie zębów:

Więcej

Protezy teleskopowe, nakładowe (overdentures)
12 czerwca 2012 --- Drukuj

Utrata uzębienia to problem, z którym corocznie boryka się wielu pacjentów. Luki w łukach zębowych nie tylko sprawiają, że funkcja żucia i mowy zostaje upośledzona, ale i wpływają na samopoczucie. Utrata zębów pociąga za sobą również niejednokrotnie utratę harmonii rysów twarzy. Tymczasem istnieje wiele rozwiązań protetycznych dla osób, które częściowo utraciły swoje naturalne uzębienie, jednym z nich są protezy nakładkowe. Są one protezami ruchomymi, czyli można je zdejmować i zakładać samodzielnie. Ten typ uzupełnienia protetycznego mocowany jest na własnych zębach/korzeniach zębów pacjenta, które przed całą procedurą są odpowiednio przygotowywane, lub też na implantach zębowych wszczepianych do kości wyrostka zębodołowego. Protezy typu overdenture mogą być zarówno całkowite, jak i częściowe. Wybór odpowiedniego typu protezy jest zależny od indywidualnej sytuacji konkretnego pacjenta.

Jak już wcześniej wspomniano protezy nakładowe wykorzystują zęby/korzenie zębów pacjenta lub też implanty zębowe. W przypadku własnych korzeni zębowych/zębów ze zniszczoną koroną wykonuje się leczenie endodontyczne i zakłada się wkład korzeniowy, który wystaje około 2-3mm powyżej powierzchni wyrostka zębodołowego. Powierzchnia wkładu wystająca powyżej brzegu wyrostka może być gładka, lub też może zawierać element retencyjny w postaci kuleczki. Elementy retencyjne nie zawsze są umieszczane na wszystkich korzeniach zębów – zależy to od sytuacji indywidualnej – rozmieszczenia korzeni w jamie ustnej. Dopiero na tak przygotowane korzenie zakładana jest proteza nakładowa, która posiada w odpowiednich miejscach elementy wklęsłe, w które przy zakładaniu wskakują umieszczone na korzeniach zębów retencyjne elementy kulkowe. Możliwe jest także odwrotne zastosowanie takich elementów retencyjnych, tzn. umieszczenie elementu wypukłego w płycie protezy, a wklęsłego we wkładzie korzeniowym. Oprócz opisanych już zaczepów kulkowych możliwe jest także wykorzystanie retencji na elementach magnetycznych. Innym rozwiązaniem retencyjnym dla protezy nakładowej jest wykonanie belki Dodlera – elementu metalowego, który jest przymocowany w dwóch naprzeciwległych punktach łuku na korzeniach pokrytych wkładami lub też na implantach. Dzięki takim rozwiązaniom retencyjnym proteza nakładowa nie przemieszcza się w czasie żucia czy mowy. Płyta protezy typu overdenture wykonywana jest z akrylu, który swoim różowym kolorem nie odróżnia się od barwy dziąseł. Kolor i kształt zębów w protezie nakładowej ustalany jest wspólnie z pacjentem, uwzględnia się dopasowanie odcienia zębów protezy do zębów w łuku przeciwstawnym oraz do karnacji.

Dla jakich pacjentów protezy nakładowe są wskazane ?

• Pacjenci z uzębieniem resztkowym, które nie nadaje się do zastosowania jako filar w technice konwencjonalnej (jest niepełnowartościowe)
• Osoby, które nigdy wcześniej nie korzystały z protez zębowych, u których podłoże protetyczne nie zapewnia wystarczającej retencji dla tradycyjnych protez całkowitych
• Przy utracie zębów bocznych (zwłaszcza trzonowych) i jednocześnie nadmiernym starciu zębów przednich
• Przy planowaniu wykonania protezy całkowitej w sytuacji, gdy w przeciwstawnym łuku pacjent ma zachowane własne zęby
• Pacjenci stosujący protezy szkieletowe, u których doszło do odłamania korony zęba, który nie może być odbudowany protetycznie w sposób tradycyjny (korona + wkład)
• Pacjenci, u których planuje się przebudowę zwarcia
• Dla pacjentów zdyscyplinowanych, wzorowo dbających o higienę jamy ustnej oraz zgłaszających się regularnie na kontrole

Szczególną zaletą protez nakładowych jest możliwość wykorzystania korzeni zębów uzębienia resztkowego, które nie nadają się do innego typu odbudowy protetycznej, jako filarów. W ten sposób unika się również konieczności ich ekstrakcji, przez co opóźnia się proces zanikania i zmiany kształtu kości wyrostka zębodołowego. Dzięki wykorzystaniu uzębienia resztkowego osiąga się ulepszoną stabilizację protezy na podłożu protetycznym. Obecność korzenia zęba podtrzymującego protezę pozwala w wielu przypadkach na zmniejszenie długości bezzębnej luki, co daje lepsze możliwości rozmieszczenia sił żucia. Protezy nakładowe pozwalają na wykonanie estetycznej odbudowy, co ma ogromne znaczenie dla samopoczucia pacjenta. U osób, u których występuje odpowiednio dużo korzeni, na których można wykonać elementy retencyjne często da się ograniczyć wielkość płyty protezy górnej, co jest dużą zaletą, ponieważ pozwala na mniejszą zmianę odczuwania smaku, w porównaniu z protezami całkowitymi wykonanymi metodą tradycyjną. W przeciwieństwie do konwencjonalnych protez ruchomych siły żucia przenoszone są tutaj na ozębną, czyli tak jak przy uzębieniu naturalnym. Ten typ przenoszenia sił żucia pozwala na jej równomierny rozkład oraz poprawia koordynację nerwowo-mięśniową. Adaptacja pacjentów do protez nakładowych następuje o wiele szybciej niż do protez konwencjonalnych, związane to jest przede wszystkim z większą niż w przypadku tradycyjnych protez retencją, przez co unika się przesuwania protezy w czasie jedzenia czy mówienia. Zwiększenie retencji wpływa korzystnie także na pewność siebie pacjenta w czasie noszenia protez, ponieważ nie zachodzi ryzyko, że takie uzupełnienie wypadnie w miejscu publicznym Więcej

Czy
wiesz, że...
  • Najmniej bolesne podanie znieczulenia przypisują sobie mieszkańcy woj. podlaskiego, gdzie 33% osób skarżyło się na dolegliwości podczas podania znieczulenia. Najbardziej natomiast z lubuskiego – 54% osób podawało ból przy aplikacji znieczulenia.
  • Dzieci śmieją się około 400 razy dziennie. Dorośli ... tylko 15.
  • Szkliwo zębów jest najtwardszą substancją w ciele człowieka.

lipiec 2017

Sortuj Dodaj
1lip - 2lip 110:00lip 2Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
15lip - 16lip 1510:00lip 16Zastosowanie nici liftingujących PDO i nici haczyków oraz kwasu hialuronowego/wolumetria w zabiegach medycyny estetycznej
22lip - 23lip 2210:00lip 23Zastosowanie kwasu hialuronowego i botoxu w zabiegach medycyny estetycznej
FAQ
NEWSLETTER
Chcesz być na bieżąco i wiedzieć o najnowszysch zdarzeniach przed innymi? Zapisz się do naszego newslettera!

Menu

Zwiń menu >>